Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zwycięstwo Wisły w Przemyślu
Data publikacji: 02-05-2015 17:15105-lecie miejscowej Polonii było powodem, dla którego piłkarze Białej Gwiazdy zjawili się w Przemyślu. Sobotnie spotkanie przy ulicy Sanockiej 7, będące zwieńczeniem obchodów jubileuszu, zakończyło się zwycięstwem Wiślaków 5:0.
Już w 8. minucie meczupodopieczni trenera Moskala objęli prowadzenie po strzale Witka, który wykończył ładną akcję Stępińskiego na lewej flance. 11. minuta przyniosła Białej Gwieździe drugie trafienie, kiedy to kontratak krakowian wykorzystał Boguski. Zawodnik spod Wawelu łatwo minął graczy drużyny przeciwnej i umieścił futbolówkę w siatce.
Zobacz zdjęcia z tego meczu!
Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać, gdyż cztery minuty później uderzeniem po długim rogu golkipera Polonii pokonał Stępiński. Pierwsze zagrożenie ze strony drużyny z Przemyśla przyszło w 21. minucie, lecz futbolówka po strzale Gosy otarła się o nogę Wiślaka i opuściła plac gry.
W 31. minucie groźnie zrobiło się w polu karnym gospodarzy, gdzie nieprzepisowo został zatrzymany szarżujący Stępiński, ale arbiter nie zdecydował się na podyktowanie „jedenastki”. Swoją okazję miała też Polonia sto osiemdziesiąt sekund później, lecz dobrze zachował się wówczas Miśkiewicz, który wyszedł z bramki i uprzedził rywala.
Czwarta bramka dla krakowian padła sześć minut przed przerwą, a po raz drugi w sobotnim spotkaniu bramkarza gospodarzy pokonał Stępiński. Chwilę później do interwencji golkipera z Przemyśla zmusił Stjepanović, posyłając strzał sprzed pola karnego.
Niewiele brakło, a w 43. minucie gola dla Polonii zdobyłby Sedlaczek, który posłał futbolówkę pod poprzeczkę. Na szczęście dla Białej Gwiazdy Miśkiewicz końcówką palców wybił ją na rzut rożny.
Po przerwie gra się wyrównała, a walka toczyła się głównie w środku pola. Dopiero w 68. minucieWiślacy wypracowali sobie klarowną okazję, po której Barrientos trafił w słupek. Osiem minut później ponownie w roli głównej wystąpił urugwajski pomocnik Białej Gwiazdy, lecz tym razem z jego strzałem poradził sobie Krzanowski.
Sto dwadzieścia sekund przed końcowym gwizdkiem arbitra Bangura zmarnował idealną szansę na bramkę, strzelając z dwóch metrów nad poprzeczką. Chwilę później zawodnik z Sierra Leone zrehabilitował się i z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w siatce.
Polonia Przemyśl – Wisła Kraków 0:5 (0:4)
0:1 Witek 8’
0:2 Boguski 11’
0:3 Stępiński 15’
0:4 Stępiński 39’
0:5 Bangura 90’
Polonia Przemyśl: Krzanowski – Jaroch, Załoga, Kuźniar, Barszczak– Kokoć, Sedlaczek, Wanat, Owczar, Gosa – Kalawski
Zagrali także: Buksa, Solarz, Pelc, Mikulec, Furtyk, Gagacz, Świst, Kazek Krystian, Kazek Adrian
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Witek (61’ Jović), Czekaj (46’ Sadlok), Uryga, Żemło – Boguski (61’ Barrientos), Stjepanović (61’Dudka), Garguła (61’ Jankowski), Bangura, Kuczak– Stępiński (61’ Guerrier, 84’ Witek)
Sędziował: Zygmunt Ziober
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















