Strona główna » Aktualności » Zwycięstwo w Bochni

Zwycięstwo w Bochni

Data publikacji: 21-06-2014 18:55



W sobotnie popołudnie piłkarze krakowskiej Wisły zmierzyli się z BKS-em Bochnia w pierwszym sparingu, pokonując rywala 2:0. Bramki na wagę zwycięstwa zdobyli dla Białej Gwiazdy w pierwszej połowie Boguski oraz Brożek.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Już na początku pojedynku zawodnicy ze stolicy Małopolski rozpoczęli szturmowanie bramki gości, jednak strzał Dudki z rzutu wolnego powędrował obok bramki BKS-u. W 4. minucie do głosu doszli gospodarze, ale na posterunku był Buchalik, uprzedzając napastnika rywala.

Zobacz zdjęcia z tego spotkania!

Cztery minuty później ładną akcją popisali się Wiślacy, lecz nie zdołali zamienić podania na gola. W odpowiedzi zawodnicy z Bochni pomknęli w stronę bramki strzeżonej przez Buchalika, ale Kreta uprzedził golkiper Białej Gwiazdy.

13. minuta przyniosła groźną akcję krakowian, kiedy to świetne podanie przed polem karnym otrzymał Handzlik. Pomocnik spod Wawelu naciskany przez obrońcę BKS-u nie zdołał skierować jednak futbolówki do siatki. Chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Szkotak, ale piłka powędrowała na poprzeczką Buchalika.

Po upływie trzech minut świetną wrzutkę skierował Jankowski w kierunku Brożka i tylko centymetry dzieliły Wiślaków od objęcia prowadzenia. W 18. minucie ponownie niebezpiecznie zrobiło się pod bramką BKS-u, ale strzał Urygi wybronił Jaszczyński. Sześćdziesiąt sekund później podopieczni trenera Smudy odnotowali trafienie za sprawą Boguskiego, który wykorzystał sytuację  i lobem posłał piłkę do pustej bramki.

W 26. minucie niebezpiecznie mogło być pod polem karnym bocheńskiej ekipy, lecz piłka po strzale Jankowskiego zatrzymała się na zawodniku gospodarzy. Osiem minut później ponownie z dobrej strony pokazał się Uryga, zagrażając strzałem bramce rywala. 36. minuta przyniosła krakowianom drugą bramkę. Tym razem bramkarza BKS-u pewnym strzałem w sytuacji sam nam pokonał Brożek.

Sześć minut przed końcem pierwszej części spotkania do ataku ruszyli gospodarze, kiedy to ładne podanie w pole karne Buchalika posłał Kret, ale nadbiegający zawodnik Bocheńskiego nie zdołał dojść do futbolówki. Chwilę później wbiegającego w pole karne Brożka uprzedził Szydłowski.

Po zmianie stron, w 48. minucie, o gola mogli pokusić się gospodarze, ale strzał na bramkę Bieszczada pozostawiał wiele do życzenia. Cztery minuty później blisko zdobycia trzeciej bramki dla gości był Stjepanović, ale futbolówka uciekła Wiślakowi. Po upływie kilkunastu sekund na strzał z dystansu zdecydował się Uryga, ale bramkarz gospodarzy odbił piłkę.

56. minuta przyniosła Białej Gwieździe rzut wolny, po którym futbolówkę wypuścił przed siebie golkiper BKS-u. Trzynaście minut później ładnie w pole karne gospodarzy wszedł Stilić, mijając po drodze obrońców, ale strzał Wiślaka był zbyt lekki, aby zagrozić bramce rywala.

W 72. minucie debiutujący w drużynie Białej Gwiazdy Maciej Jankowski mógł odnotować trafienie, ale futbolówka po jego strzale minęła słupek Bocheńskiego Klubu Sportowego. Kolejna warta uwagi sytuacja miała miejsce dziesięć minut później, bowiem ładny strzał z rzutu wolnego posłał w kierunku bramki Bieszczada zawodnik gospodarzy, ale podopieczny trenera Smudy nie dał się zaskoczyć.

BKS Bochnia – Wisła Kraków 0:2 (0:2)
0:1 Boguski 19’
0:2 Brożek 36’

BKS Bochnia: Jaszczyński – Piech, Mazur, Kret, Kasprzyk – Lewicki, Łyduch, Szkotak, Rynduch, Górecki – Stokłosa
Zagrali również: Szydłowski, Dobrowolski, Bodziony, Fortuna, Sobas, Mus, Marut, Górszczyk

Wisła Kraków: Buchalik (46’ Bieszczad) – Furtak (46’ Witek), Czekaj (59’ Janus), Uryga, Dudka – Stjepanović, Boguski (46’ Lucas Guedes), Stilić, Handzlik (59’ Marszalik), Jankowski – Brożek (66’ Ferens)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony