Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zwycięstwo Białej Gwiazdy z Podbeskidziem!
Data publikacji: 21-04-2012 19:58Wisła po raz trzeci z rzędu strzela trzy gole rywalowi i może cieszyć się z trzech punktów. Tym razem krakowiane pokonali w Bielsku-Białej Podbeskidzie 3:1, chociaż aż do 76. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis.
Patentem Podbeskidzia na Wisłę w ostatnich spotkaniach, rozgrywanych między obiema drużynami, były rzuty wolne. Na cztery strzelone Białej Gwieździe gole aż trzy padły po stałych fragmentach gry. W sobotnim pojedynku kibice na bramki musieli czekać aż do 76. minuty i tylko jedna z nich padła po rzucie wolnym.
Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!
Już w 7. minucie Sylwester Patejuk postraszył Wisłę, kiedy to po jego strzale z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę bramki Białej Gwiazdy. W 36. minucie z kolei zaskakujący strzał z dużej odległości oddał Wojciech Reiman, ale Sergei Pareiko wykazał się kunsztem, broniąc uderzenie rywala. Krakowianie również mieli swoje okazje do strzałów na bramkę Podbeskidzia, jednak tym razem zawiodła skuteczność. W 8. minucie po strzale Cezarego Wilka zza linii pola karnego piłka przeleciała nad poprzeczką. Dwie minuty później Ivica Iliev znalazł się na 5. metrze z futbolówką, jednak za długo zwlekał z oddaniem strzału i ją stracił. Na kwadrans przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę Maor Melikson i Andraż Kirm wyprowadzili kontrę. Słoweński pomocnik wbiegł w pole karne Podbeskidzia po dograniu piłki przez Meliksona, ale praktycznie podał futbolówkę Mateuszowi Bąkowi. W 32. minucie na strzał z ok. 16 metrów zdecydował się Melikson, ale Bąk nie dał się pokonać pomocnikowi Białej Gwiazdy, wybijając piłkę na rzut rożny. Na cztery minuty przed przerwą Izraelczyk zagrał futbolówkę za linię obrony, do Ivicy Iliewa, ale ten, będąc z prawej strony bramki, posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej.
W drugiej części spotkania gra Wiślaków ożywiła się. Podopieczni trenera Michała Probierza przyspieszyli tempo, czego efektem mógł być gol. W 54. minucie po dośrodkowaniu Michaela Lameya z prawej strony do piłki doszedł Cezary Wilk, ale kapitan Białej Gwiazdy, któremu wystarczyło trącić futbolówkę w prawo lub w lewo, aby trafiła do siatki, uderzył ją prosto w Bąka. Sześć minut później golkiper drużyny gospodarzy znowu wyszedł zwycięsko z próby, broniąc strzał Maora Meliksona z 16 metrów. W 76. minucie był już jednak bezradny po strzale Tomasa Jirsaka, który wykorzystał podanie Andraża Kirma. Wcześniej świetną akcją popisał się Ivica Iliev, który ograł w polu karnym Podbeskidzia trzech rywali i dograł piłkę do Kirma.
Po zdobyciu prowadzenia Biała Gwiazda jednak niepotrzebnie cofnęła się do obrony, co mogło skończyć się bramką. W 77. minucie stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Juraj Dancik, który nie trafił do bramki z kilku metrów. Zawodnik Podbeskidzia przy strzale doznał poważnie wyglądającej kontuzji kostki i musiał zostać zmieniony. Krakowianie otrząsnęli się jednak z letargu i po kontrze w 81. minucie na listę strzelców wpisał się Andraż Kirm, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Ivica Iliev.
Tradycji musiało jednak stać się zadość – w 84. minucie gospodarze zdobyli kontaktowego gola po rzucie wolnym, a autorem trafienia był Liran Cohen, który na murawie pojawił się zaledwie minutę wcześniej. Wiślacy nie pozwolili jednak sobie na utratę drugiego gola, tak jak to było w przypadku meczu w ubiegłym sezonie w Pucharze Polski, ale sami podwyższyli prowadzenie. Na trzy minuty przed końcem meczu strzał Ivicy Iliewa obronił Bąk, ale skuteczną dobitką popisał się Tsvetan Genkov, ustalając wynik na 3:1 dla Wisły.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków 1:3 (0:0)
0:1 Jirsak 76'
0:2 Kirm 81'
1:2 Cohen 84'
1:3 Genkov 87'
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Bąk – Sokołowski, Dancik (82' Byrtek), Konieczny, Górkiewicz – Ziajka, Łatka, Reiman (83' Cohen), Malinowski (59' Sacha), Patejuk – Demjan
Wisła Kraków: Pareiko – Lamey, Czekaj, Diaz, Paljić – Wilk, Jirsak (85' Sobolewski) – Iliev (89' Garguła), Melikson (90' Jaliens), Kirm – Genkov
Żółte kartki: Reiman (Podbeskidzie) – Diaz, Lamey (Wisła)
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 4 100
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















