Strona główna » Aktualności » Zwycięski remis Podbeskidzia

Zwycięski remis Podbeskidzia

Data publikacji: 16-03-2011 22:24



Wisła Kraków na ćwierćfinale zakończyła swoją przygodę w Pucharze Polski. W meczu rewanżowym zremisowała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2, mimo że prowadziła już 2:0. W dwumeczu lepsi okazali się górale, którzy awansowali do półfinału.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Pierwsze minuty rewanżowego spotkania w Bielsku-Białej przebiegały pod dyktando drużyny gospodarzy, którzy kontrolowali wydarzenia na boisku. Kilka razy groźnie zaatakowali, ale nie potrafili skutecznie wykończyć swoich akcji. Wiślacy próbowali odgryźć się rywalom, jednak ci skutecznie bronili dostępu do swojej bramki. W 24. minucie przy linii bocznej został sfaulowany Maor Melikson. Z rzutu wolnego w pole karne Podbeskidzia dośrodkował Patryk Małecki, a piłkę do własnej bramki skierował Robert Demjan. Bramka wyraźnie podcięła skrzydła gospodarzom, a ożywiła grę Wisły Kraków, która przejęła inicjatywę. W doliczonym czasie pierwszej połowy po dośrodkowaniu Małeckiego głową na bramkę Richarda Zajaca uderzył Michaił Sivakov, ale piłka trafiła w słupek.

Zobacz zdjęcia Daniela Gołdy oraz Maksa Michalczaka.

W drugiej części spotkania mecz przyniósł jeszcze więcej emocji. W 51. minucie Piotrowi Malinowskiemu zabrakło niewiele, by sięgnąć piłki dośrodkowanej w pole karne Białej Gwiazdy. W odpowiedzi krakowianie przeprowadzili akcję, po której cieszyli się z kolejnej bramki. Maor Melikson wyłożył piłkę Tsvetanowi Genkovowi, który umieścił ją w siatce Richarda Zajaca. Cztery minuty później podopieczni Roberta Maaskanta mogli dobić rywali trzecim trafieniem. Wiślacy wyszli z kontrą czterech na dwóch, Patryk Małecki zagrał na wolne pole do Andresa Riosa, jednak techniczne uderzenie Argentyńczyka w ostatniej chwili z bramki wybił Bartłomiej Konieczny.

W 59. minucie ta niewykorzystana okazja się zemściła na Wiślakach. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Adam Cieśliński zdobył kontaktową bramkę dla gospodarzy. Będący na fali piłkarze drużyny Podbeskidzia zdołali doprowadzić do remisu, kiedy w 75. minucie gola na 2:2 strzelił Tomasz Górkiewicz.

W 84. minucie spotkania Patryk Małecki mógł dać Wiśle upragnione zwycięstwo, ale po podaniu Wojciecha Łobodzińskiego trafił w boczna siatkę bramki Podbeskidzia. W doliczonym czasie gry Erik Cikos obejrzał jeszcze czerwona kartkę za faul taktyczny, powstrzymując biegnącego sam na sam rywala.

Biała Gwiazda niejako na własne życzenie odpada z Pucharu Polski. Krakowianie zdołali dwukrotnie trafić do bramki twardo grającego rywala, ale nie potrafili już utrzymać korzystnego wyniku. Wiślakom pozostaje walka o prymat w Ekstraklasie.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków 2:2 (0:1)

0:1 Demjan (sam.) 25’
0:2 Genkov 53’
1:2 Cieśliński 59’
2:2 Górkiewicz 75’

Pierwszy mecz: 1:0 dla Podbeskidzia. Awans: Podbeskidzie Bielsko-Biała


Podbeskidzie Bielsko-Biała: Zajac – Cienciała, Konieczny, Dancik, Górkiewicz – Sokołowski (40’ Rogalski), Koman, Metelka (75’ Kołodziej), Łatka – Demjan, Malinowski (58’ Cieśliński)

Wisła Kraków: Pareiko – Cikos, Jaliens, Bunoza, Paljić – Małecki, Wilk (82’ Żurawski), Sivakov, Rios, Melikson (63’ Łobodziński)– Genkov (64’ Garguła)

Żółte kartki: Konieczny, Cieśliński (Podbeskidzie) – Sivakov, Paljić, Bunoza (Wisła)
Czerwona kartka: Cikos (Wisła)
Sędziował: Marcin Borski (Warszawa)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony