Strona główna » Aktualności » Żurawski: Robię to, co do mnie należy

Żurawski: Robię to, co do mnie należy

Data publikacji: 26-10-2010 23:23



"W lidze czeka na nas teraz bardzo wymagający rywal. Tym bardziej cieszy, że do awansu nie była potrzebna dogrywka" - mówi po meczu Pucharu Polski z Widzewem Łódź strzelec decydującego gola, Maciej Żurawski.

 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

"Kto strzela bramki - to sprawa drugoplanowa. Nie będę ukrywał, że napastnika cieszy, gdy trafia do siatki rywali, ale najważniejszy jest awans, który wywalczyliśmy" - przekonuje strzelec jedynego gola w meczu z Widzewem. "Przed meczami Pucharu Polski trudniej się zmobilizować niż przed walką o ligowe punkty" - przyznaje "Żuraw" i tłumaczy: "Mecze pucharowe rozgrywane są w tygodniu, między spotkaniami Ekstraklasy, a choćby teraz czeka na nas w lidze bardzo wymagający rywal. Tym bardziej cieszy, że do awansu nie była potrzebna dogrywka."

"W meczu dużo było walki, ale też sporo sytuacji do zdobycia bramki przez Wisłę. Brakowało nam skuteczności, a przez to końcowe minuty były nerwowe" - zauważa napastnik. Snajper Białej Gwiazdy przyznaje przy tym, że w ostatnim czasie krakowianom fortuna sprzyja. "Nie ukrywam, że bramka padła szczęśliwie, ale w piłce szczęście zawsze jest potrzebne. Sprzyjało nam w meczu z Lechią, sprzyjało też dziś. Z jego pomocą wygraliśmy dwa kolejne spotkania, dobrze byłoby podtrzymać tę passę w Poznaniu" - dodaje piłkarz, nawiązując do czekającej Wisłę wyjazdowej potyczki z Lechem.
 
Maciej Żurawski odniósł się też do swojej sytuacji w Wiśle: "Jestem zawodnikiem i staram się robić to, co do mnie należy, także wtedy, gdy nie gram w od pierwszego gwizdka. Jeśli trener decyduje, że usiądę na ławce, to ja przyjmuję jego decyzję."

Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony