Strona główna » Aktualności » Żonaci górą!

Żonaci górą!

Data publikacji: 24-01-2013 11:18



Od nudy przez monotonię do bezrefleksyjnej rutyny droga jest bliska, więc trener Kulawik unika powtarzalności zajęć. Co tym razem wymyślił szkoleniowiec Białej Gwiazdy, by utrzymać nie tylko kondycję piłkarzy, ale także ich umysły w stanie gotowości? 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Podzielił zespół na dwie drużyny: kawalerów i żonatych. To nieoczekiwane kryterium wyłonienia grup już w pierwszym ćwiczeniu po rozgrzewce wniosło dodatkowy impuls do rywalizacji. Zawodnicy grali w nieco zmodyfikowaną wersję siatkonogi. Tym razem piłkę można było odbić tylko głową, a siatka oddzielająca dwa pola do gry była ruchoma. Tam, gdzie piłka upadła na ziemię, znajdował się środek boiska. Przegrywała drużyna, którą kolejne zagrania doprowadzały do linii końcowej pola. 

Zobacz zdjęcia z tego treningu!

Podczas wykonywania drugiego ćwiczenia zawodnicy musieli trafić w linę rozpiętą po jednej i drugiej stronie bramki, na wysokości spojenia słupka z poprzeczką. Szybko się okazało, że to skomplikowane zadanie jest łatwiejsze dla żonatych, to oni wiedli prym w tych zawodach. Po pierwszej konkurencji prowadzili 2:1, aby ostatecznie wygrać aż 4:1.

Jeden ze zwycięzców – Rafał Boguski, tak skomentował wygraną: „Po ciężkiej pracy bardzo przydaje nam się taki trening jak dziś. To sama przyjemność. Można powiedzieć, że doświadczenie wygrało z młodością. Widać było, że jesteśmy lepsi w tych dwóch konkurencjach, wszystko dzięki Osmanowi, który dominował w powietrzu”.

Trener Kulawik zaś tłumaczył: „Zależało nam na tym, żeby zawodnicy złapali trochę oddechu po wczorajszych popołudniowych zajęciach, które były ciężkie. Za parę godzin wracamy do wytężonej pracy”.

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony