Strona główna » Aktualności » Zieńczuk: Zawsze trzymam kciuki za Wisłę

Zieńczuk: Zawsze trzymam kciuki za Wisłę

Data publikacji: 25-03-2012 23:21



Marek Zieńczuk, pomocnik Ruchu Chorzów, rozegrał dobre spotkanie przeciwko Białej Gwieździe. Dzięki postawie na boisku przyczynił się do zwycięstwa „Niebieskich” nad krakowską Wisłą, a jego drużyna uczyniła kolejny krok ku upragnionemu mistrzostwu Polski.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Zespół Marka Zieńczuka okazał się lepszy od drużyny spod Wawelu. Pomocnik Ruchu pokusił się o ocenę zespołu Białej Gwiazdy oraz wyznał, w czym tkwi sekret sukcesów klubu z Chorzowa. „Ciężko jest mi oceniać zespół Wisły, szczególnie przez pryzmat dzisiejszej rywalizacji. Niewątpliwie jest to drużyna posiadająca zawodników z dużymi umiejętnościami, ale czasem to nie wystarcza, aby zwyciężyć. Należy tworzyć zgrany zespół, który ze sobą współpracuje i dobrze się rozumie, tak jak Ruch. Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze przewyższamy rywali pod względem umiejętności, ale nadrabiamy ambicją i grą zespołową” – wyznał.

Arbiter spotkania, Szymon Marciniak, podyktował rzut karny dla gospodarzy po tym, jak dopatrzył się przewinienia na pomocniku Ruchu – Marku Zieńczuku. Jak decyzję sędziego ocenia piłkarz chorzowian? „Patrząc na sytuację, po której sędzia podyktował rzut karny, mogę powiedzieć, że decyzję arbitra oceniam pół na pół. Jeden z zawodników uniemożliwił mi oddanie strzału, a ja kopnąłem go w udo. Nie było żadnego wymuszenia karnego ze strony mojej osoby, nie chciałem także nikogo oszukiwać” – powiedział.

Przed piłkarzami Białej Gwiazdy kolejny trudny pojedynek. Tym razem mistrzowie Polski podejmować będą lidera rozgrywek – warszawską Legię. Marek Zieńczuk wyjawił, że podczas piątkowego spotkania będzie kibicował drużynie z Krakowa. „Zawsze trzymam kciuki za Wisłę i nic w tej kwestii się nie zmieni. Zdaję sobie sprawę, iż rywalizacja Wisły z Legią jest ważnym wydarzeniem. Myślę jednak, że będzie to bardzo ciekawe spotkanie i jeszcze raz zapewniam, że będę kibicował drużynie z Krakowa” – zakończył pomocnik Ruchu Chorzów.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony