Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zieńczuk: Trzymam kciuki za Wisłę, ale z wyjątkiem soboty
Data publikacji: 06-03-2014 16:40Marek Zieńczuk - doskonale znany fanom przy Reymonta - znów rozgrywa świetną rundę. Strzela, asystuje, zdobywa gole ze stałych fragmentów gry. Przed meczem z Wisłą nie ukrywa, że serce zabije mu mocniej.
Zieńczuk w Krakowie spędził pięć sezonów, zdobywając w tym czasie trzy mistrzowskie tytuły. Choć dzisiaj jest zawodnikiem Ruchu Chorzów, nie ukrywa sentymentu do Białej Gwiazdy. ”Oczywiście sentyment do tego klubu pozostał. Mieszkam w Krakowie i z tym miastem wiążę swoje życie. Mimo że trenuję w Chorzowie, to codziennie dojeżdżam na Śląsk samochodem. Cały czas kibicuję Wiśle, mam również wielu znajomych, którzy chodzą na mecze przy Reymonta. Można powiedzieć, że oprócz spotkań przeciwko krakowskiej drużynie, zawsze trzymam kciuki za mój były klub” – deklaruje zawodnik „Niebieskich”.
„Zieniu” nie ukrywa, że miło będzie wrócić na stadion przy ulicy Reymonta 22. „Na pewno fajnie będzie znowu zagrać na stadionie Wisły. Szkoda tylko, że kary zarówno dla kibiców Wisły, jak i Ruchu Chorzów sprawią, iż atmosfera na trybunach z pewnością będzie inna niż zwykle ” – tłumaczy skrzydłowy Ruchu.
Przed rozpoczęciem sezonu nikt nie spodziewał się, że Wisła i Ruch będą zajmować tak wysokie miejsca w tabeli. „Na pewno oba zespoły miło zaskoczyły w tym sezonie. Wiadomo, że od Wisły wymaga się, aby ta znajdowała się w górze tabeli. Oczywiście, poprzedni sezon nie był taki dobry i nikt nie stawiał na zespół Franciszka Smudy. To samo można powiedzieć o nas, kiedy zakończyliśmy poprzednie rozgrywki na przedostatnim miejscu. Dzisiaj okazuje się, że sobotnie spotkanie będzie meczem czołowych drużyn w lidze”.
Chorzowianie swoją dobrą postawę w T-Mobile Ekstraklasie zawdzięczają trenerowi Kocianowi, który odmienił grę śląskiego zespołu. „Na pewno odkąd przyszedł do nas trener Kocian, wszystko się zmieniło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W tym momencie tworzymy fajną drużynę, która jest dobrze ustawiona taktycznie. Najważniejsze, że zdobywamy punkty, mimo że nie ma u nas wielkich indywidualności, ale wszystko jest dostrojone w ten sposób, że potencjał każdego zawodnika jest wykorzystywany w maksymalny sposób”.
Najbliższy pojedynek Wisły z Ruchem będzie dobrą okazją do spotkania przyjaciół z byłego klubu. „Na boisku zawsze walczy się na sto procent i nie patrzy się, czy twój przyjaciel staje naprzeciwko ciebie. W sobotę na pewno będzie walka o trzy punkty, i koledzy, których znam, podejdą do tego w podobny, profesjonalny sposób” – kończy były gracz Białej Gwiazdy.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















