Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zieńczuk: Aż żal, że sezon się kończy
Data publikacji: 29-05-2009 22:50„Myślę, że im bliżej zakończenia tego sezonu, tym jestem w lepszej dyspozycji. Aż żal, że on się kończy” – mówi Marek Zieńczuk przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław, który będzie tym samym ostatnim piłkarskim widowiskiem Wiślaków w sezonie 2008/2009.
Dla całej drużyny sobotnie spotkanie będzie jedynie końcowym przystankiem mijającego sezonu. Jednak dla popularnego „Zienia” konfrontacja ze Śląskiem będzie prawdopodobnie również ostatnią w barwach Białej Gwiazdy. „Ten mecz mogę zapamiętać do końca życia. Fajnie by było, gdybyśmy jednak ten tytuł przypieczętowali. Aby humory były radosne po tym ostatnim spotkaniu” – uważa piłkarz.
Do końcowego sukcesu, czyli wywalczenia mistrzostwa Polski potrzeba Wiślakom tylko jednego punktu w ostatnim starciu. Czy jednak wyczuwa się pewne obawy albo zdenerwowanie w szatni? „Nie ma wielkiego ciśnienia na zdobycie trzech punktów. Można powiedzieć, że presja rosła z każdą kolejną kolejką ligową. Warto odłożyć nerwy na bok. Mamy reprezentantów Polski w swoim składzie, mamy doświadczonych zawodników i myślę, że tej presji w nich już nie ma” – twierdzi Zieńczuk. „Bardziej myślę o tym spotkaniu w takim kontekście, by dobrze zakończyć ten sezon. Na pożegnania przyjdzie czas” – tonuje nastroje sam zainteresowany, pytany o tremę w odniesieniu do pożegnania przez kibiców i klub.
Marek Zieńczuk nie lubi rozpamiętywać przeszłości. Spoglądając na swoją dotychczasową karierę w Wiśle postara się zapamiętać pozytywne chwile, które spotkały go w Krakowie. „Na pewno będę starał się myśleć o tych dobrych chwilach, czyli o trzech tytułach, jeśli ten ostatni zdobędziemy. Było też kilka rzeczy, o których będę się starał pamiętać mniej, ale nie ma co do nich wracać. Trzeba wyciągnąć z tego lekcję i myśleć o pozytywach” – sądzi piłkarz.
Moment, który najbardziej utkwił w pamięci? „Bardzo dobrze wspominam bramkę z poprzedniego sezonu w mecz z Legią Warszawa, która dała nam tutaj zwycięstwo i sprawiła mi chwile radości” – wspomina. Cały poprzedni sezon w wykonaniu popularnego „Zienia” był niezwykle udany. 16 zdobytych goli to najlepsza wizytówka jego osiągnięć. „Zawsze strzelałem sporo goli, ale poprzedni sezon był naprawdę wyjątkowy i ciężki do powtórzenia” – przyznaje.
Wspomnienia z dobiegającego wielkimi krokami sezonu też są dla Marka Zieńczuka miłe. Żałuje jedynie, że niebawem rozgrywki odejdą już do historii. „Trzeba powiedzieć, że zaczęło się niefortunnie, były momenty słabości i zwątpienia, ale dobrze się skończyło. Myślę, że im bliżej zakończenia tego sezonu, tym jestem w lepszej dyspozycji. Aż żal, że on się kończy” – kończy pomocnik Wisły.
Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















