Strona główna » Aktualności » Żewłakow: Cieszy sposób, w jaki graliśmy

Żewłakow: Cieszy sposób, w jaki graliśmy

Data publikacji: 08-09-2010 01:00



„Małymi kroczkami gdzieś się tam zbliżamy, ale ciągle nie ma tego punktu kulminacyjnego, czyli dobrej gry i zwycięstwa” – po wyjściu z szatni mówił kapitan reprezentacji Polski, Michał Żewłakow.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Nie ma co ukrywać, to my sprowokowaliśmy te dwie sytuacje. Nie były to bramki strzelone po jakichś wybitnych akcjach” – mówił Żewłakow o straconych przez gospodarzy bramkach.

Obrońca reprezentacji przyznał, że w meczu w Krakowie można zauważyć kilka pozytywów. „Jeśli chodzi o mecz, na pewno pozytywem jest sposób w jaki graliśmy, ale z drugiej strony nie chodzi tylko o styl, ale także o zwycięstwo. To zawsze daje trochę pewności siebie i radości kibicom oraz motywację, żeby pracować dalej. Na pewno cieszy to, że do ostatniej sekundy stwarzaliśmy sytuacje do strzelenia bramki” – powiedział Żewłakow.

„Dzisiaj byliśmy nieskuteczni, nie wykorzystaliśmy karnego, sytuacji z drugiej połowy, które sobie stworzyliśmy. Australia chyba wielkiego futbolu nie pokazała na naszym tle. Małymi kroczkami gdzieś się tam zbliżamy, ale ciągle nie ma tego punktu kulminacyjnego, czyli dobrej gry i zwycięstwa” – dodał kapitan biało-czerwonych.

Marta Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony