Strona główna » Aktualności » Żemło: To motywuje do dalszej pracy

Żemło: To motywuje do dalszej pracy

Data publikacji: 24-09-2014 23:38



Udany występ w Pucharze Polski odnotował młody obrońca krakowskiej Wisły, Piotr Żemło. „Myślę, że nie był to słaby mecz w moim wykonaniu, zwłaszcza że nie grałem na swojej pozycji” – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

19-letni Piotr Żemło nie zmarnował szansy otrzymanej od trenera Smudy, pokazując się z dobrej strony w spotkaniu przeciwko poznańskiemu Lechowi. „Nie mnie to oceniać, zobaczymy, co trener powie. Myślę, że nie był to jednak słaby mecz w moim wykonaniu, zwłaszcza że nie grałem na swojej pozycji” – powiedział. „Cieszę się, że mogłem wystąpić i pokazać się, bo to dla młodych szansa. Szkoda jednak, że nie awansowaliśmy. Przydarzyły się nam dwa błędy i przegraliśmy” – podsumował.

Zawodnik Białej Gwiazdy przyznał, iż liczy także na występ w T-Mobile Ekstraklasie. „Mam nadzieję, że jakoś tę szansę dostanę. Kadra nie jest zbyt szeroka, przyjdą kartki i kontuzje, więc może uda się zagrać w meczach ligowych” – zdradził. Nominalną pozycją piłkarza jest środek obrony, jednak Żemło udowadnia, iż jest uniwersalnym graczem. „Jestem uniwersalnym zawodnikiem, dużo razy grałem nie na swojej pozycji. Nie tylko za kadencji trenera Smudy, ale i Probierza” – wyznał.

Opiekun zespołu spod Wawelu, trener Franciszek Smuda, wyznał przed meczem z Kolejorzem, iż Żemło, obok Przemysława Lecha, jest bliski wkomponowania się w drużynę Białej Gwiazdy. „To tylko motywuje do dalszej pracy, będę starał się dać z siebie wszystko” – zapewnił. W czerwcu zawodnikowi kończy się kontrakt. Na pytanie, czy chciałby zostać pod Wawelem, odpowiedział: „Jeśli klub będzie chciał przedłużyć ze mną umowę, to oczywiście, że się zgodzę”.

Jak Żemło ocenia postawę Wisły w starciu z Lechitami? „Widać było, że brakuje nam doświadczenia, zagrało dużo młodych zawodników. Praktycznie pierwszy skład został w Krakowie, dostali wolne. Przed nami w niedzielę mecz derbowy, jest on ważniejszy niż Puchar Polski. Młodzi dostali szansę, jedni pokazali się lepiej, drudzy gorzej, zobaczymy, jak będzie w przyszłości” – skomentował. „Nastawiliśmy się na grę z kontry, wiedzieliśmy, że Lech wyjdzie w podstawowej jedenastce. My jesteśmy taką zbieraniną, nigdy nie graliśmy w tym składzie, chcieliśmy jak najdłużej utrzymać korzystny wynik” – zakończył.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony