Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Żemło: Stać mnie na więcej
Data publikacji: 13-04-2015 10:10Młody obrońca Piotr Żemło pojawił się w piątek w wyjściowej jedenastce Białej Gwiazdy i przebywał na murawie w starciu z Górnikiem Zabrze przez pełne 90 minut. Dla podopiecznego trenera Kazimierza Moskala występ w potyczce ligowej jest ważnym krokiem w przód. Żemło ma nadzieję na kolejne minuty na boiskach ekstraklasowych, to bowiem pozwoli mu zdobywać doświadczenie tak niezbędne na pozycji stopera.
Młody defensor Wisły poddał surowej ocenie swoją postawę w rywalizacji z Trójkolorowymi. „Nie jestem zadowolony ze swojego występu, a szczególnie z pierwszej części meczu, kiedy grałem na pewno zbyt nerwowo. Myślę jednak, że druga połowa była w moim wykonaniu o wiele lepsza” – zaczął samokrytycznie Piotr Żemło. Obrońca, udzielając wywiadu, zaznaczył, że piątkowa dyspozycja oczywiście nie jest szczytem jego umiejętności, a to co naprawdę potrafi, chciałby pokazać w kolejnych spotkaniach. „Jestem pewny, że stać mnie na więcej i jeszcze nie pokazałem swoich pełnych możliwości. Jeśli dostanę szansę w kolejnym meczu, to zrobię wszystko, aby było lepiej niż ostatnio” – stwierdził.
Piotr Żemło przyznał, że w czasie meczu mógł liczyć na pomoc Arkadiusza Głowackiego oraz innych kolegów z drużyny. „Gra obok tak doświadczonego kapitana i dobrego zawodnika, jakim jest Arek Głowacki, dodaje pewności siebie. Bardzo dużo mi pomagał, podpowiadał, a jednocześnie motywował po błędach, których się nie ustrzegłem. Oczywiście, wszyscy zawodnicy starają się sobie wzajemnie podpowiadać, aby gra zespołu była jak najlepsza” – powiedział młody defensor.
Na pytanie, czy liczy na częstsze występy w zespole Białej Gwiazdy, odparł: „Myślę że wszystko zależy ode mnie, czy będę grał czy nie. Zapewniam, że będę pracował na treningach tak, żeby znowu pojawić się na boisku” – powiedział pełen determinacji. Młody obrońca nie ukrywał, że denerwował się przed wyjściem na murawę. „Na pewno lekka trema była, nie będę kłamał. Natomiast, podpatrując starszych kolegów, uczę się, jak należy ustawić się na boisku i zachować w konkretnych sytuacjach. Mam nadzieję, że dzięki temu nabiorę piłkarskiej ogłady i zaowocuje to w przyszłości” – dodał.
W końcówce rywalizacji z Górnikiem Zabrze Żemło próbował odwrócić losy spotkania, lecz ze strzałem Wiślaka poradził sobie Steinbors. „Znalazłem się w dogodnej sytuacji pod koniec meczu, piłka spadła mi pod nogi, przyjąłem ją, ale nieczysto trafiłem, dlatego bramkarz tak łatwo obronił to uderzenie. Na pewno każdy zawodnik bierze na swoje barki ciężar gry i stara się grać najlepiej, jak może. Ja także postanowiłem spróbować i oddałem strzał” – zakończył swoją wypowiedź Piotr Żemło.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















