Strona główna » Aktualności » Żemło: Będę mocno pracować

Żemło: Będę mocno pracować

Data publikacji: 01-02-2015 20:53



Piotr Żemło to zawodnik, który podczas zimowych przygotowań do rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy wystąpił we wszystkich meczach kontrolnych. W sparingu z Guangzhou R&F F.C. młody obrońca zaliczył 55 minut na boisku.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Zawodnika Białej Gwiazdy poprosiliśmy o ocenę dzisiejszego pojedynku, w którym lepsi okazali się piłkarze z Chin. „Wynik jest, jaki jest. Nie ma się co rozżalać. Błędy indywidualne spowodowały, że straciliśmy trzy bramki, ale mogliśmy się również pokusić o ich strzelenie. Czujemy w nogach treningi i wczorajszy mecz. Zespół z Chin jest w zdecydowanie innej fazie przygotowań, bo wkrótce grają w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Choć to tylko sparing, to musimy wyciągnąć wnioski” – skomentował pojedynek Żemło.

Obrońca Franciszka Smudy nie ukrywa, że odczuwa zmęczenie na tym etapie przygotowań do rozgrywek. „Czeka nas jeszcze kilka sparingów, więc na odpoczynek przyjdzie czas, gdy wrócimy do Krakowa, przed samą ligą. Przygotowania są intensywne, gramy mecz za meczem. Niektórzy zawodnicy grali wczoraj i dzisiaj po dziewięćdziesiąt minut, więc czuć to w nogach”.

Żemło stał się podstawowym zawodnikiem w meczach kontrolnych Białej Gwiazdy. Czy spodziewa się,  że wybiegnie w podstawowym składzie 13 lutego w Gdańsku? „Przygotowuję się do tego spotkania jak każdy. Wiadomo, że niedługo wróci Richard Guzmics, dlatego trener będzie musiał dokonać wyboru. Staram się zbierać doświadczenia i grać jak najlepiej. Jeśli trener na mnie postawi, to dam z siebie wszystko, jeśli nie, to dalej będę mocno pracować” – zapewnia gracz pierwszego zespołu.

Z powodu urazów mięśniowych w dzisiejszym meczu nie zagrali Arkadiusz Głowacki i Dariusz Dudka. W związku z tym szansę na grę od pierwszej minuty otrzymał dzisiaj Remigiusz Szywacz. „Wiadomo, że nasza kadra nie jest szeroka, więc gdy któryś z zawodników doznaje urazu, to trzeba przestawiać pozycje i szukać rozwiązań. Na pewno nie jest łatwo, gdy roszad jest dużo, a organizmu nie da się oszukać, kontuzje są wpisane w nasz zawód” – zakończył Żemło.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony