Strona główna » Aktualności » Ze Śląskiem po raz sześćdziesiąty szósty

Ze Śląskiem po raz sześćdziesiąty szósty

Data publikacji: 16-05-2013 16:15



Sześćdziesiątemu szóstemu pojedynkowi z udziałem Śląska Wrocław oraz krakowskiej Wisły towarzyszyć będzie prawdziwie przyjacielska atmosfera na trybunach. Oba zespoły muszą jednak powalczyć o komplet oczek, bowiem wiele może się jeszcze wydarzyć w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Po udanym spotkaniu rozegranym przez mistrza Polski na inaugurację przeciwko Widzewowi Łódź, wygranym ostatecznie przez Śląsk 2:1, przyszła seria trzech z rzędu remisów. Najpierw podopieczni Stanislava Levego podzielili się punktami z Koroną Kielce, później zaś nie zdołali pokonać chorzowskiego Ruchu oraz broniącego się przed spadkiem Podbeskidzia.

Dwudziesta kolejka była potwierdzeniem słabszej dyspozycji wrocławian, którzy ulegli wiszącemu nad przepaścią PGE GKS Bełchatów, ulegając 0:1. W kolejnej potyczce Śląsk zdołał podnieść się z kolan, bowiem od 37. minuty przegrywał przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze po bramce Nakoulmy, lecz walka do ostatniego gwizdka sędziego przyniosła ważne trzy oczka, a autorami zwycięstwa Śląska zostali Mila oraz Ćwielong.

22. i 23. seria spotkań T-Mobile Ekstraklasy to ponownie tylko dwa punkty mistrza Polski, dzięki remisom wywalczonym w rywalizacji z Polonią oraz gdańską Lechią. Na listę strzelców w meczu ze stołeczną drużyną wpisali się Kokoszka oraz Mila, a piłkę do siatki w spotkaniu z ekipą z Północy Polski wpakował Ćwielong.

Kolejna potyczka to całkowita dominacja Zagłębia Lubin, który wbił mistrzom Polski aż cztery bramki, nie tracąc żadnej. W rywalizacji z Pogonią Szczecin wrocławianom udało się rzutem na taśmę wywalczyć trzy punkty, bowiem szalę na korzyść Śląska przechylił dopiero w 85. minucie Ćwielong. Mecz w ramach ubiegłej kolejki przypominał prawdziwy horror, gdyż w Gliwicach gospodarze pojedynku wydarli zawodnikom Levego jeden punkt, zdobywając gola na wagę zwycięstwa tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra.

Śląsk Wrocław zgromadził po dwudziestu sześciu meczach 40 punktów, zajmując piątą pozycję. Mistrzowie Polski mają zatem sześć oczek więcej od Wisły i wciąż szansę na europejskich puchary.

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy, Tomasz Kulawik, przed meczem ze Śląskiem może liczyć na wsparcie Wilka oraz Chaveza, powracających po przymusowej pauzie z powodu żółtych kartek. Istnieje prawdopodobieństwo, że w osiemnastce meczowej na piątkowy pojedynek znajdą się rekonwalescenci: Tsvetan Genkov, Marko Jovanović oraz Kew Jaliens. Pod znakiem zapytania stoi z kolei występ Radosława Sobolewskiego, zgłaszającego dolegliwości bólowe, a także Michała Szewczyka, któremu w treningach przeszkadza naciągnięty mięsień dwugłowy.

W kadrze wrocławian na pojedynek z Wisłą powinien znaleźć się golkiper gospodarzy, Marian Kelemen, a także piłkarze zmagający się w ostatnim czasie z kontuzjami: Marcin Kowalczyk i Rafał Grodzicki. Stanislav Levy nie będzie mógł natomiast skorzystać z pomocy Przemysława Kaźmierczaka, którego z rywalizacji wyklucza uraz.

Piłkarze obu drużyn mają za sobą 65 bezpośrednich pojedynków, a statystyki meczowe przemawiają na korzyść Śląska Wrocław. Mistrzowie Polski mają na swoim koncie 28 zwycięstw, o 5 więcej od Wisły ,a 14 spotkań kończyło się podziałem punktów.

W pięciu ostatnich pojedynkach ligowych dwukrotnie wygrywała Biała Gwiazda, tyle samo razy górą był Śląsk, a w zaledwie jednej potyczce padł remis. Jesienią Wisła pokonała przed własną publicznością mistrza Polski 1:0 dzięki trafieniu Ilieva.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony