Strona główna » Aktualności » Zatrzymać Podbeskidzie

Zatrzymać Podbeskidzie

Data publikacji: 04-03-2013 08:23



Od mocnego uderzenia rozpoczęła drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała rundę rewanżową T-Mobile Ekstraklasy, zgarniając cenne trzy punkty w walce o utrzymanie się na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce. „Górale” pokazali charakter i wolę walki podczas spotkania inauguracyjnego przeciwko Jagiellonii, gromiąc rywala aż 4:0. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Sytuacja najbliższego rywala Białej Gwiazdy w dalszym ciągu pozostawia wiele do życzenia, jednak wygrana odniesiona na wiosnę w potyczce w ramach 16. kolejki sprawiła, że oczy piłkarskiej Polski zwróciły się na „czerwoną latarnię” ligi, która bez skrupułów wbiła piłkarzom z Białegostoku cztery bramki.

Podopieczni trenera Dariusza Kubickiego pierwsze trafienie zaliczyli niespełna minutę po gwizdku sędziego, rozpoczynającym pojedynek. Na listę strzelców wpisał się wówczas pewny punkt zespołu, Robert Demjan, który wyczyn ten powtórzył ponownie osiem minut przed końcem meczu. W 17. minucie ładnym strzałem głową popisał się nowy nabytek Podbeskidzia, Błażej Telichowski, podwyższając rezultat spotkania. Ostatnim szczęśliwcem, ładującym futbolówkę do siatki Słowika, był obrońca Marek Sokołowski.

Sztab szkoleniowy drużyny Podbeskidzia zapewnił swoim graczom podczas okresu przygotowawczego dziewięć sparingów. Drużyna z Bielska-Białej wygrała wówczas pięć potyczek, trzy razy remisując i ponosząc trzy porażki. Z kolei ogromne zawirowania i zmiany zaszły w przerwie zimowej w składzie „Górali”,  bowiem aż piętnastu graczy opuściło klub, w tym m.in. Liran Cohen oraz Ireneusz Jeleń. Wzmocnienie drużyny przyszło natomiast ze strony dziesięciu piłkarzy. Na uwagę zasługują transfery Antona Slobody z Victorii Żiżkov, Marko Cetkovicia oraz Luki Gusicia z Jagiellonii Białystok, a także Błażeja Telichowskiego, przybyłego z Górnika Zabrze.

Zawodnicy krakowskiej Wisły oraz Podbeskidzia Bielsko-Biała po raz pierwszy spotkali się w ramach Pucharu Polski w marcu 2011 roku. Wówczas lepsi od Białej Gwiazdy okazali się „Górale”, pokonując drużynę spod Wawelu 1:0 po samotnym rajdzie oraz strzale Malinowskiego na pustą bramkę Wisły. Mecz rewanżowy, rozegrany na terenie rywala, zakończył się remisem 2:2, dając przepustkę bielszczanom do dalszej fazy rozgrywek krajowego pucharu.

Spotkania pomiędzy tymi drużynami o punkty na poziomie rozgrywek ekstraklasy miały miejsce zaledwie trzy razy. W październiku 2011 roku ponownie, jak w przypadku Pucharu Polski, lepsi od graczy ze stolicy Małopolski okazali się „Górale”, którzy na stadionie przy ulicy Reymonta 22 w Krakowie zwyciężyli Wisłę 1:0 dzięki pięknej bramce zdobytej głową przez Juraja Dancika.

W kolejnym meczu Wiślacy odegrali się rywalom za słabą postawę, wbijając drużynie z Bielska-Białej trzy gole oraz tracąc tylko jednego. Strzały na bramki dla zespołu Białej Gwiazdy zamienili Jirsak, Kirm oraz Genkov. Z kolei honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Cohen. Potyczka w obecnych rozgrywkach w rundzie jesiennej nie pozwoliła na wskazanie zwycięzcy, gdyż spotkanie na terenie „Górali” zakończyło się remisem 1:1. Wówczas jeden punkt obu drużynom zapewnili Denjan oraz Burliga. 

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony