Strona główna » Aktualności » Zapraszamy na mecz przyjaźni

Zapraszamy na mecz przyjaźni

Data publikacji: 24-09-2013 11:51



Po emocjach związanych z Derbami Krakowa przyszedł czas na spotkanie, które u kibiców wywołuje zupełnie inne odczucia. To mecz przyjaźni, zmierzą się w nim jedyne jak dotąd niepokonane w lidze drużyny, czyli Wisła Kraków i Lechia Gdańsk.  

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W ekstraklasie oba zespoły rywalizowały ze sobą łącznie 34 razy. W 19 spotkaniach górą byli wiślacy, 5 meczów zakończyło się remisem, a w 10 Biała Gwiazda musiała uznać wyższość Lechistów. Bilans bramkowy przemawia na korzyść Wisły. Krakowianie zdobyli 57 goli, tracąc przy tym 29. Najskuteczniejszym piłkarzem Białej Gwiazdy w meczach z Lechią jest Paweł Brożek. Ma on na koncie 5 trafień, jednego gola mniej - Patryk Małecki. Do pierwszego spotkania pomiędzy Wisłą i Lechią doszło 29 maja 1949 w 9. kolejce I Ligi. Piłkarze z Krakowa wygrali wtedy zdecydowanie 5:1. Ostatni raz obie drużyny spotkały się 1 kwietnia tego roku, na PGE Arenie w Gdańsku. Był to mecz 20. kolejki T-Mobile Ekstraklasy i zakończył się bezbramkowym remisem.
 
Spotkania krakowskiej Wisły z Lechią zawsze były ciekawe i bardzo zacięte. Wystarczy wspomnieć przedostatni mecz ekstraklasy w sezonie 2008/2009. Porażka w tym spotkaniu mogła odebrać Wiśle szansę na obronę mistrzowskiego tytułu, zdobytego przed rokiem. Już po dwudziestu sekundach meczu każdy kibic Białej Gwiazdy zaczął się niepokoić, a to za sprawą gola zdobytego dla Lechii przez Pawła Buzałę. Niekorzystne wyniki innych spotkań spychały krakowski zespół na drugie miejsce w tabeli. Wisła za sprawą Pawła Brożka wyrównała stan rywalizacji dopiero na początku drugiej połowy. Jednak kilka minut później w polu karnym faulował Tomas Jirsak, a Karol Piątek wykorzystał jedenastkę, gdańszczanie prowadzili więc 2:1. Pięknego gola na 2:2, bezpośrednio z rzutu wolnego, zdobył dla Białej Gwiazdy wychowanek Lechii, Marek Zieńczuk. Wisła wróciła więc na fotel lidera również dzięki sprzyjającym wynikom innych spotkań. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do gości z Krakowa i Wojciecha Łobodzińskiego, który rozegrał wtedy najlepsze dziesięć minut w barwach naszej drużyny. „Łobo” zdobył dwie piękne bramki, ustalając wynik spotkania na 4:2. Dzięki temu wiślakom wystarczył jeden punkt, by przypieczętować drugie z rzędu, a dwunaste w historii mistrzostwo.

Na trybunach Stadionu im. Reymana możemy spodziewać się przyjaznej atmosfery. Na boisku jednak nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Piłkarze obydwu drużyn zapowiadają ostrą walkę do końca.

Nie może Cię więc zabraknąć przy R22, dziś o 20.30, by razem z przyjaciółmi z Gdańska dopingować oba zespoły!

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony