Strona główna » Aktualności » Zapowiedź 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Zapowiedź 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Data publikacji: 12-09-2014 09:36



Dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach polskiej Ekstraklasy tylko rozbudziła w piłkarskich kibicach apetyt. W czasie gdy reprezentacje mierzyły się ze sobą w ramach eliminacji do EURO 2016, w polskich klubach również działo się niemało.


Szczególne powody do radości mają kibice Białej Gwiazdy, a to za sprawą zwycięstwa 1:0 nad GKS-em Bełchatów, które pozwoliło wiślakom zasiąść na fotelu lidera tabeli na dłużej. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2010/2011, który zakończył się zdobyciem przez krakowian mistrzostwa Polski! Z 7. serii spotkań warto odnotować także zaskakującą porażkę Legii z Podbeskidziem oraz wysokie zwycięstwo 4:2 Górnika Łęczna nad Pogonią.

Przyjrzyjmy się teraz temu, co zobaczymy w najbliższej kolejce T-ME!

Piątek, 12 września
Zawisza Bydgoszcz – Wisła Kraków, godz. 18.00
Kibicom obu zespołów musi wydawać się, że śnią. Dla Wisły jest to jednak sen niezwykle przyjemny, bydgoszczanie za to przeżywają prawdziwy koszmar. Beznadziejna seria sześciu z rzędu ligowych porażek doprowadziła do zwolnienia trenera Paixao i zatrudnienia Mariusza Rumaka. W swym debiucie na ławce Zawiszy były opiekun Lecha będzie musiał stawić czoła świeżo upieczonemu liderowi Ekstraklasy. Wisła, dzięki potknięciu Górnika, została także jedyną niepokonaną drużyną w lidze. W ubiegłym sezonie jej imponująca seria 11 meczów bez porażki zakończyła się właśnie w Bydgoszczy. Czy tym razem krakowianie wrócą z północy Polski z tarczą?

Pogoń Szczecin – Ruch Chorzów, godz. 20.30

Ciemne chmury zbierają się nad Szczecinem. Po niezłym początku sezonu Pogoń znacznie obniżyła loty i dwa tygodnie temu przegrała już drugi raz z rzędu. Trzy punkty zdobyte w ostatnich pięciu spotkaniach nie napawają trenera Wdowczyka zbyt dużą ilością optymizmu, na dodatek w piątek „Portowcy” zmierzą się z radzącym sobie coraz lepiej Ruchem Chorzów. „Niebiescy” nie doznali porażki już od czterech kolejek, a do wywiezienia kompletu punktów z Gdańska brakło im tylko kilku minut. Do siatki Lechii trafił sprowadzony niedawno do Chorzowa Eduards Visnakovs i z pewnością zrobi wszystko, by ten wyczyn powtórzyć w Szczecinie.

Sobota, 13września
Cracovia – Górnik Łęczna, godz. 15.30
„Pasy” przed dwoma tygodniami z Poznania przywiozły co prawda tylko punkt, ale zagrały chyba najlepszy mecz w obecnym sezonie. Akcje krakowian wreszcie się zazębiały oraz, co najważniejsze, obyło się bez większych wpadek w obronie. To właśnie na grze obronnej swej drużyny skupił się ostatnio trener Podoliński i w sobotę będzie z pewnością chciał zobaczyć tego efekty. Do stolicy Małopolski przyjedzie beniaminek z Łęcznej, który, z 13 strzelonymi golami, poszczycić się może trzecią ofensywą w lidze. W ostatniej serii spotkań podopieczni Jurija Szatałowa rozbili szczecińską Pogoń, wygrywając 4:2. Czy i tym razem udowodnią swą ponadprzeciętną skuteczność?

Jagiellonia Białystok – Lech Poznań, godz. 18.00
Całe Podlasie odetchnęło z ulgą, kiedy dwa tygodnie temu Jagiellonia ograła 3:0 kielecką Koronę i przerwała w ten sposób niechlubną serię trzech kolejnych porażek. Dwoma golami popisał się w tym meczu Piątkowski, dzięki czemu zajął fotel lidera strzelców T-ME. W sobotę nękał będzie obrońców poznańskiego Lecha, którego trenerem został niedawno Maciej Skorża, szkoleniowiec świetnie znany krakowskim kibicom. Były opiekun m.in. Wisły i Legii w sobotę zadebiutuje na ławce trenerskiej „Kolejorza” i będzie to dla niego powrót do polskiej Ekstraklasy po dwóch latach. Z pewnością marzy mu się rozpoczęcie pracy w Poznaniu od zgarnięcia w Białymstoku kompletu „oczek”.

Legia Warszawa – Śląsk Wrocław, godz. 20.30

Porażka 1:2, którą ponieśli „Wojskowi” dwa tygodnie temu w Bielsku była z pewnością największą niespodzianką 7. serii spotkań T-ME. Dla podopiecznych Henninga Berga była to już druga klęska w tym sezonie i warszawianie muszą zrobić wszystko, by podobna wpadka się już nie powtórzyła. Najbliższą okazją do rehabilitacji będzie pojedynek ze Śląskiem, który ograł ostatnio Górnik Zabrze i zajął czwartą lokatę w ligowej tabeli, spychając na piąte miejsce… Legię. Wrocławianie mają w stolicy coś do udowodnienia – w czerwcu 2013 roku przegrali tu aż 5:0. Czy tym razem wrócą na Dolny Śląsk z korzystnym rezultatem?

Niedziela, 14 września
Górnik Zabrze – Piast Gliwice, godz. 15.30
Do derbów Górnego Śląska w zdecydowanie lepszych humorach podejdą zabrzanie – pomimo że w ostatniej kolejce ulegli 2:0 Śląskowi, to są wiceliderem tabeli i zgromadzili do tej pory 14 punktów. To ponad dwukrotnie więcej niż ich niedzielny przeciwnik z Gliwic, który dwa tygodnie temu odnotował pierwsze w obecnym sezonie zwycięstwo. Ofiarą „Piastunek” padł Zawisza, a podopieczni Garcii wbili bydgoszczanom trzy gole. Aby oddalić się od strefy spadkowej, Piast potrzebuje punktów. Czy powtórzy wynik z listopada ubiegłego roku, kiedy ograł bardziej utytułowanego rywala z Zabrza 2:0?

GKS Bełchatów – Lechia Gdańsk, godz. 18.00
Godna podziwu seria sześciu meczów bez porażki bełchatowian skończyła się dwa tygodnie temu w Krakowie. Goście nie potrafili stworzyć sobie zbyt wielu klarownych sytuacji do zdobycia gola, dali sobie jednak wbić jedną bramkę i do domów wracali z zerową zdobyczą punktową. W niedzielę czeka ich zadanie z pewnością niełatwe: Lechia to zespół naszpikowany gwiazdami, którym nie brakuje piłkarskich umiejętności. Nierówna forma sprawiła jednak, że gdańszczanie zajmują obecnie siódmą pozycję w tabeli, co zdecydowanie jest wynikiem poniżej ich oczekiwań. Aby wrócić na szczyt, muszą znów regularnie punktować.

Poniedziałek, 15 września
Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 18.00
Beznadziejna forma kielczan trwa: nie dość, że pozostają ostatnim zespołem ligi, ani raz nie zdobyli kompletu punktów, to strzelili do tej pory tylko trzy bramki – najmniej ze wszystkich zespołów występujących w T-ME. Fakty te sprawiają, że tylko szaleniec stawiałby Koronę w roli faworyta w poniedziałkowym spotkaniu z Podbeskidziem. „Górale” znajdują się na potężnej fali wznoszącej – nie przegrali już od pięciu kolejek, przed dwoma tygodniami ograli przed własną publicznością mistrza Polski. Czy utrzymają wysoką formę i wygrają także w Kielcach?

Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony