Strona główna » Aktualności » Zapowiedź 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Zapowiedź 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Data publikacji: 19-10-2012 15:32



Przerwa reprezentacyjna, w której piłkarze Waldemara Formalika po ciężkich przeprawach wywalczyli remis z Anglikami w meczu eliminacyjnym do MŚ 2014, uniemożliwiła zespołom z T-Mobile Ekstraklasy walkę o ligowe punkty. Jako pierwsi powrót na murawę odnotują w spotkaniu 8. kolejki gracze Górnika Zabrze, którzy podejmować będą kielecką Koronę.


19 października
Górnik Zabrze – Korona Kielce (godz. 18:00)

Zawodnicy Górnika Zabrze zaskakują w obecnym sezonie, zajmując po siedmiu kolejkach trzecią pozycję w tabeli i będąc tym samym zdecydowanym faworytem piątkowej konfrontacji. Już w poprzednim sezonie gracze Adama Nawałki pokazali, że będą walczyć o najwyższe cele, co udowadniają z meczu na mecz. Z kolei drużyna z Kielc nie radzi sobie w rozgrywkach ligowych, gromadząc do tej pory osiem oczek. Spotkanie zapowiada się ciekawie, gdyż obie drużyny będą chciały zrealizować wyznaczone cele, a każdy punkt przybliży je do nich.

Zagłębie Lubin – Lech Poznań (godz. 20:45)
Ekipa z Lubina, która zdecydowanie nie radzi sobie w lidze, podejmować będzie wicelidera T-Mobile Ekstraklasy, Lecha Poznań. Mimo wszystko lubinianie potrafią zaskakiwać, zwłaszcza w meczach z mocnymi rywalami, odbierając im cenne punkty, co uczynili chociażby w rywalizacji z Legią Warszawa. Pewne jest, że żadna z drużyn nie zamierza złożyć broni, a wynik piątkowej rywalizacji pozostaje kwestią otwartą.

20 października
GKS Bełchatów – Podbeskidzie (godz. 13:30)

Pojedynek GKS-u Bełchatów z Podbeskidziem będzie rywalizacją niezwykle istotną dla przyszłości obu drużyn. Zespoły te zamykają ligową tabelę, a wygrana może pomóc jednej z nich odbić się od dna i utrzymać się na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce. Zawodnicy obu ekip zapowiadają walkę o zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego.

Piast Gliwice – Widzew Łódź  (godz. 15:45)
Beniaminek z Gliwic zaskakuje dobrą postawą w lidze, chociażby w meczach przeciwko drużynom, które do spotkań przystępowały w roli faworyta. Zarówno Piast, jak i Widzew mają za sobą dobre serie i zrobią wszystko, aby ponownie trzy punkty trafiły do nich. W meczu czwartej i szóstej drużyny T-Mobile Ekstraklasy trudno o wyłonienie zwycięzcy, lecz gracze z Łodzi na pewno nie mogą pozwolić sobie na utratę punktów.

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok (godz. 18:00)
Po obu stronach barykady, na ławkach trenerskich zasiądą szkoleniowcy, których łączy nie tylko takie samo imię, ale także podobny wiek i sytuacja drużyny w tabeli. Wiślacy pod wodzą Tomasza Kulawika wyglądają coraz lepiej i wierzą, że zwycięstwa w końcu nadejdą. Zaufaniem w klubie nie cieszy się natomiast Tomasz Hajto, który otrzymał ultimatum od władz Jagiellonii i będzie musiał wykonać dobrą pracę, aby utrzymać stanowisko szkoleniowca Żółto-Czerwonych.

21 października
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław  (godz. 14:30)

Mecz przyjaźni Lechii ze Śląskiem będzie pojedynkiem godnym uwagi nie tylko ze względu na status spotkania i oczekiwania ze strony kibiców, ale i wielkie apetyty obu zespołów. Piłkarze z północy Polski mają za sobą dwa zwycięskie mecze, a wrocławianie coraz lepiej spisują się w lidze i w ubiegłej kolejce pokonali Polonię 2:1. Jedynym mankamentem Śląska jest fakt, iż nie udało im się w obecnych rozgrywkach odnotować wygranej na terenie przeciwnika.

Polonia Warszawa – Ruch Chorzów (godz. 17:00)
Ruch Chorzów jest drużyną mogącą pochwalić się trzema wygranymi z rzędu i z chęcią pokusi się o kolejne. Pewne jest jednak, że piłkarze Polonii łatwo skóry nie sprzedadzą i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością. Spotkanie drużyn ze środka tabeli zapowiada się ciekawie, bowiem różnice punktowe między poszczególnymi zespołami nie są duże, a każde zwycięstwo pozwala na przesunięcie się w górę tabeli.

22 października
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa  (godz. 18:30)

Ostatni mecz 8. kolejki także przebiegnie pod znakiem meczu przyjaźni. Tym razem beniaminek ze Szczecina podejmie przed własną publicznością drużynę Jana Urbana. Oba zespoły dzielą zaledwie cztery punkty i chociaż to gracze ze stolicy Polski są faworytem, to zawodnicy Pogoni chętnie pokuszą się o remis, a kto wie, czy nie zwycięstwo.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony