Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zapowiedź 37. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Data publikacji: 30-05-2014 22:04Stało się! W najbliższy weekend polscy kibice zobaczą ostatnią kolejkę sezonu 2013/2014 T-Mobile Ekstraklasy. Do grona drużyn pewnych swych pozycji na koniec sezonu dołączył w środku tygodnia Lech, który dzięki zwycięstwu aż 4:0 nad Ruchem obronił tytuł wicemistrza kraju.
Chorzowianie natomiast mogą jeszcze stracić podium na rzecz innego śląskiego zespołu – Górnika. Aby tak się jednak stało, zabrzanie muszą wygrać z Lechią i trzymać kciuki za porażkę „Niebieskich” w meczu z Pogonią.
Z drużyn drugiej części tabeli formą imponuje Śląsk Wrocław, który nie przegrał już ósmego z rzędu ligowego spotkania. Fatalnie nadal spisują się zdegradowane Zagłębie oraz Widzew, dla nich sobotnie mecze będą smutnym pożegnaniem z Ekstraklasą na co najmniej rok.
Przyglądnijmy się teraz temu, co czeka nas w ostatniej kolejce sezonu 2013/2014!
Sobota, 31 maja
Cracovia – Jagiellonia Białystok, godz. 20.30 (grupa B)
Gospodarze w rundzie finałowej wygrali jedno, za to bardzo ważne spotkanie – z Zagłębiem. Trzy punkty wywiezione z Lubina dały im wtedy niemal pewne utrzymanie, pomimo nie najlepszych wyników w pozostałych meczach: Cracovia aż czterokrotnie przegrała i raz zremisowała. W sobotę „Pasy” czeka ciężka przeprawa z wyżej notowaną Jagiellonią, która nie potrafi jednak zwyciężyć już od trzech kolejek. W poprzedniej serii spotkań białostoczanie podzielili się punktami z Koroną, mimo że wygrywali już 3:0 i 4:1. Trenera Probierza może martwić przede wszystkim dyspozycja jego formacji obronnej – „Jaga” straciła aż siedem bramek w dwóch ostatnich meczach. Tym razem musi zwrócić szczególną uwagę na nieobliczalnego Nowaka i Saidiego. W ostatnim pojedynku obu drużyn padł remis 1:1, czy tym razem kibice zobaczą więcej bramek?
Korona Kielce – Śląsk Wrocław, godz. 20.30 (grupa B)
W przerwie meczu Korony z Jagiellonią trener Pacheta musiał chyba zadzwonić do swego rodaka, Rafy Beniteza, z pytaniem, co powiedzieć zawodnikom, by nie załamali się, przegrywając 0:3 po pierwszych 45 minutach. Magia znów zadziałała, a kieleccy zawodnicy powrócili z dalekiej podróży i wywieźli z Podlasia cenny punkt. W ostatniej kolejce sezonu Korona stanie przed zadaniem równie trudnym – zatrzymać rozpędzony Śląsk Wrocław. Podopieczni Pawłowskiego nie przegrali już ośmiu meczów z rzędu, a ostatnie dwa wygrali. Z pewnością będą chcieli utrzymać się na fali wznoszącej i zakończyć sezon na 9. miejscu. O zwycięstwo w Kielcach nie będzie jednak łatwo – w całym sezonie 2013/2014 Korona przegrała u siebie tylko cztery spotkania. Świętokrzyscy kibice z niecierpliwością czekają na pierwsze od dwóch lat zwycięstwo nad wrocławianami.
Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 20.30 (grupa B)
Po wspaniałej serii trzech z rzędu zwycięstw, które pozwoliły Piastowi utrzymać się w Ekstraklasie, w środku tygodnia Angel Perez Garcia i jego zespół potknęli się w Łodzi. Skazany na pożarcie Widzew niespodziewanie ograł gliwiczan 2:1 i był dla nich równorzędnym rywalem. Na Śląsk zawita w sobotę Podbeskidzie, które wygrało aż cztery z sześciu meczów w rundzie finałowej. Na dodatek w ostatnich trzech kolejkach bielszczanie strzelili pięć goli, nie tracąc przy tym żadnego. Statystyki „Górali” robią wrażenie, możemy być pewni, że walecznie nastawieni podopieczni Ojrzyńskiego będą chcieli zakończyć sezon z przytupem. Problem w tym, że ostatnie ligowe zwycięstwo nad Piastem Podbeskidzie zanotowało prawie osiem lat temu, na zapleczu Ekstraklasy. Potyczka w Gliwicach szykuje się więc niezwykle interesująco.
Zagłębie Lubin – Widzew Łódź, godz. 20.30 (grupa B)
Podczas gdy zawsze emocjonujemy się meczami o najwyższą stawkę, w sobotę w Lubinie zobaczymy spotkanie o… ostatnie miejsce w tabeli. Obie drużyny pewne są już spadku z Ekstraklasy, nie znamy jedynie tej, która zajmie niechlubne, 16. miejsce w klasyfikacji. Zagłębie w całej rundzie finałowej zdobyło tylko jeden (!) punkt, co jest wynikiem wręcz katastrofalnym jak na finalistę Pucharu Polski. W środku tygodnia lubinianie musieli uznać wyższość Podbeskidzia, z którym przegrali 0:2. Tym razem przyjdzie zmierzyć im się z niewiele lepiej spisującym się Widzewem, który jednak w poprzedniej serii spotkań wygrał z Piastem i wyprzedził „Miedziowych” w tabeli. Jeśli podopieczni Stokowca nie chcą zostać czerwoną latarnią ligi na koniec sezonu 2013/2014, muszą za wszelką cenę ten mecz wygrać.
Niedziela, 1 czerwca
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk, godz. 18.00 (grupa A)
Gospodarze, dzięki dwóm zwycięstwom z rzędu, wrócili do walki o ligowe podium – są jedyną drużyną, która może zagrozić Ruchowi. Warunek jest jednak prosty: muszą wygrać z Lechią i liczyć na potknięcie „Niebieskich”. Gdańszczanie w poprzedniej kolejce uratowali się przed porażką z Wisłą, strzelając bramkę na wagę punktu już w doliczonym czasie gry z rzutu karnego. W dziewięciu meczach pod wodzą Ricardo Moniza Pomorzanie przegrali tylko dwukrotnie, jednak z Górnikiem nie wiedzie im się tak kolorowo: oba mecze w tym sezonie zremisowali, a ostatni raz wygrali z zabrzanami we wrześniu 2011 roku. Czy zespół Warzychy i tym razem będzie górą?
Legia Warszawa – Lech Poznań, godz. 18.00 (grupa A)
Jeszcze niedawno temu trwał pościg „Kolejorza” za Legią, jednak wpadki z Lechią i Pogonią pozbawiły Lecha szans na dogonienie obrońców tytułu mistrzowskiego. Podopieczni Rumaka będą z pewnością chcieli wygrać przed własną publicznością z odwiecznym rywalem z Warszawy, tym bardziej, że ta sztuka nie udała im się już od kwietnia 2011 roku. Mecz ten będzie ciekawy dla wszystkich sympatyków polskiego futbolu, zmierzą się w nim bowiem dwaj nasi reprezentanci w europejskich rozgrywkach. W ostatnim pojedynku obu drużyn wygrała Legia, dzięki czemu zapewniła sobie sporą przewagę punktową i nie roztrwoniła jej już do samego końca. Poznaniacy mają więc coś do udowodnienia.
Ruch Chorzów – Pogoń Szczecin, godz. 18.00 (grupa A)
Chorzowscy kibice po cichu liczyli, że Ruch włączy się w walkę o wicemistrzostwo i trzymali kciuki za zwycięstwo „Niebieskich” w Poznaniu. Plan spełzł na niczym, podopieczni Kociana przegrali aż 0:4 i teraz muszą martwić się o pozostanie na trzeciej lokacie, po piętach stąpa im bowiem Górnik. Chorzowianie za wszelką cenę będą więc chcieli wygrać ze spisującą się poniżej wszelkich oczekiwań Pogonią. Szczecinianie nadal znajdują się na równi pochyłej: z sześciu rozgrywanych w rundzie finałowej meczów przegrali aż cztery i zdobyli jedynie dwa punkty. W ostatnim meczu z Ruchem wygrali jednak 3:1, a wynik spotkania ustalił Marcin Robak. Czy w niedzielę lider klasyfikacji strzelców przełamie niemoc i znów trafi do bramki chorzowian?
Wisła Kraków – Zawisza Bydgoszcz, godz. 18.00 (grupa A)
W ostatnim meczu sezonu przy Reymonta 22 Wisła podejmie zespół, który wybitnie jej nie leży – Zawiszę Bydgoszcz. Podopieczni Tarasiewicza to jedyna drużyna w lidze, która w obu meczach w tym sezonie wygrała z Białą Gwiazdą: 3:1 u siebie oraz 1:0 w Krakowie. Świetnie wiedzą o tym zawodnicy spod Wawelu, ich chęć rewanżu jest ogromna. Gospodarze, mimo ogromnych problemów kadrowych, dobrze zaprezentowali się w Gdańsku i przy odrobinie szczęścia mogli przywieźć z Pomorza komplet punktów. Skończyło się jednak remisem 2:2, cieszyć może natomiast powrót do wysokiej dyspozycji Semira Stilicia – autora obu bramek dla krakowian. Zawiszy nie za dobrze wiedzie się w rundzie finałowej, co potwierdził w środku tygodnia, przegrywając przed własną publicznością z Górnikiem. Czy w stolicy Małopolski zdobywcy Pucharu Polski zaprezentują się lepiej?
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















