Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zapowiedź 32. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Data publikacji: 14-05-2015 16:30Choć w większości europejskich lig kwestia mistrzowskiego tytułu jest praktycznie jasna, w Polsce dopiero teraz zaczęliśmy prawdziwą rywalizację. Po pierwszej kolejce rundy finałowej doszło do wielu przetasowań zarówno w grupie mistrzowskiej, jak i spadkowej i wszystko jest jeszcze możliwe.
W najważniejszym spotkaniu ubiegłego weekendu Lech Poznań wywiózł z Łazienkowskiej cenne zwycięstwo, mszcząc się na Legii za porażkę w finale Pucharu Polski. Dzięki triumfowi w stolicy „Kolejorz” został nowym liderem tabeli. Okazałe zwycięstwo przed własną publicznością odniosła Wisła, która ograła Górnik Zabrze 4:1 i awansowała na czwarte miejsce w tabeli. Podopieczni Kazimierza Moskala tracą już tylko jeden punkt do podium.
Przyjrzyjmy się teraz temu, co czeka nas w najbliższej, 32. serii gier T-Mobile Ekstraklasy!
Piątek, 15 maja
Zawisza Bydgoszcz – Korona Kielce, godz. 18.00 (grupa spadkowa)
Trwa kryzys Zawiszy. Po kapitalnym początku wiosny i serii sześciu z rzędu zwycięstw teraz zespół prowadzony przez Mariusza Rumaka nie potrafi zwyciężyć już od czterech spotkań. Dzięki podziałowi punktów bydgoszczanie mogą jednak w każdej chwili opuścić ostatnie miejsce w tabeli, ale w piątkowy wieczór o komplet „oczek” nie będzie łatwo. Korona to jedna z najmocniejszych drużyn w grupie spadkowej, choć przed tygodniem przegrała na własnym stadionie z Ruchem Chorzów 0:2. W tabeli aż pięć zespołów ma na koncie po 20 punktów, czy kielczanie odskoczą reszcie stawki?
Lechia Gdańsk – Wisła Kraków, godz. 20.30 (grupa mistrzowska)
Mecz, który będzie miał ogromne znaczenie w kontekście walki o udział w europejskich pucharach. Lechia przerwała przed tygodniem niechlubną serię trzech z rzędu wyjazdowych porażek i zwyciężyła w Szczecinie 3:1. Dzięki triumfowi w Derbach Pomorza gdańszczanie nadal tracą do piątkowego rywala jeden punkt i z pewnością zrobią wszystko, by wykorzystać fakt gry przed własną publicznością i zdystansować Białą Gwiazdę. Wisła, po wysokim zwycięstwie nad Górnikiem, pojedzie jednak na Pomorze mocno podbudowana i można się spodziewać pasjonującej walki o komplet punktów.
Sobota, 16 maja
Górnik Łęczna – Cracovia, godz. 15.30 (grupa spadkowa)
Kapitalny mecz w Gliwicach z pewnością mocno podbudował nastroje w ekipie Górnika. Beniaminek przegrywał z Piastem już 0:2, ale potrafił odwrócić losy spotkania i zwyciężyć na Śląsku 3:2 po golach Cernycha, Bożoka oraz Hasaniego. Podopieczni Szatałowa wygrali tym samym pierwszy raz od siedmiu kolejek i znacznie poprawili swą sytuację w tabeli. Cracovia, która znakomicie prezentowała się od kiedy zespół przejął Jacek Zieliński, przed tygodniem zgubiła punkty w starciu z Bełchatowem, remisując na Kałuży 1:1. W Łęcznej „Pasy” już raz w tym sezonie przegrały, jak będzie tym razem?
GKS Bełchatów – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 18.00 (grupa spadkowa)
Jak powszechnie wiadomo, jeden punkt lepszy jest niż okrągłe zero, ale remis przywieziony z Krakowa nikogo nie mógł w Bełchatowie ucieszyć. GKS ma już na koncie dziewięć meczów bez zwycięstwa, w których podopieczni Marka Zuba zdobyli tylko dwa oczka. Żeby poważnie myśleć o utrzymaniu muszą z powrotem zacząć wygrywać. W Bielsku, po zmianie szkoleniowca, niewiele się zmieniło. Powrót Dariusza Kubickiego na ławkę trenerską „Górali” zakończył się emocjonującym remisem 2:2 z Zawiszą i była to już szósta z rzędu potyczka bielszczan bez kompletu oczek. Ostatnie zwycięstwo na wyjeździe Podbeskidzie odniosło 14. lutego w... Bełchatowie. Czy powtórzą ten wyczyn w sobotę?
Ruch Chorzów – Piast Gliwice, godz. 20.30 (grupa spadkowa)
Niezwykle ciekawie zapowiadają się Derby Górnego Śląska. Obie ekipy mają na swym koncie po 20 punktów i nie mogą być niczego pewne. „Niebiescy” w ubiegłym tygodniu odnieśli cenne zwycięstwo w Kielcach, a kapitalną bramkę zdobył w tamtym meczu Marek Zieńczuk. Piast poniósł za to bolesną porażkę 2:3 z Łęczną, choć prowadził już 2:0. W lepszych nastrojach do sobotniego starcia przystąpią więc gospodarze, tym bardziej, że to oni wygrywali dwie ostatnie derbowe potyczki.
Niedziela, 17 maja
Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin, godz. 15.30 (grupa mistrzowska)
Mecz ekip, które przez cały ubiegły tydzień lizały rany. Górnik przegrał z Wisłą aż 1:4, choć po trzech minutach prowadził przy Reymonta 1:0. Później grali już tylko gospodarze i zabrzanie musieli wracać do domu w minorowych nastrojach. Dla Pogoni mecz Derbów Pomorza z Lechią również zaczął się dobrze: do siatki gdańszczan trafił Zjawiński i wydawało się, że trzy punkty zostaną w Szczecinie. Mecz zakończył się jednak wynikiem 1:3 i „Portowcy” przegrali tym samym drugie spotkanie z rzędu. Pewne jest, że w niedzielę obie drużyny będą chciały się przełamać i dopisać do swego konta trzy punkty. Kto będzie górą przy Roosevelta?
Lech Poznań – Jagiellonia Białystok, godz. 18.00 (grupa mistrzowska)
Udany rewanż za przegrany finał Pucharu Polski wziął na Legii Lech. Poznaniacy wygrali przy Łazienkowskiej 2:1 i zostali nowym liderem tabeli. Aby pozostać na tej pozycji, trzeba jednak kontynuować zwycięską serię i w 32. kolejce pokonać Jagiellonię. Białostoczanie przed tygodniem zremisowali na własnym stadionie 1:1 ze Śląskiem, wciąż jednak zajmują ostatnie miejsce na podium. W niedzielny wieczór okaże się, czy trener Probierz wyciągnął wnioski z ostatniej wizyty swojej drużyny w Poznaniu, kiedy przegrał przy Bułgarskiej 2:0.
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa, godz. 20.30 (grupa mistrzowska)
Lech Poznań zemścił się na Legii za porażkę w finale Pucharu Polski, teraz przed podobną szansą stanie Śląsk, którego „Wojskowi” wyeliminowali z tych rozgrywek w ćwierćfinale. Coraz większe niezadowolenie panuje w obozie ekipy ze stolicy, która ubiegłotygodniową porażką z Lechem skomplikowała swą sytuację w tabeli i na swym koncie ma juz aż dziewięć klęsk w tym sezonie – trochę za dużo jak na mistrza Polski. Wrocławianom również nie wiedzie się ostatnio najlepiej i od początku 2015 roku odnieśli tylko dwa zwycięstwa – obydwa przed własną publicznością, obydwa w ostatnich dwóch spotkaniach na swoim stadionie. Czy w niedzielę zatriumfują po raz trzeci z rzędu?
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















