Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Zapowiedź 28. kolejki Ekstraklasy
Zapowiedź 28. kolejki Ekstraklasy
Data publikacji: 18-03-2016 09:04Cóż za gole mogliśmy podziwiać przed tygodniem na polskich boiskach! Pajęczyny z bramek zdjęli wówczas Vassiljev, Jevtić, Gajos oraz Piątek i nie będzie przesadą stwierdzenie, że każde z tych trafień może z powodzeniem walczyć o miano najładniejszego w tym sezonie.
Ważne zwycięstwa odniosły ekipy Legii oraz Piasta, które dość wyraźnie odskoczyły od reszty stawki. Punkty po raz kolejny na wiosnę pogubiła za to Pogoń, która nie potrafi dopisać do swego konta kompletu „oczek” już od pięciu spotkań z rzędu. Warto także odnotować przełamanie Wisły, która w kapitalnym stylu rozbiła na wyjeździe Termalicę, wbijając rywalom aż cztery gole.
Przyjrzyjmy się teraz temu, co Ekstraklasa przygotowała dla nas w najbliższej, 28. serii gier!
Piątek, 18 marca
Korona Kielce - Piast Gliwice, godz. 18.00
Mankamentem Korony w ostatnich tygodniach był brak umiejętności utrzymywania korzystnego wyniku do końca. Kielczanom punkty wymykały się z rąk po przerwie, kiedy wyraźnie brakowało im koncentracji. W spotkaniu ze Śląskiem było dokładnie odwrotnie - podopieczni Marcina Brosza przegrywali ze Śląskiem już 0:2, ale w dwanaście minut zdołali doprowadzić do remisu. W wybornej formie strzeleckiej znajduje się na wiosnę Lopez Cabrera, który w ostatnich pięciu kolejkach trafiał do siatki rywali ośmiokrotnie. Takiej skuteczności mogą pozazdrościć Hiszpanowi snajperzy Piasta. Gliwiczanom zdobywanie goli nie idzie tak gładko jak jesienią, choć w poprzedniej serii gier, po szalonym spotkaniu, wygrali z Podbeskidziem 3:2. Aby dotrzymać kroku Legii, z Kolporter Areny „Piastunki” muszą wyjechać z trzema punktami.
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok, godz. 20.30
Długo trwała niemoc Wiślaków w lidze. Biała Gwiazda nie potrafiła zwyciężyć przez 11 (!) meczów z rzędu, ale kiedy w końcu to uczyniła, ręce same składały się do oklasków. Krakowianie dali prawdziwy popis swoich ofensywnych umiejętności w meczu w Niecieczy, wreszcie dopisało im szczęście i wygrali z beniaminkiem aż 4:2. Na wyróżnienie zasłużył w szczególności Patryk Małecki, autor gola i dwóch asyst. W piątek przy Reymonta pojawią się goście z Białegostoku, przed którymi arcytrudne zadanie - powstrzymać podbudowaną Wisłę. Jagiellonia w poprzedniej serii gier wygrała z Górnikiem Łęczna po pięknej bramce Vassiljeva, strzelonej w samej końcówce meczu. Czy Estończyk znowu będzie próbował groźnych uderzeń z dystansu?
Sobota, 19 marca
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze, godz. 15.30
Jeszcze do niedawna bielszczanie okupowali przedostatnie miejsce w tabeli, a teraz walczą jak równy z równym z niedawnym liderem tabeli. Co prawda Podbeskidzie wracało z Gliwic na tarczy, ale z podniesioną głową i z pewnością nikt za tę porażkę nie miał do nich pretensji. Górnik w wyjątkowych okolicznościach, grając w osłabieniu, doprowadził do remisu w spotkaniu z Lechią, lecz jeden punkt to w sytuacji zabrzan zdecydowanie za mało, by cokolwiek zmienić. 14-krotny mistrz Polski potrzebuje zwycięstw jak tlenu, bowiem widmo spadku staje się dla niego coraz bardziej realne.
Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, godz. 18.00
Gdyby Mariusza Rumaka rozliczać jedynie z pierwszych 74 minut jego debiutu na ławce trenerskiej Śląska, wypadłby celująco. Niestety dla niego i jego podopiecznych, mecz z Koroną trwał minut 90 i zamiast zainkasować trzy punkty, wrocławianie musieli zadowolić się jednym. W sobotni wieczór o komplet „oczek” wcale nie będzie łatwiej, bowiem Ruch aspiruje w tym sezonie do walki o europejskie puchary. Porażka 1:3 z Lechem w poprzedniej kolejce tylko podrażniła „Niebieskich”. Czy wyładują sportową złość na stadionie we Wrocławiu?
Lech Poznań - Legia Warszawa, godz. 20.30
Hit Ekstraklasy - mecz, który od lat elektryzuje całą piłkarską Polskę. Choć „Kolejorz” radzi sobie w tym sezonie bardzo różnie to starcie z odwiecznym rywalem ze stolicy szykuje się niezwykle pasjonująco. Smaczku sobotniej rywalizacji dodaje fakt, że w zimowym okienku transferowym Poznań na Warszawę zamienił jeden z najważniejszych zawodników Lecha, Kasper Hamalainen. Fin, który niezbyt często pojawia się w pierwszym składzie „Wojskowych”, nie może liczyć na miłe powitanie przy Bułgarskiej. Legia, po rozgromieniu aż 4:0 Zawiszy Bydgoszcz w Pucharze Polski, będzie chciała udowodnić, że to ona znajduje się na autostradzie do podwójnej korony.
Niedziela, 20 marca
Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin, godz. 15.30
Trzy porażki z rzędu i tylko jedna zdobyta bramka to spory powód do zmartwień dla wszystkich fanów Górnika. Łęcznianie, którzy jeszcze niedawno marzyli o awansie do pierwszej ósemki, teraz notują prawdziwy zjazd w dół tabeli. Jeśli nie wezmą się w garść, w meczu z Zagłębiem również mogą przegrać, bo lubinianie to jedna z najlepiej i najrówniej grających ostatnio drużyn w lidze. „Miedziowi” nie zaznali smaku porażki już od czterech kolejek i nic nie wskazuje na to, by mieli zaliczyć wpadkę w Łęcznej.
Lechia Gdańsk - Termalica Bruk-Bet Nieciecza, godz. 15.30
Prawdziwy rarytas dla zwolenników otwartej piłki. W spotkaniach obu ekip na wiosnę pada mnóstwo bramek: w meczach Lechii 24, Termaliki - 23. Lechia w poprzedniej kolejce tylko sobie znanym sposobem nie wywiozła z Zabrza kompletu punktów, choć długo prowadziła z Górnikiem 1:0, a na dodatek rywale przez większą część drugiej połowy musieli radzić sobie w osłabieniu. Termalica chciała za to powtórzyć wyczyn sprzed kilku tygodni i przy pełnym stadionie zwyciężyć z innym, po Legii, gigantem polskiego futbolu. Wisła zagrała jednak skuteczniej niż popularne „Słoniki” i beniaminek przegrał aż 2:4. Czy w Gdańsku również zobaczymy beztroską grę i mnóstwo goli?
Pogoń Szczecin - Cracovia, godz. 18.00
Obie ekipy, choć w planach miały ambitną pogoń za Legią i Piastem, w ostatnich tygodniach wyraźnie wyhamowały. Szczecinianie nie potrafią wygrać już od pięciu kolejek, uporczywie remisując, przez co wciąż oglądają plecy Cracovii, choć na swoim koncie mają tyle samo punktów. „Pasy” jak na razie oblewają ekstraklasowy egzamin dojrzałości i przegrały zarówno z Lechem, jak i z Legią. Porażka w kolejnym spotkaniu z „Portowcami” oznaczać będzie dla nich utratę miejsca na podium.
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















