Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zapowiedź 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Data publikacji: 20-02-2014 19:56Inauguracyjna kolejka rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy już za nami. Spragnieni krajowego futbolu kibice otrzymali porządną dawkę emocji, a w żadnym meczu nie zabrakło walki, o czym świadczy aż pięć rzutów karnych podyktowanych w ośmiu meczach. Co przyniesie kolejna, 23. seria spotkań?
Piątek, 21 lutego
Jagiellonia Białystok – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 18.30
Pierwszy mecz 23. kolejki zobaczymy w Białymstoku. Obie drużyny przystąpią do tego spotkania w odmiennych nastrojach. Goście z Bielska udanie rozpoczęli rundę wiosenną, pokonując 1:0 Widzew Łódź. „Żółto – czerwoni” natomiast w słabym stylu ulegli Ruchowi w Chorzowie, nie oddając ani jednego celnego strzału na bramkę. Jesienią górą byli białostoczanie dzięki bramce Dawida Plizgi, ale popularni „Górale” z pewnością zrobią jutro wszystko, by odnieść pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo.
Pogoń Szczecin – Lech Poznań, godz. 20.30
Dzięki bramce na 3:2, strzelonej przez Jakuba Bąka w ostatnich minutach spotkania z Lechią Gdańsk, szczecinianie mogą określać się mianem „władców Pomorza”. Wysoką formę potwierdził w tym meczu Takafumi Akahoshi, notując aż trzy asysty. Gościom z Poznania udało się tydzień temu przy Bułgarskiej pokonać Śląsk Wrocław 2:1 po trafieniach Hamalainena i Teodorczyka. Czy Lechici zemszczą się na Portowcach za porażkę 1:2, której doznali jesienią?
Sobota, 22 lutego
Widzew Łódź – Piast Gliwice, godz. 15.30
W pierwszym sobotnim spotkaniu ostatni w tabeli Widzew Łódź podejmie gości z Gliwic. Gospodarze, przegrywając tydzień temu w Bielsku, znacznie skomplikowali swoją sytuację i do miejsca gwarantującego utrzymanie tracą już 5 punktów. Aby jeszcze marzyć o pozostaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej muszą za wszelką cenę przerwać niechlubną passę 7 meczów bez zwycięstwa. Piast, rozgoryczony porażką z Wisłą, będzie chciał za to udowodnić, że nadal ma aspiracje do zakończenia sezonu zasadniczego w pierwszej „ósemce”.
Górnik Zabrze – Legia Warszawa, godz. 18.30
Mecz na szczycie T-Mobile Ekstraklasy - lider z Warszawy przyjedzie do Zabrza, by zmierzyć się z trzecim w tabeli Górnikiem. Podopieczni Ryszarda Wieczorka fatalnie rozpoczęli rundę wiosenną, przegrywając aż 0:3 ze spisywanym na straty Zagłębiem. Do pełnej dyspozycji wraca już najlepszy strzelec zabrzan Mateusz Zachara, który daje kibicom nadzieję na zwycięstwo nad faworyzowaną Legią. Goście tydzień temu wygrali co prawda z Koroną, ale udowodnili, że nad stylem muszą jeszcze popracować. Okazję na debiut w polskiej lidze będzie miał sprowadzony z AEL-u Limassol Orlando Sa, tym bardziej, że z powodu czerwonej kartki otrzymanej w Warszawie w dwóch najbliższych meczach nie będzie mógł zagrać Dwaliszwili.
Niedziela, 23 lutego
Korona Kielce – Zagłębie Lubin, godz. 13.00
Gości z Lubina można z czystym sumieniem określić jako najmilszą niespodziankę pierwszej kolejki rundy wiosennej. Gołym okiem widać, że podopieczni Oresta Lenczyka solidnie przepracowali okres przygotowawczy, dzięki czemu gładko rozprawili się przed tygodniem z Górnikiem, wygrywając aż 3:0. Kielczanom zabrakło za to siedmiu minut, by wywieźć z Warszawy korzystny remis, dlatego z pewnością będą chcieli zdobyć komplet „oczek” w pierwszym wiosennym spotkaniu przed własną publicznością.
Wisła Kraków – Cracovia Kraków, godz. 15.30
Mecz, którego specjalnie nie trzeba nikomu przedstawiać - najstarszy pojedynek derbowy w Polsce, który zwycięzcy pozwala rządzić i dzielić w Krakowie. W najbliższą niedzielę oba zespoły spotkają się ze sobą po raz 189. W lepszych nastrojach przystąpią do tej potyczki wiślacy, którzy odnieśli pierwsze od dawna wyjazdowe zwycięstwo, pokonując Piasta Gliwice. Goście z drugiej strony Błoń przegrali natomiast z Zawiszą 0:2, a co gorsza borykają się z kilkoma kadrowymi problemami: z powodu nadmiaru żółtych kartek przy Reymonta nie zobaczymy Stebleckiego i Żytki, kontuzjowani są Budziński oraz Nowak. Jesienią padł remis 1:1, zanosi się więc na pasjonującą walkę o prymat w naszym mieście.
Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów, godz. 18.00
Podopiecznym Stanislava Levego nie powiodła się inauguracja rundy wiosennej - z Poznania wracali na tarczy po porażce 1:2 z Lechem. Jedynym pozytywem tamtego meczu było przełamanie niemocy strzeleckiej przez Marco Paixao, który nie potrafił trafić do bramki już od pięciu ligowych spotkań. Ruch, dzięki pokonaniu Jagiellonii, odnotował trzecie z kolei zwycięstwo i od miejsca gwarantującego udział w europejskich pucharach dzielą go już tylko trzy punkty. Czy skompletuje je właśnie we Wrocławiu?
Poniedziałek, 24. lutego
Zawisza Bydgoszcz – Lechia Gdańsk, godz. 18.00
Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza, wygrywając tydzień temu z Cracovią 2:0, udowodnili, że walczą do końca. Choć przez większość spotkania dali się zdominować, to w ostatnim kwadransie przeprowadzili kilka składnych akcji i to oni mogli cieszyć się z trzech punktów. Gdańszczanie natomiast długo będą żałować, że dali sobie odebrać punkty w prestiżowych derbach Pomorza, tracąc bramkę na 2:3 w końcowych minutach spotkania z Pogonią. W poniedziałek lechistom też nie będzie łatwo o komplet „oczek”, w końcu Zawisza nie przegrał już od siedmiu meczów.
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















