Strona główna » Aktualności » Zapowiedź 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Zapowiedź 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Data publikacji: 20-02-2015 13:31



Ferie w pełni, młodzież szkolna korzysta ze sprzyjającej pięknej pogody, ale piłkarze o labie mogą tylko pomarzyć. Trwa zaciekła walka zarówno o mistrzowski tytuł, jak i utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej i aby osiągnąć założony sobie cel, trzeba dawać z siebie wszystko co tydzień.


W poprzedniej serii gier do największej niespodzianki doszło w Warszawie, gdzie Legia przegrała z Jagiellonią 1:3. Henning Berg oszczędzał wprawdzie zawodników z pierwszego składu na starcie z Ajaxem w Lidze Europy, ale wynik ten to jednak spore zaskoczenie. Cenne zwycięstwo odniosło także Podbeskidzie, które ograło 2:1 GKS Bełchatów i awansowało na szóste miejsce w ligowej tabeli.

Przyglądnijmy się teraz temu, co czeka nas w ten weekend na boiskach Ekstraklasy!

Piątek, 20 lutego
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Cracovia, godz. 18.00
„Górale” zaimponowali w meczu z GKS-em ambicją i wolą walki. Głównie dzięki temu bielszczanie wywieźli z Bełchatowa komplet punktów po dwóch trafieniach Iwańskiego i zajmują już szóste miejsce w tabeli. Strata Podbeskidzia do podium stopniała do pięciu punktów, a apetyty nadal rosną. Cracovia zaprezentowała się z dobrej strony w ubiegłotygodniowym spotkaniu ze Śląskiem, choć udało jej się jedynie zremisować. W Bielsku „Pasy” nie lubią jednak grać – ostatni raz wygrali tam na zapleczu Ekstraklasy w 2003 roku. Czy i tym razem krakowianom nie uda się odnieść zwycięstwa?

Wisła Kraków – Pogoń Szczecin, godz. 20.30

Po 75 dniach T-Mobile Ekstraklasa wraca na Reymonta! Poprzednia kolejka nie przyniosła kibicom zbyt wiele radości – Wisła przegrała w niej z Lechią, piłkarze zapowiadają jednak, że w kolejnym starciu z Pogonią zaprezentują się już dużo lepiej. Pomóc im w tym może wracający do składu Donald Guerrier, który w Gdańsku nie mógł zagrać z powodu nadmiaru żółtych kartek. Do Krakowa
w piątkowy wieczór zawita Pogoń Szczecin, która od ubiegłego tygodnia nie może uwierzyć w to, że dała sobie odebrać zwycięstwo z Lechem w samej końcówce. Tym razem „Portowcy” muszą być dużo bardziej czujni, żeby myśleć o korzystnym rezultacie.

Sobota, 21 lutego
Górnik Łęczna – Górnik Zabrze, godz. 15.30
W spotkaniu dwóch Górników faworytem wydaje się być ten z Zabrza, choć obie ekipy w ubiegłym tygodniu zremisowały. Zabrzanie podzielili się punktami przed własną publicznością z Koroną, a gola dla gospodarzy zdobył młody Szymon Skrzypczak, dla którego było to premierowe trafienie w Ekstraklasie. Łęcznianie w pierwszym meczu wiosny wywieźli z Bydgoszczy bezbramkowy remis, choć to Zawisza w tym starciu miał więcej okazji do zdobycia bramki. Żeby myśleć o jakichkolwiek punktach w spotkaniu z zabrzanami, muszą zagrać o niebo lepiej.

Lechia Gdańsk – Zawisza Bydgoszcz, godz. 15.30
Gdańszczanie rozpoczęli wiosnę najlepiej jak się da – od zwycięstwa nad wyżej notowanym rywalem przed własną publicznością. Teraz na Baltic Arenę przyjedzie Zawisza, który nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale w ubiegłotygodniowym spotkaniu z Górnikiem Łęczna zaprezentował się nieźle. Podopiecznych Mariusza Rumaka zawiodła głównie skuteczność i jeśli poprawią ten element gry, mogą jeszcze nie być skazani na spadek do I ligi. W sobotnim meczu w szeregach gości nie będzie mógł zagrać wypożyczony z Lechii Bartłomiej Pawłowski.

Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok, godz. 18.00

30 sekund trwała szalona radość wrocławian po strzelonej w ostatniej minucie meczu z Cracovią bramce. Później, zresztą słusznie, sędzia gola anulował, a powodem była pozycja spalona. Śląsk wywiózł więc z Krakowa tylko lub aż remis, „Pasy” napędziły bowiem trochę strachu wiceliderowi. Szczęśliwie dla zespołu Tadeusza Pawłowskiego punkty straciła też Legia, a pokonała ją... Jagiellonia. Przed białostoczanami kolejne ciężkie zadanie – w ubiegłym tygodniu w wyjazdowym starciu z liderem z Warszawy zagrali znakomicie, a prym w zespole Michała Probierza wiódł strzelec dwóch goli – Maciej Gajos. Czy młody pomocnik znów trafi do siatki?

Niedziela, 22 lutego

Lech Poznań – Ruch Chorzów, godz. 15.30
Nie tak poznaniacy wyobrażali sobie pierwszy mecz na wiosnę – do ostatniej minuty rywalizacji z Pogonią wydawało się, że do Wielkopolski będą wracać na tarczy, a katem „Kolejorza” znów okaże się Marcin Robak. W doliczonym czasie gry goście przeprowadzili jednak świetny kontratak, a pod bramką szczecinian znalazł się Arajuuri i to dzięki niemu Lech nie przegrał. W spotkaniu z Ruchem forma zespołu Macieja Skorży ma być już wyższa. „Niebiescy” przed tygodniem pewnie pokonali Piast Gliwice 2:0 i wyraźnie pokazują, że nie składają jeszcze broni w walce o grupę mistrzowską. Czy z Poznania uda im się wywieźć kolejne punkty?

Korona Kielce – Legia Warszawa, godz. 18.00

Mający spore problemy organizacyjno-finansowe koroniarze zaskakująco dobrze zaprezentowali się w pierwszym wiosennym meczu z Górnikiem Zabrze. To kielczanie objęli w tym spotkaniu prowadzenie i do wywiezienia z Górnego Śląska cennego kompletu „oczek” zabrakło im tylko ośmiu minut. W trudnym niedzielnym starciu z Legią Ryszard Tarasiewicz nie będzie mógł skorzystać z Olivera Kapo, który pauzuje za nadmiar żółtych kartoników. Wojskowi, po porażce z Jagiellonią, do meczu z Koroną mogą przystąpić znów w rezerwowym składzie – wszystko przez walkę o 1/8 finału Ligi Europy. Nawet drugi garnitur lidera tabeli powinien jednak przywieźć z Kielc punkty.

Poniedziałek, 23 lutego
Piast Gliwice – GKS Bełchatów, godz. 18.00
Źle rozpoczęła się runda wiosenna dla „Piastunek” – porażka w derbach z Ruchem może negatywnie wpłynąć na morale drużyny prowadzonej przez Angela Pereza Garcię. Nie dość, że gliwiczanie zagrali w tym meczu słabo, to jeszcze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Vassiljeva. Szansa na rehabilitację nadejdzie w poniedziałek, a gościem na Górnym Śląsku będzie Bełchatów. GKS przed tygodniem również zawiódł, a w szczególności współpraca dwóch snajperów: Arkadiusz Piech i Bartosz Ślusarski mieli straszyć na polskich boiskach, ale w starciu z Podbeskidziem nic wielkiego nie pokazali. Która z drużyn udowodni, że rozpoczęcie wiosny od porażki nie świadczy jeszcze o kryzysie?

Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony