Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Zapowiedź 20. kolejki T-ME
Data publikacji: 12-02-2015 21:31Oto ona, jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna i nieprzeciętna, pełna niezwykłych emocji i, po prostu nasza, swojska, Ekstraklasa! Po dokładnie 60 dniach rozbratu z polskimi boiskami T-Mobile Ekstraklasa znów zagości na stadionach i w naszych domach, wypełniając pustkę, którą każdy z nas nosił w sobie od grudnia.
Runda wiosenna zapowiada niemałe emocje w walce o jak najwyższe miejsce w tabeli. Każdy zespół marzy o awansie do grupy mistrzowskiej, ale finalnie znajdzie się w niej tylko ośmioro szczęśliwców. Kto w 2015 roku okaże się silniejszy niż w poprzednim? Kto (przynajmniej na papierze) się wzmocnił, a kto osłabił? Który zespół okaże się najlepiej przygotowany do rywalizacji o ligowe punkty? Na część z tych pytań odpowiedzi uzyskamy już w ten weekend.
A zatem przyglądnijmy się teraz temu, co czeka nas w pierwszej w tym roku serii gier T-Mobile Ekstraklasy!
Piątek, 13 lutego
Zawisza Bydgoszcz – Górnik Łęczna, godz. 18.00
Jeśli bydgoszczanie chcą jeszcze myśleć o utrzymaniu w lidze, to nie mają czasu do stracenia. 9 punktów zgromadzonych w 19 meczach jest wynikiem fatalnym. W uratowaniu zespołu przed spadkiem ma pomóc niemała zimowa rewolucja w klubie. Pożegnano się m.in. z Gevorgyanem, Vasconcelosem, Carlosem, czy Masłowskim, na ich miejsce przyszli Świerczok, Smektała oraz wypożyczony z Lechii Bartłomiej Pawłowski. W pierwszym sprawdzianie „Zetka” zmierzy się z Górnikiem Łęczna, który przerwę zimową poświęcił raczej na utrzymaniu swego obecnego składu, nie przeprowadzając żadnych spektakularnych transferów. Zajmujący 11. miejsce w tabeli łęcznianie tracą tylko 3 „oczka” do miejsca w pierwszej ósemce. Czy poradzą sobie z kompletnie przebudowanym Zawiszą?
Lechia Gdańsk – Wisła Kraków, godz. 20.30
Gospodarze to autorzy zdecydowanie najgłośniejszego transferu zimy – zasilili swe szeregi bohaterem meczu z Niemcami, świetnie znanym każdemu polskiemu kibicowi Sebastianem Milą. Pomocnik, który od lat nie ukrywał swej słabości do barw Lechii, ma być nowym mózgiem drużyny. W debiucie będzie czekało go nie lada zadanie, gdyż po przeciwnej stronie boiska jego vis-a-vis będzie Semir Stilić, który w poprzedniej rundzie błyszczał jak mało kto i ma już na koncie 7 goli oraz 6 asyst. Wiślacy z pewnością liczyć będą również na Pawła Brożka, który co prawda w przedsezonowych sparingach nie zdobył bramki, ale sam podkreśla, że strzelecka forma powinna przyjść wraz z meczami ligowymi.
Sobota, 14 lutego
GKS Bełchatów – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 15.30
Jeśli bełchatowianie rozpoczną drugą część sezonu tak, jak zaczęli pierwszą, to aż strach się bać. Podopieczni Kamila Kieresia byli największą niespodzianką jesieni, chociaż im bliżej zimy, tym gorzej im szło. Teraz, wzmocnieni m. in. Arkadiuszem Piechem, chcą jak najszybciej wrócić do grupy mistrzowskiej i zostać w niej do maja. Taki sam plan ma Podbeskidzie, a sobotni mecz zapowiada się szczególnie ciekawie, bo obie drużyny zgromadziły do tej pory tyle samo punktów – po 27. „Górale” nie przygotowali co prawda żadnej transferowej niespodzianki, w sparingach do bramki rywali często trafiał jednak Bartosz Śpiączka. Czy na wiosnę to właśnie on będzie tajną bronią Leszka Ojrzyńskiego?
Ruch Chorzów – Piast Gliwice, godz. 15.30
Rok 2015 chorzowianie zaczną od derbowego spotkania z Piastem. „Niebiescy” jak najszybciej chcą zapomnieć o poprzedniej rundzie, którą zakończyli na niechlubnym, przedostatnim miejscu. Wszystko jest jeszcze możliwe, więc wzmocnieni Grodzickim ze Śląska i Oleksym z Zagłębia Ruch z pewnością staną w sobotę do walki o trzy punkty i prym na Górnym Śląsku. Gliwiczan do zwycięstwa może poprowadzić chęć zemsty za sierpniową porażkę z „Niebieskimi” przed własną publicznością. Jeśli tylko wysoką formę strzelecką z końcówki jesieni podtrzyma Kamil Wilczek, „Piastunki” mogą być bardzo niewygodnym rywalem dla każdego, bez wyjątku.
Pogoń Szczecin – Lech Poznań, godz. 18.00
Luty ubiegłego roku. Zgromadzeni na trybunach kibice Pogoni przecierają oczy ze zdumienia – ich zespół gra jak z nut i ogrywa faworyta z Poznania aż 5:1! Nikt w Szczecinie nie obraziłby się, gdyby taki scenariusz się powtórzył, a miałby w tym pomóc sprowadzony z Korony Michał Janota. Naprzeciw Portowcom stanie jednak poważnie wzmocniony Lech, do którego Maciej Skorża dokupił Davida Holmana, Tamasa Kadara i Arnaud Sutchuin-Djouma. W Poznaniu cel jest jasny: włączenie się w walkę o mistrzostwo Polski. Trzeba jednak zacząć od zmazania ubiegłorocznej plamy w Szczecinie. Czy uda się to zrobić już w najbliższą sobotę?
Niedziela, 15 lutego
Cracovia – Śląsk Wrocław, godz. 15.30
W Krakowie liczą, że Pasy wreszcie znalazły snajpera z prawdziwego zdarzenia, który miałby wypełnić lukę po Dawidzie Nowaku. To Erik Jendrisek, 28-letni Słowak, który ma za sobą występy w Bundeslidzie w ekipie Kaiserslautern, a ostatnio reprezentował barwy SpartakaTrnava. Do Cracovii, po 5 latach, wraca także Piotr Polczak, który ma wzmocnić miernie prezentującą się momentami defensywę. W pierwszym wiosennym meczu podopiecznych Roberta Podolińskiego czeka jednak trudne zadanie i mecz z wiceliderem – Śląskiem. Wrocławianie mają nadzieję, że strata Sebastiana Mili nie wpłynie na nich znacząco, a do zwycięstw poprowadzą ich bracia Marco i Flavio Paixao.
Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok, godz. 18.00
Wojskowi zasilą swój skład trzema świetnie znanymi polskim kibicom zawodnikami. Z Bełchatowa sprowadzili Arkadiusza Malarza, z Tuluzy wypożyczyli Dominika Furmana, a z Zawiszy wykupili Michała Masłowskiego. Wszytko to, aby móc walczyć na trzech frontach równocześnie, gdyż oprócz Ekstraklasy Legię czekają starcia w Pucharze Polski oraz Lidze Europy. Nowi gracze będą mieli szansę na debiut w niedzielnym meczu z Jagiellonią, która będzie chciała zacząć wiosnę tak, jak skończyła jesień – od zwycięstwa. Białostoczanom przydarzyła się raz niechlubna seria 5 meczów bez zwycięstwa, ale trener Probierz i spółka będą już robić wszystko, by taka passa się już nie powtórzyła. Czy z Warszawy uda im się wrócić z tarczą?
Poniedziałek, 16 lutego
Górnik Zabrze – Korona Kielce, godz. 18.00
Szósty w tabeli Górnik pożegnał się zimą zMateuszem Zacharą, najlepszym strzelcem zespołu. Z klubu odszedł również Maciej Małkowski, w niełasce pozostają również Dawid Plizga oraz Przemysław Oziębałai sytuacja kadrowa zabrzan nie wygląda kolorowo. W walce o pozostanie w grupie mistrzowskiej mapomóc zespołowi z Roosevelta Słowak Erik Grendel, mający za sobą występy w tegorocznej edycji Ligi Europy. Na Śląsk zawita w poniedziałek pogrążona w kryzysie finansowo-organizacyjnym Korona. Z Kielcami pożegnał się Sobolewski, Janota oraz Chiżniczenko, trener Ryszard Tarasiewicz ma więc niemały ból głowy jak ustawić swój zespół i skutecznie walczyć o utrzymanie. Aby dobrze zacząć tę batalię, trzeba pierwszy raz o 2013 roku pokonać Górnika.
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















