Strona główna » Aktualności » Zamiast ligi - wygrana w Bochni

Zamiast ligi - wygrana w Bochni

Data publikacji: 07-10-2016 17:08



Już w pierwszej połowie wyjazdowego sparingu z BKS-em Bochnia piłkarze Wisły Kraków potwierdzili swoją wyższość nad czwartoligowcem. Po przerwie szansę dostali zmiennicy, a Biała Gwiazda pewnie pokonała gospodarzy 3:0.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Zobacz galerię z tego spotkania

Przyjazd Białej Gwiazdy do Bochni wzbudził duże zainteresowanie wśród miejscowych kibiców. Po serdecznym przyjęciu przez gospodarzy - partnerski klub Wisły Kraków - obie ekipy rozpoczęły jubileuszową, rozgrywaną z okazji 95-lecia BKS-u Bochnia, rywalizację.

Dwa okna Drzazgi
 
I szybko zaczęły się piłkarskie emocje, bowiem już w 3. minucie na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Krzysztof Drzazga. Piłka zmierzająca w okienko bramki miejscowych odbiła się jeszcze od słupka - w ten efektowny sposób padł pierwszy gol dla Wiślaków.
 
Pięć minut później było już 0:2. Krzysztof Drzazga ponownie przymierzył w okienko, niemal kopiując poprzedni wyczyn, a minęło zaledwie 8 minut spotkania!
 
W 14. minucie w ślady Drzazgi chciał pójść Tomasz Cywka, lecz piłka po jego soczystej próbie powędrowała nad poprzeczką.
 
Wiślacy mieli zdecydowaną przewagę. Tylko ofiarna postawa miejscowych i brak dokładności u zawodników Białej Gwiazdy sprawiły, że wynik już do przerwy nie był znacznie wyższy. W 32. minucie najgroźniejszą akcję BKS-u uderzeniem w boczną siatkę zakończył Daniel Bukowiec.
 
„Profesor” Małecki
 
Cztery minuty później było już 3:0 (0:3). Patryk Małecki efektowną podcinką - lobem skierował piłkę do siatki nad rywalami.
 
W pierwszych czterdziestu pięciu minutach były jeszcze m.in. atomowe uderzenie w słupek Tomasza Cywki po zespołowej akcji przyjezdnych i ambitna obrona Damian Szydłowskiego po kolejnej próbie Krzysztofa Drzazgi.
 
Po przerwie obraz gry się nie zmienił, a Wiślacy z łatwością kontrolowali boiskowe wydarzenia. W 57. minucie piętą z bliska refleks bramkarza BKS-u przetestował Mateusz Zachara, jednak golkiper nie dał się zaskoczyć.
 
Osiem minut później bliski następnego trafienia był Drzazga, lecz tym razem huknął w słupek. Kamil Ćwik w bramce BKS-u miał również spore kłopoty po tym jak na kwadrans przed końcem sparingu sprzed szesnastki przymierzył Petar Brlek. W rewanżu wykazał się też Mateusz Zając, który skrócił kąt i klatką odbił uderzenie w sytuacji sam na sam z Mirosławem Taborem.
 
Sytuacje pod bramką Bocheńskiego mnożyły się do końca, ale wynik nie uległ już zmianie.
 
Bocheński Klub Sportowy Bochnia - Wisła Kraków 0:3 (0:3)
1:0 Drzazga 3’
2:0 Drzazga 8’
3:0 Małecki 36’

BKS: Szydłowski - Bukowiec, Marut, Mazur, Grzyb - Górecki, Lewicki, Tokarczyk, Budzyn, Jacak - Zubel
 
Grali również: Ćwik, Dobranowski, Grodowski, Juszczak, Ochlust, Tabor, Sobas
 
Wisła: Załuska (46’ Zając) - Pietrzak, Sadlok, Głowacki (46’ Kujawa), Bartosz - Cywka, Popović (46’ Żemło) - Małecki, Brlek, Zachara - Drzazga
 
Sędziował: Tomasz Kubik (Małopolski ZPN)
 
Damian Juszczyk
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony