Strona główna » Aktualności » Zagrali wspólnie dla Wiślaka

Zagrali wspólnie dla Wiślaka

Data publikacji: 07-10-2010 20:47



W czwartkowy wieczór hala przy Reymonta 22 zapełniła się kibicami, którzy przyszli dopingować koszykarki i piłkarzy Białej Gwiazdy w charytatywnym meczu, zorganizowanym na rzecz ciężko chorego pracownika TS Wisła Kraków, Dariusza Zastawnego.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wisła Can-Pack Kraków była reprezentowana przez Maję Vucurovic, Katarzynę Gawor, Paulinę Pawlak, Guntę Basko, Erin Philips, Andję Jelavic, Ewelinę Kobryn, Magdalenę Leciejewską, Katarzynę Krężel, Dorotę Gburczyk, Agnieszkę Śnieżek oraz Janell Burse. Z kolei piłkarze przybyli w składzie: Robert Maaskant, Grzegorz Kurdziel, Radosław Sobolewski, Paweł Brożek, Piotr Brożek, Rafał Boguski, Nourdin Boukhari, Serge Branco, Osman Chavez, Gordan Bunoza, Milan Jovanić i Mariusz Pawełek. Razem z nimi przyszedł też Andres Rios, który z powodu kontuzji nie mógł zagrać, ale wspierał kolegów z ławki rezerwowych.

Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia!

Zebranych w hali, wśród których znajdowali się m.in. prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz oraz prezes Marek Wilczek, przywitał prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, Robert Szymański, który podziękował też drużynie koszykarek i piłkarzy za przybycie i za udział w akcji. Przedstawiciele SKWK wręczyli również nowym zawodnikom i zawodniczkom książki o Wiśle w języku angielskim, dzięki którym będą oni mogli przybliżyć sobie historię klubu. Przed rozpoczęciem meczu koszykarskiego kapitanowie obu zespołów – Dorota Gburczyk-Sikora i Radosław Sobolewski przekazali na rzecz Dariusza Zastawnego koperty wraz z zebranymi pieniędzmi.

Potem rozpoczęły się emocje sportowe. Paweł Brożek został szkoleniowcem koszykarskim piłkarskiej Wisły, a do pierwszej piątki wystawił trenera Maaskanta, Bunozę, Pawełka, Branco i Jovanicia. Najskuteczniejszym strzelcem Wiślaków okazał się niespodziewanie Gordan Bunoza, który zdobył dla swojej drużyny aż 12 z 19 punktów. „Trener powiedział mi, że już nie będę grał w piłkę nożną i że muszę grać w koszykówkę” – mówił Bunoza po zakończeniu imprezy. „Kiedy byłem mały, grałem z przyjaciółmi w kosza przed domem. Ale kocham futbol, to moje życie” – dodał. Podobnego zdania, co Robert Maaskant, był Milan Jovanić. „Rozwiązujemy kontrakt z Gordanem i wysyłamy go tutaj, do drużyny koszykówki” – mówił serbski bramkarz. W końcówce na boisku zaroiło się od graczy, ponieważ wszyscy wbiegli z ławek rezerwowych na parkiet i zamiast po pięciu graczy w każdej drużynie, było ich po dwunastu. Jeszcze na 9 sekund przed końcem potyczki panowie wygrywali dwoma punktami, ale panie zdołały doprowadzić do remisu 19:19.

W przerwie rywalizacji sportowej przeprowadzono licytację koszulek Eweliny Kobryn oraz Radosława Sobolewskiego. Tę pierwszą wylicytował za 1400 zł Paweł Brożek, natomiast ta druga osiągnęła cenę 2300 zł. I w tej części zabawy pierwszoplanową postacią był Gordan Bunoza, który chciał zaoferować pewną kwotę za koszulkę „Sobola”. Kiedy spiker powiedział, że to 2000 zł, Gordan kiwnął głową, później jednak dotarło do niego, że został źle zrozumiany. Koledzy zaczęli mu gratulować odważnej licytacji, więc obrońca nie mógł się już wycofać. Ostatecznie jednak koszulka trafiła do Roberta Szymańskiego z SKWK, który kupił ją za 2300 zł.

Po licytacji na parkiet wniesiono bramki piłkarskie i można było rozpoczynać mecz futbolowy. W bramce piłkarzy stanął Wiślacki Smok, natomiast bramki koszykarek strzegł asystent trenera Jose Hernandeza, Jordi Aragones. Po pierwszej połowie, która trwała pięć minut, prowadzili podopieczni trenera Maaskanta, ale po bramce samobójczej. W drugiej części do siatki trafiali Osman Chavez, Erin Phillips, Dorota Gburczyk, Nourdin Boukhari i Paulina Pawlak. Na boisku w trakcie gry pojawił się Mariusz Pawełek, dla niepoznaki ubrany w koszulkę Eweliny Kobryn, ale nie udało mu się wbić gola i pomóc dziewczynom w wygraniu. Jak na prawdziwy mecz przyjaźni przystało, zakończył się on remisem 3:3.

Po spotkaniu obie drużyny urządziły sobie konkurs rzutu do kosza z połowy boiska, a następnie koszykarki strzelały bramkarzom Białej Gwiazdy rzuty karne. Mariusz Pawełek na początku miał oczy zawiązane szalikiem, a uczynny koledzy w ostatniej chwili przestawili mu bramkę w lewo, przez co nie miał szans na obronę „jedenastki”.

Wspólną zabawę zakończyło pamiątkowe zdjęcie z bohaterem wieczoru, Darkiem Zastawnym, na leczenie którego zbierano fundusze. W najbliższych dniach uruchomione zostaną kolejne aukcje, na których wylicytować będzie można m.in. srebrny medal Pawła Brożka za wicemistrzostwo Polski w ubiegłym sezonie, przedmioty przekazane kibicom przez Jakuba Błaszczykowskiego czy Damiana Gorawskiego. Uzyskane w ten sposób fundusze będą przekazywane na leczenie Dariusza Zastawnego. Do 18 października prowadzona jest natomiast aukcja, gdzie można wylicytować książkę z podpisem Bogusława Cupiała i oryginalną koszulkę meczową z autografami zawodników pierwszej drużyny Wisły Kraków (więcej szczegółów znajduje się tutaj).

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony