Strona główna » Aktualności » Zagrali dla Oli i Michała

Zagrali dla Oli i Michała

Data publikacji: 06-03-2013 23:51



W czwartkowy wieczór w hali Wisły przy Reymonta 22 miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków oraz Towarzystwo Sportowe Wisła wspólnymi siłami zorganizowało imprezę charytatywną dla kibiców Białej Gwiazdy: Oli i Michała. Udział w imprezie wzięły drużyny, które na co dzień grają z symbolem klubu na piersi, goście z Unii Tarnów oraz kibice, którzy poprzez castingi byli wybierani do poszczególnych drużyn.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Na początku odbyła się prezentacja wszystkich zespołów biorących udział w turnieju: koszykarek Wisły Can-Pack Kraków, piłkarzy Wisły Kraków, siatkarek AGH Galeco Wisły Kraków, drużny piłkarzy halowych Wisły Krakbet Kraków, zespołu Unii Tarnów oraz Wawelskich Smoków, czyli ekipy koszykarzy Wisły. Zgromadzonych gości w hali przywitał prezes TS-u, Ludwik Miętta-Mikołajewicz, życząc udanego turnieju oraz przypominając wszystkim, jaki cel przyświeca tej imprezie. A cel był szczytny – zbiórka funduszy na leczenie Oli, chorej na porażenie mózgowe oraz Michała, który w wyniku skoku do wody złamał kręgosłup.

Po krótkim wstępie przedstawiciele SKWK wręczyli Oli i Michałowi przygotowane prezenty. Chwilę później kapitanowie każdej z drużyn biorących udział w turnieju, w tym Radosław Sobolewski, przekazali koperty z zebranymi wśród zawodników danej ekipy pieniędzmi. W trakcie trwania widowiska jedna z rodzin także postanowiła wesprzeć Olę i Michała i przekazała im datek w wysokości 600 zł.

Kolejnym punktem imprezy było emocjonujące losowanie, które wyłoniło turniejowe pary. Losowana była także dyscyplina, w której przyszło zmierzyć się zawodnikom. Oczywiście w celu uatrakcyjnienia rozgrywanych spotkań piłkarze nie mogli grać w piłkę nożną, koszykarze w koszykówkę, a siatkarki w siatkówkę.

Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia!

Pierwsze na boisko wybiegły siatkarki oraz koszykarki, które próbowały swych sił w piłce nożnej. Rozjemcą tego spotkania był znany z ekstraklasowych boisk Tomasz Musiał, który przyznał, że pierwszy raz sędziuje taki mecz i czuje tremę. Na pierwszą bramkę zgromadzeni czekali zaledwie 16 sekund. Po indywidualnej akcji prawą stroną boiska, zdobywcą bramki była siatkarka Adrianna Szady, która płaskim strzałem pokonała, chyba jeszcze nierozgrzane koszykarki. Widzowie w tym spotkaniu zobaczyli aż 4 bramki, a siatkarki pokonały swoje koleżanki 3:1.

W przerwach między meczami o oprawę artystyczną i taneczną zadbała m.in. wicemistrzyni świata w fitness, która wykazała się niezwykłą gibkością. Zgromadzeni mieli także okazję poczuć egzotyczne klimaty bardzo modnej ostatnio zumby oraz posłuchać wiślackich utworów w wykonaniu zespołu Dekolt.

Nadszedł czas na drugi mecz. Tym razem w koszykówkę zagrały drużyny piłkarzy Wisły oraz wiślackich futsalowców. Początkowo kapitan Sobolewski wylosował siatkówkę, ale obie drużyny zgodziły się na bardziej kontaktową dyscyplinę. Białą Gwiazdę reprezentowali: Radosław Sobolewski, Daniel Brud, Patryk Małecki, Michał Miśkiewicz, Łukasz Burliga, Paweł Stolarski, Gordan Bunoza, Gerard Bieszczad oraz Emmanuel Sarki. Dla dwóch ostatnich zawodników był to debiut w barwach Białej Gwiazdy w Krakowie w oficjalnym meczu… koszykówki. Reszta zespołu dopingowała swoich kolegów z trybun.

Od samego początku żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Wynik rywalizacji otworzył Miśkiewicz po 40 sekundach spotkania, a mecz zakończył się zwycięstwem 10:6 podopiecznych trenera Tomasza Kulawika. Na wyróżnienie zasłużył Patryk Małecki, szczególnie w grze defensywnej. Dla pomocnika Białej Gwiazdy nie było piłki straconej. Gra ciałem i ogromne poświęcenie cechowały zawodnika Wisły. Każdy zdobyty punkt podkreślał charakterystyczną dla siebie „cieszynką”, czyli rozłożonymi szeroko rękami. W powietrzu brylował także Gordan Bunoza, który w drugiej połowie raz po raz próbował klasycznych wsadów znanych z parkietów NBA.

Następnie przyszła kolej na mecz siatkarski. Prowadzenie od początku objęły Wawelskie Smoki, jednak na koniec to piłkarze Unii Tarnów zaliczyli bardziej udaną końcówkę od rywali. Dzięki zachowaniu zimnej krwi w decydujących akcjach, mecz zakończył się wygraną zespołu z Tarnowa.

Ostatnim punktem programu był mecz piłki nożnej. Obie drużyny złożone były z zawodników każdej z ekip występujących w dzisiejszym widowisku. Po pierwszej połowie spotkania jedna z drużyn minimalnie prowadziła 3:2. Warto zaznaczyć, iż Adrianna Szady popisała się niebywałym wyczynem, strzelając w przeciągu 5 minut gry klasycznego hat-tricka. Zawodnicy obu drużyn konstruowali akcje, których nie powstydziłyby się najlepsze kluby piłkarskie. Rajdy skrzydłami, gra na jeden kontakt, prostopadłe podania, zagrania piętą. Wszystko to świadczyło o wysokim poziomie rozgrywek. W ostatnich sekundach na boisko wtargnęli wszyscy zawodnicy, którzy brali udział w dzisiejszym widowisku, zamieniając mecz piłki nożnej w mecz piłki ręcznej, gdyż ostatnie bramki padały właśnie po rzutach piłką. Impreza, zorganizowana przez Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków, zakończyła się wspólnym odśpiewaniem wiślackich przyśpiewek i okrzykiem „Wisła”. Nie wyniki jednak grały dzisiaj główną rolę – najważniejszy był cel, jaki przyświecał akcji, czyli pomoc Oli i Michałowi.

Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony