Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Z wakacji na zgrupowanie
Data publikacji: 10-07-2012 22:51Na zgrupowanie przyjechał z wakacji. Ma dopiero 17 lat, ale zagrał już dwa razy w pierwszej drużynie. We wtorek wystąpił 45 minut przeciwko Omonii Nikozja, i chociaż Biała Gwiazda przegrała, to Bartłomiej Kolanko, bo o nim mowa, pozostawił po sobie dobre wrażenie.
Co czułeś, kiedy dowiedziałeś się, że jedziesz na zgrupowanie pierwszej drużyny?
To było dla mnie bardzo wielkie zaskoczenie i duże wyróżnienie. Byłem z rodzicami na wakacjach, więc trzeba było wracać szybko do domu, spakować się i następnego dnia rano jechać. Byłem na początku troszeczkę przestraszony, ale z czasem się przyzwyczaiłem.
W piątek przyjechałeś do Prusimia, a już w sobotę zagrałeś z Lechią. Nie miałeś obaw, że nie wytrzymasz kondycyjnie?
To było tylko 15 minut, więc nie. Miałem tydzień wolnego, ale jak byłem w domu, to biegałem i byłem też na treningu w swoim poprzednim klubie.
Który sparing oceniasz jako trudniejszy – z Lechią czy ten dzisiejszy, z Omonią?
Z Omonią był zdecydowanie cięższy. Tutaj panowie wykazywali większą chęć do gry, byli bardziej wybiegani. Z Lechią było łatwiej, bo cały czas atakowaliśmy i nie było tyle pracy w obronie.
Jak oceniasz swoją grę z cypryjską drużyną?
Ciężko było, ale trzeba sobie radzić. Zrobiłem kilka błędów, ale oceniam swój występ pozytywnie.
Jesteś raczej drobnej postury, a przyszło Ci rywalizować na prawej stronie z Anthonym Scaramozzino, który jest od Ciebie starszy o 10 lat. Kilka razy pokazałeś, że potrafisz go ograć, ale nie bałeś się, że może Cię przez przypadek „uszkodzić”?
Zobaczyłem słabsze strony tego zawodnika i próbowałem je cały czas wykorzystywać. Niekiedy się udawało, niekiedy nie. Zawsze jest ryzyko, ale albo się będzie grać i ryzykować, albo nie.
Jesteś prawym obrońcą, ale dzisiaj zagrałeś też na prawej pomocy. Skąd ta zmiana pozycji?
To było założenie taktyczne. Damian Lepiarz miał wejść za Kew Jaliensa, a ja wtedy miałem przejść do linii pomocy.
Jak Ci się grało w drugiej linii?
Dobrze. Starałem się grać do przodu, pomagać kolegom, żeby pomóc im zdobyć wyrównującą bramkę. Niestety, nie udało się.
Myślisz, że zagrasz jeszcze w którymś ze sparingów Wisły?
Nie jestem pewien. Bardzo bym chciał zagrać, ale ta decyzja należy już do trenera.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















