Strona główna » Aktualności » Z wakacji na zgrupowanie

Z wakacji na zgrupowanie

Data publikacji: 16-06-2011 18:00



W składzie pierwszej drużyny Wisły Kraków na obóz w Zakopanem znalazł się jeden debiutant. Damian Skołorzyński, bo o nim mowa, po raz pierwszy pojechał na zgrupowanie, a już w sobotę będzie miał szansę na 45-minutowy występ w zespole Białej Gwiazdy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Masz już za sobą debiut w Ekstraklasie. Występ w meczu z Zagłębiem Lubin był dla Ciebie niespodzianką?
Jak już byłem na meczu spodziewałem się, że wejdę. Prowadziliśmy z Zagłębiem 2:0, także była to idealna sytuacja, żebym zagrał. Ale to, że znalazłem się w osiemnastce meczowej bardzo mnie zaskoczyło.

Liczysz na to, że w przyszłym sezonie będziesz mógł pograć dłużej niż minutę?
Oczywiście, że tak. Będę o to walczył.

Bolą Cię jeszcze nogi po górskiej wędrówce?
Bolą. Było ciężko. Każdemu weszło to w nogi. To nie była łatwa wycieczka.

Jak było na rowerach?
Również było ciężko, ale trochę lepiej.

Kiedy dowiedziałeś się o tym, że jedziesz do Zakopanego, byłeś zaskoczony?
Tak. O wyjeździe dowiedziałem się dzień wcześniej. Nagle musiałem wrócić z wakacji i pojechać na obóz z pierwszą drużyną.

Chyba nie byłeś z tego powodu zmartwiony?
Oczywiście, że nie! Ucieszyłem się z tej szansy.

Jakie masz wrażenia po tych pięciu dniach?
Obóz był ciężki. Treningi były długie i intensywne. Każdego bolały nogi i był zmęczony.

Po raz pierwszy znalazłeś się na zgrupowaniu pierwszego zespołu, ale są tutaj też Twoi koledzy z Młodej Wisły: Michał Chrapek i Michał Czekaj. Nie jesteś więc osamotniony.
Rzeczywiście jest raźniej. Mogą mi czasami coś podpowiedzieć czy doradzić.

Jest Was tutaj, w Zakopanem, trzech, grających na co dzień w Młodej Ekstraklasie. To nie jest mała liczba.

W tym roku sporo nas pojechało, ale myślę że ci, którzy tu przyjechali na pewno zasłużyli na to, bo grali dobry sezon w Młodej Ekstraklasie.

Jak możesz porównać zgrupowania pierwszej drużyny i Młodej Wisły?
U trenera Kulawika na obozach są ogólnie trzy treningi dziennie: dwa luźniejsze i jeden cięższy. Tutaj jest jeden trening, ale długi i intensywny. Takich rekreacyjnych wypadów nie ma. W pierwszej drużynie zwraca się uwagę na takie rzeczy jak na przykład dieta. No i oczywiście tutaj jest wyższy poziom. Gra się z zawodnikami z Ekstraklasy, z reprezentantami Polski czy innych krajów. Można więcej nauczyć się na treningach od tych doświadczonych piłkarzy. Trochę ciężko jest mi się dogadać ze wszystkimi, bo nie znam języka obcego, ale atmosfera jest w porządku.

Jak ocenisz swój pobyt na tym zgrupowaniu?
Dałem z siebie wszystko. Myślę, że dobrze przepracowałem ten obóz.

Pojedziesz na kolejne zgrupowania Wisły do Holandii i Estonii?

Nie wiem, mam taką nadzieję. Dowiem się tego po meczu w sobotę. Wtedy gramy w Sławkowie i trener powiedział, że da mi szansę gry przez 45 minut.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony