Strona główna » Aktualności » Z nadzieją na wyjazd

Z nadzieją na wyjazd

Data publikacji: 28-01-2010 11:47



Paweł Brożek, który nie pojechał z drużyną na obóz przygotowawczy do Antalyi, ma nadzieję, że będzie mógł uczestniczyć w drugim zgrupowaniu Wisły w Hiszpanii. Tymczasem zawodnik przechodzi rehabilitację w Krakowie.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W rundzie jesiennej Paweł Brożek zmagał się z bólem kolana, do tego doszły jeszcze problemy z kręgosłupem i pachwinami. Przez pewien czas „Brozio” grał na środkach przeciwbólowych, jednak uraz okazał się w końcu silniejszy i zawodnik musiał poddać się leczeniu. Kontuzja kolana, której Paweł nabawił się ubiegłej wiosny, nie wymagała na szczęście operacji. „Ingerencja chirurga to ostateczność w moim wypadku, natomiast były takie przymiarki, żeby to zoperować. Ale to by mi nie dawało stuprocentowej pewności, że wrócę do swojej normalnej dyspozycji. Gdybym się poddał operacji, to prawdopodobnie pauzowałbym trzy miesiące. Wiadomo, że to długi okres i prawdopodobnie nie byłbym w stanie pomóc drużynie na wiosnę” – tłumaczy Wiślak. „Widać na przykładzie Łukasza Garguły, że miałem rację” – żartuje i dodaje: „Nie żałuję tej decyzji”.

Mimo że z kolanem jest już wszystko w porządku, to jest jeszcze problem z pachwinami. „Przyczep mięśni jest wyleczony w stu procentach, natomiast jest problem ze spojeniem łonowym. Dlatego teraz trudno mi określić, kiedy wrócę. Mam nadzieję, że pojadę z Wisłą na drugi obóz, natomiast jakie ćwiczenia z jakim obciążeniem będę tam wykonywał, to teraz trudno mi powiedzieć” – mówi Brożek.

Czy dwukrotny król strzelców będzie gotowy na pierwszy mecz ligowy, który Wisła rozegra za miesiąc z GKS-em Bełchatów? „Mam nadzieję. Zobaczymy. Teraz wzmocniłem obciążenia na siłowni, ale nie kopnąłem piłki przez ostatnie dwa miesiące. Na pewno chciałbym jechać z Wisłą na obóz i zagrać przynajmniej w jednym sparingu. Jeśli by tak było, to byłbym gotowy na pierwszy mecz z GKS-em” – podkreśla piłkarz.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony