Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Z liderem o prestiż
Data publikacji: 13-04-2013 09:29Spotkania Białej Gwiazdy z warszawską Legią od samego początku elektryzują piłkarską Polskę, sprawiając, iż przed telewizorami zasiadają tłumy kibiców, chcących przyjrzeć się emocjonującemu widowisku dwóch wielkich marek. Podopieczni trenera Tomasza Kulawika mają sporo do udowodnienia fanom, a odebranie punktów Wojskowym może być rekompensatą za słabą postawę Wiślaków w obecnej edycji rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy.
Mimo dobrej postawy jesienią runda rewanżowa sezonu 2012/2013 nie zaczęła się udanie dla Legii, która uległa na inaugurację kieleckiej Koronie 2:3. Kolejny pojedynek graczy Jana Urbana także nie wyglądał tak, jak oczekiwano, a jego zespół zdołał jedynie bezbramkowo zremisować na własnym terenie z broniącym się przed spadkiem z ekstraklasy PGE GKS Bełchatów. Trzeci mecz rozegrany przez Wojskowych na wiosnę przyniósł wyczekane zwycięstwo. Lider rozgrywek na najwyższym szczeblu poradził sobie wówczas z Podbeskidziem Bielsko-Biała, minimalnie wygrywając 2:1. Wynik spotkania otworzył w 53. minucie napastnik gości, Marek Saganowski, a dziesięć minut później do wyrównania doprowadził Demjan. Radość Górali nie trwała jednak długo, gdyż po stu osiemdziesięciu sekundach zwycięskie trafienie zapewnił drużynie przyjezdnej Wawrzyniak.
Rozpędzony lider T-Mobile Ekstraklasy nie dał rywalom szans w następnych potyczkach. Najpierw poradził sobie z Górnikiem Zabrze, wbijając mu trzy bramki za sprawą Saganowskiego, Ljuboji oraz Dwaliszwiliego, a w następnym spotkaniu przechylił szalę na swoją korzyść, wygrywając w derbach stolicy z Polonią 2:1 po bramkach Ljuboji oraz Furmana. Miniona kolejka także przyniosła Legii trzy punkty, które zapewnił warszawskiej ekipie w starciu z KGHM Zagłębiem Lubin Radović oraz Dwaliszwili.
Piłkarze stołecznej ekipy zgromadzili do tej pory 46 oczek, zasiadając tym samym na fotelu lidera rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy. Krakowska Wisła po 21. meczach ma na swoim koncie 27 punktów i znajduje się dziewięć pozycji za Wojskowymi, na miejscu 10.
Trener Jan Urban w rywalizacji z Białą Gwiazdą nie będzie miał do swojej dyspozycji kontuzjowanych graczy: Jakuba Rzeźniczaka, Michała Kopczyńskiego i Michała Efira, a także pauzującego za żółte kartki Astiza. Z kolei występ Bartosza Bereszyńskiego stoi pod sporym znakiem zapytania, bowiem piłkarz ten nie dotrwał do końca czwartkowego treningu. W drużynie spod Wawelu zabraknie na pewno leczącego uraz Michała Czekaja oraz Tsvetana Genkowa wysłanego na przymusową przerwę z powodu nadmiaru kartek.
Historia rywalizacji obu klubów sięga 1927 roku, kiedy to zespoły Wisły i Legii po raz pierwszy stanęły naprzeciwko siebie w piłkarskim pojedynku. Wówczas lepsi od rywala okazali się zawodnicy Białej Gwiazdy, którzy pokonali Wojskowych w Warszawie 4:1 po trafieniach Stanisława Czulaka, Stanisława Wójcika oraz dwóch golach Józefa Adamka.
Ostatnie potyczki obu drużyn decydowały o tytule mistrzowskim lub możliwości pokazania się na arenie międzynarodowej. Mimo to w sobotę przy Reymonta Biała Gwiazda będzie chciała podtrzymać dobrą passę przeciwko Legii w meczach pod Wawelem, gdyż gracze z ulicy Łazienkowskiej ostatni raz pokonali Wisłę na jej terenie 17 maja 1997 roku, czyli niemalże szesnaście lat temu, zanim krakowski klub trafił pod skrzydła Tele-Foniki i Bogusława Cupiała. Co więcej jeden z trzech goli zdobytych wówczas przez Wojskowych padł po strzale obecnego prezesa Białej Gwiazdy – Jacka Bednarza. Po drugiej stronie barykady w spotkaniu tym wziął udział także dzisiejszy szkoleniowiec Wisły, Tomasz Kulawik, a barw zespołu ze stolicy Małopolski bronił późniejszy piłkarz i kapitan stołecznego klubu – Łukasz Surma.
Łącznie oba zespoły spotykały się na murawie 151 razy, a bilans rywalizacji przemawia na korzyść gospodarzy sobotniego pojedynku, bowiem Wisła odnotowała 58 zwycięstw, 52 razy musiała uznać wyższość Wojskowych, a 41 meczów zakończyło się podziałem punktów.
Jesienią przy Łazienkowskiej zwyciężyła Legia, a futbolówkę dwukrotnie do bramki Wisły pakował Kosecki. Honorowe trafienie dla piłkarzy z Krakowa zaliczył z rzutu wolnego Łukasz Garguła.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















