Strona główna » Aktualności » Z Boguskim i Singlarem, ale bez Brożka

Z Boguskim i Singlarem, ale bez Brożka

Data publikacji: 17-08-2009 20:46



Po dniu przerwy piłkarze Wisły Kraków wrócili do treningów. Razem z drużyną ćwiczyli Peter Singlar i Rafał Boguski, jednak nadal nie mogli brać udziału w całych zajęciach.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W poniedziałek Wiślacy trenowali raz, po południu. Po odprawie wyszli na boczne boisko na prawie półtoragodzinny trening. Wśród piłkarzy zabrakło Mariusza Pawełka, Arkadiusza Głowackiego i Piotra Brożka. Bramkarz Białej Gwiazdy przechodził dzisiaj badania, które określą, jak poważny jest uraz mięśni brzucha. Arkadiusz Głowacki we wtorek będzie już ćwiczył razem z drużyną, natomiast „Pietia” popołudnie spędził w gabinecie masażystów, tak był poobijany po meczu z GKS-em Bełchatów. Jak powiedział Rafał Janas, także on powinien do jutra wrócić do formy.

Trener Maciej Skorża miał podczas poniedziałkowego treningu do dyspozycji 23 zawodników. Ze zgrupowania reprezentacji U-19 wrócili Filip Kurto i Michał Czekaj, którzy mieli okazję zagrać przeciwko młodzieżowej kadrze Mołdawii. Polacy grali z nimi dwa razy: Kurto wystąpił w jednym meczu, a Czekaj w obu. Oprócz nich z drużyną trenowali również Maciej Papież, Kamil Rado, Łukasz Burliga i Sebastian Janik. Do drużyny dołączył również Junior Diaz. Kostarykanin, który miał problemy z powrotem z Hondurasu i przez to nie zagrał przeciwko GKS-owi Bełchatów, odpoczął już i w poniedziałek ćwiczył już z pełnym zaangażowaniem.

Wiślacy trenowali w kilku grupach. Najpierw trener Bahr przeprowadził rozgrzewkę. Następnie piłkarze podzieleni zostali na trzy grupy, z których każda ćwiczyła rozegranie akcji z pierwszej piłki. Potem ćwiczeniu ci piłkarze, którzy grali w niedzielnym meczu Młodej Wisły (m.in. Mariusz Jop, Tomas Jirsak, Sebastian Janik, Kamil Rado) zeszli na bok, gdzie ćwiczyli razem z trenerem Terziottim. Reszta nadal szlifowała rozegranie akcji, tym razem w dwóch grupach: jedni strzelali na dwie bramki, drudzy na jedną. W tej części treningu brali udział Rafał Boguski i Peter Singlar oraz... Ryszard Czerwiec, kierownik drużyny. Trener Bahr motywował swojego kolegę ze sztabu szkoleniowego krzycząc: „Brawo, Ryszard!” kiedy kierownik dobrze rozegrał jakąś akcję.

Gdy piłkarze szykowali się do rozegrania krótkiej gierki, Boguski i Singlar musieli zejść z boiska. Rafał przyznał, że przy oddawaniu strzałów lewa noga nadal go boli. „Wprowadzamy ich do treningów powoli. Jeszcze trochę czasu minie, ale z każdym dniem robią coraz więcej i być może w tej przerwie na kadrę dołączą do nas w pełnym wymiarze” – powiedział Rafał Janas.

Na wtorek Wiślacy mają przewidziany również jeden trening, przed południem.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony