Strona główna » Aktualności » Wysokie zwycięstwo rezerw Wisły

Wysokie zwycięstwo rezerw Wisły

Data publikacji: 01-09-2013 12:56



W ramach 5. kolejki III ligi rezerwy Wisły Kraków na własnym obiekcie rozegrały spotkanie z Janiną Libiąż. Podopieczni Macieja Musiała pokonali przyjezdnych 4:1.Po stronie Białej Gwiazdy wyróżnił się napastnik Tomasz Zając, który - jak tylko poprawi skuteczność - może być ważnym piłkarzem. 

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Podobnie wygląda sytuacja ze strzelcem dwóch bramek Kamilem Kuczakiem. Dzisiejsze spotkanie może być zachętą na przyszłość dla fanów Białej Gwiazdy, aby w większej grupie przychodzili na mecze Wisły II Kraków.

W 5. minucie niewiele zabrakło, a Tomasz Zając skierowałby piłkę w światło bramki. Niestety, nie sięgnął futbolówki, będąc na 10 metrze przed bramką. Po czterech minutach na uderzenie z około 20 metrów zdecydował się Ślęczka, ale bramkarz gości złapał pewnie piłkę. Po chwili blisko zdobycia bramki był były zawodnik Wisły, Grzegorz Kmiecik. Jednak piłka po jego strzale minęła o centymetry słupek Mateusza Zająca.            

Zobacz zdjęcia z tego meczu!                

W 14. minucie po raz kolejny do siatki mógł trafić Kmiecik. Na szczęście dla podopiecznych Macieja Musiała strzałem głową nie trafił w światło bramki. Na odpowiedź Wisły nie trzeba było długo czekać. Tomasz Zając oddał mocny strzał zza pola karnego, ale Stambuła był na posterunku. Wisła próbowała potwierdzić swoją dobrą grę. Niestety Tomasz Zając w sytuacji sam na sam trafił w poprzeczkę, a dobitka Kościelniaka została złapana przez bramkarza Janiny. W końcu sytuacje Białej Gwiazdy musiały się przekuć na gole. W 25. minucie po raz kolejny błysnął Tomasz Zając i pokonał pięknym strzałem zza pola karnego w okienko Stambułę.
 
Biała Gwiazda mogła podwyższyć 180 sekund później. Kamiński był sam na sam ze Stambułą, ale jego podcinka została złapana przez bramkarza gości. W 39. minucie Witoń miał przed sobą tylko Mateusza Zająca, ale trafił prosto w niego. Po chwili znów groźny był Tomasz Zając, ale jego uderzenie z rzutu wolnego obronił Stambuła. Co się odwlecze...  w 42. minucie wynik meczu podwyższył strzałem głową Gulczyński.
 
W 54. minucie Madej stracił piłkę na rzecz Tomasza Zająca, ale ten nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam ze Stambułą. Po godzinie gry było już 3:0 dla Wisły. Wprowadzony chwilę wcześniej w miejsce Tomasza Zająca Kamil Kuczak pokonał pewnym strzałem w długi róg Stambułę. W 77. minucie sam na sam z bramkarzem przyjezdnych znalazł się strzelec trzeciej bramki Kuczak, niestety nie potrafił wykorzystać sytuacji. Na szczęście nie minęła minuta i ten sam zawodnik zdobył swojego drugiego gola w tym meczu. Kuczak pokonał Stambułę strzałem w długi róg. Po 60 sekundach sędzia podyktował rzut karny dla gości. „11” pewnie wykorzystał Witoń. Wisła mogła odpowiedzieć od razu, ale znajdującemu się w dobrej sytuacji Ferensowi piłkę wybił jeden z obrońców Janiny. Po chwili Pułka mógł zdobyć gola, ale został zablokowany przez Madeja.
 
Wisła Kraków – Janina Libiąż 4:1 (2:0)
1:0 Tomasz Zając 25’
2:0 Grzegorz Gulczyński 42’
3:0 Kamil Kuczak 61’
4:0 Kamil Kuczak 78’
4:1 Piotr Witoń 79’
 
Wisła Kraków: Zając- Furtak, Szywacz, Kujawa (46 min. Bierzało), Ślęczka- Kamiński (70 min. Ferens), Gulczyński, Downar-Zapolski, Pułka, Kościelniak- Tomasz Zając (61 min. Kuczak)
 
Janina Libiąż: Stambuła- Jamróz (65 min. Ambroziak), Madej, Treściński, Strojek- Grociak, Szlęzak (72 min. Jesionowski), Wierzba (72  min. Patyk), Adamczyk (61 min. Kanclerz)- Kmiecik, Witoń
 
Żółte kartki: Downar-Zapolski, Bierzało – Madej, Jamróz, Grociak, Treściński, Ambroziak
 
Sędzia: Marcin Bąk
 
Witold Cieśla
 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 

 



do góry strony