Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wysoka porażka przy Łazienkowskiej
Data publikacji: 09-05-2014 21:17Wisła Kraków przed dzisiejszym meczem była jedyną drużyną, która nie przegrała w tym sezonie z Legią Warszawa. Niestety ten stan się zmienił. Podopieczni Franciszka Smudy polegli przy Łazienkowskiej aż 5:0. W porównaniu do ostatnich spotkań zespół ze stolicy Polski był przeciwko Wiślakom bardzo dobrze dysponowany.
W 5. minucie szybko piłkę na jeden kontakt rozegrali Burliga z Sarkim i ten ostatni dośrodkował w pole karne gospodarzy, ale tam niecelnie uderzył Guerrier. Po chwili po błędzie defensywy zespołu z R22 Żyro znalazł się sam na sam z Miśkiewiczem, ale strzelał swoją gorszą, prawą nogą i skierował futbolówkę koło słupka. Legia chciała pójść za ciosem i stworzyć kolejną groźną sytuację. Udało jej się to po niespełna dwóch minutach. Na szczęście bramkarz Białej Gwiazdy wykazał się refleksem.
W 24. minucie groźnie wyglądającego urazu doznał Sarki. Na szczęście Nigeryjczyk po chwili wrócił na murawę. Po dziewięciu minutach Wisła chciała odpowiedzieć. Strzał Czekaja został zablokowany przez obrońców Legii. Po chwili Guerrier trafił do siatki, ale biorący udział w akcji Paweł Brożek był na pozycji spalonej i sędzia Frankowski nie uznał gola.
Gospodarze podwyższyli prowadzenie w 36. minucie za sprawą Kucharczyka. Błąd przy golu popełnił Nalepa, który łatwo dał się ograć Bereszyńskiemu. Legia grała w meczu z Wisłą bardzo skutecznie. 60 sekund przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy zdobyła trzecią bramkę po strzale głową Jodłowca.
Drugą połowę Legia rozpoczęła od mocnego uderzenia. Na szczęście Miśkiewicz wykazał się kunsztem i uchronił swoją drużynę przed stratą bramki. W 51. minucie ponownie do sytuacji strzeleckiej doszedł Jodłowiec, ale strzelił nad poprzeczką. Trzy minuty później Stjepanović omal nie zaliczył asysty przy trafieniu Radovicia, jednak w ostatnim momencie odzyskał futbolówkę.
Legia cały czas dążyła do podwyższenia wyniku. Na posterunku jednak w 55. minucie był Miśkiewicz, broniąc strzał Żyro. Ataki gospodarzy musiały przynieść skutek. W końcu po omal godzinie gry objęli prowadzenie aż 4:0 po główce Dossy Juniora. Niewiele obok słupka w 66. minucie strzelił Chrapek. Podobnie zachował się chwilę później Duda.
Następnie Stilić uderzył w środek bramki. Niestety Legia była bardzo dobrze dysponowana i kolejnego gola zdobył Saganowski. Wiślacy próbowali jeszcze zdobyć honorowe trafienie. Strzały Piotra Brożka i Guerriera nie znalazły drogi do siatki. Bliżej podwyższenia byli "Legioniści", ale Burliga wybił piłkę z linii bramkowej.
Legia Warszawa – Wisła Kraków 5:0 (3:0)
Legia Warszawa: Kuciak- Bereszyński, Dossa Junior, Rzeźniczak, Brzyski- Jodłowiec, Vrdoljak- Żyro (70’ Helio Pinto), Duda (76’ Saganowski), Kucharczyk (73’ Ojamaa)- Radović
Wisła Kraków: Miśkiewicz- Burliga, Czekaj, Nalepa (58’ Piotr Brożek), Dudka- Stjepanović (72’ Uryga), Chrapek- Sarki (63’ Szewczyk), Stilić, Guerrier- Paweł Brożek
Żółte kartki: Dossa Junior (Legia) Nalepa (Wisła)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Witold Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















