Strona główna » Aktualności » Wypożyczeni: Nie zatrzymali kandydatów do Ekstraklasy

Wypożyczeni: Nie zatrzymali kandydatów do Ekstraklasy

Data publikacji: 10-04-2017 15:13



Niezwykle ciekawie zapowiadała się 25. kolejka pierwszej ligi dla fanów Białej Gwiazdy. FKS Stal Mielec z Krzysztofem Drzazgą podejmowali lidera - MKS Chojniczankę 1930 Chojnice. Z kolei ekipa Piotra Żemły zmierzyła się z wiceliderem rozgrywek - GKS-em Katowice. 


Dla wypożyczonych futbolowy weekend rozpoczął się w Mielcu, gdzie zmierzyły się dwie niepokonane tej wiosny drużyny. Katowiczanie pewnie zwyciężyli z Wisłą Puławy i w tabeli idą „łeb w łeb” z Chojniczanką. Natomiast Garbarnia Kraków, ogrywając Spartakusa Aureusa Daleszyce, umocniła się na drugim miejscu trzecioligowych zmagań.

Słupek, poprzeczka i łzy
 
Na początek przenosimy się do Mielca. Krzysztofa Drzazgę i jego kolegów czekało arcytrudne zadanie - wygrać z liderem zaplecza Ekstraklasy. Pomóc miała ponadczterotysięczna grupa fanów. Zgromadzona publiczność zobaczyła świetne piłkarskie widowisko. Rozczarowani mogli być jedynie końcowym wynikiem - szczególnie, że to gospodarze przeważali przez dziewięćdziesiąt minut. To starcie było także „truskawką na torcie” dla Mariusza Kondaka - analityka Białej Gwiazdy, który bardzo dobrze zna „Dżagiego”, a wcześniej pracował w klubie z Chojnic.
 
Początek meczu należał do podopiecznych Piotra Gruszki, którzy objęli prowadzenie po strzale Pawła Zawistowskiego. Ta bramka dała impuls Stali, której zawodnicy błyskawicznie wzięli się za odrabianie strat. Już w końcówce pierwszej połowy bliski pokonania Łukasza Budziłka był Krzysiek Drzazga, ale piłkę posłał tylko w słupek. Po zmianie stron to drużyna z Mielca dyktowała warunki gry. W 68. minucie Wiślak z kilku metrów trafił nawet w… poprzeczkę! Ostatecznie Biało-Niebiescy nie zdołali zatrzymać chociażby punktu z głównym kandydatem do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
 
Stal Mielec - Chojniczanka Chojnice 0:1 (0:1)
0:1 Paweł Zawistowski 28’
 
 
źródło: Twitter FKS Stali Mielec (https://twitter.com/fksstalmielec)
 
GieKSa za mocna
 
Natomiast Piotr Żemło musiał stawić czoła drugiej ekipie Nice 1 Ligi - GKS-owi Katowice. Gospodarze do szatni schodzili z bagażem dwóch goli. W drugiej połowie Wiślacy chcieli odrobić straty, ale w 67. minucie katowiczanie przypieczętowali triumf i z Puław wyjechali z trzema oczkami. Piotrek bronił barw Dumy Powiśla przez całe spotkanie. W Wielką Sobotę piłkarze Adama Buczka rywalizować będą ze Zniczem Pruszków. Wisła musi zgarnąć komplet punktów, jeśli chce oddalić się od grupy spadkowej.
 
Wisła Puławy - GKS Katowice 0:3 (0:2)
0:1 Mateusz Kamiński 17’
0:2 Grzegorz Goncerz 27’
0:3 Mikołaj Lebedyński 67’
 
Na zero z tyłu
 
Świetne zawody rozegrał Krystian Kujawa. Razem z kolegami pewnie pokonali zespół z Daleszyc 3:0. Zwycięstwo Garbarni nie dziwi, zwłaszcza że Spartakus Aureus okupuje dolną część tabeli. Krystian kilkakrotnie popisał się doskonałymi wślizgami, a co najważniejsze - patrząc z perspektywy stopera - krakowianie zachowali czyste konto.
 
Garbarnia Kraków - Spartakus Aureus Daleszyce 3:0 (2:0)
1:0 Krzysztof Kalemba 15’ (k.)
2:0 Michał Górecki 39’
3:0 Karol Kostrubała 90’
 
Przez dziewięćdziesiąt minut zagrał także Jakub Mordec, a jego drużyna - JKS Jarosław bezbramkowo zremisowała z Karpatami Krosno .
 
Pozostali wypożyczeni Wiślacy - Kais Al-Ani, Kamil Kuczak, Mateusz Zając I i Mateusz Zając II w minionej kolejce nie zameldowali się na murawie.
 
Źródła: stalmielec.com, wislapulawy.pl, garbarnia.krakow.pl, jksjaroslaw.info
 
Angelika Głuszek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony