Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wunderwaffe na Śląsk Wrocław
Data publikacji: 25-11-2011 09:35Już od kilku tygodni Patryk Małecki zapowiadał, że chciałby wrócić do gry na mecz ze Śląskiem Wrocław. W klubie mówiono, że „Mały” będzie Wiślacką „Wunderwaffe” na spotkanie z liderem. „Chciałbym być taką tają bronią na mecz ze Śląskiem, jeśli trener zdecyduje się mnie wysłać na boisko” – przekonuje Patryk.
Ten materiał ukazał się w 120. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz
Kazimierz Moskal wiąże nadzieje na poprawę gry zespołu związane z powrotem Patryka na boisko. „Mały był jednym z zawodników, który gdy był w formie, który potrafił decydować o losach meczów. Wszyscy na niego na pewno bardzo liczą. On ma taki charakter, że zawsze chce grać, co też jest dobrą cechą” – przyznaje szkoleniowiec, który na razie nie chce zdradzić, czy postawi na „Małego” od pierwszej minuty, czy raczej zacznie on mecz jako rezerwowy. A co na to Patryk? „Jeśli trener mnie wystawi, to bardzo będę się cieszył, ale jednocześnie będę chciał pokazać, że potrafię dobrze zagrać w tak ważnym meczu. Bardzo chciałbym, żebyśmy przerwali naszą złą passę. Zrobię wszystko, żeby Wisła wygrała, bo dalej myślimy o mistrzostwie. Wierzę, że uda nam się zwyciężyć” – bojowo zapowiada Małecki.
Chociaż Patryk nie występował w ostatnich meczach, to zapewnia, że tak samo przejmuje się losami zespołu jak ci piłkarze, którzy grali w ostatnich meczach. „Czuję się tak samo jak koledzy. Każdy z nas jest zmartwiony, że przegrywamy mecze z teoretycznie słabszymi drużynami od nas, których nie powinniśmy przegrać. Przed nami mecz ze Śląskiem – nie ma lepszego spotkania na przełamanie złej passy. Gramy z liderem, zagramy przy komplecie publiczności, a w takich meczach potrafimy grać” – przekonuje Małecki.
Patryk zapewnia, że z jego zdrowiem wszystko jest już w najlepszym porządku. „Bardzo się cieszę, że jestem już po kontuzji, że mogę normalnie trenować. Czekam na to, żeby wybiec już na boisko. Z nogą wszystko jest w porządku. W meczu nie ma przebacz i jeśli będzie trzeba, to nie zawaham się dostawić nogi do piłki, chociaż przeciwnik będzie ostro atakował” – zapewnia Patryk. A czy „Mały wytrzyma na boisku 90 minut? „Wierzę w siebie, w swoje umiejętności i uważam, że mógłbym zagrać 90 minut. Wszystko jednak zależy od trenera Moskala: ile da mi zagrać, o ile w ogóle da mi zagrać. Ja jestem gotowy i nie mogę doczekać się tego spotkania” – odpowiada Małecki.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















