Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wszyscy na Koronę!
Data publikacji: 25-04-2015 12:08Przed nami ostatnie spotkanie krakowskiej Wisły na stadionie przy ulicy Reymonta w rundzie zasadniczej. Już jutro Biała Gwiazda podejmować będzie Koronę Kielce. Mecz ten jest dla wiślaków niezwykle ważny, gdyż jego wynik może mieć spore znaczenie w perspektywie walki o jak najlepsze miejsce w rundzie finałowej. Stwórzmy więc razem niezapomnianą atmosferę przy R22 i wesprzyjmy naszych piłkarzy!
Historia spotkań pomiędzy Wisłą i Koroną nie jest zbyt bogata. W ciągu ponad 30 lat oba zespoły mierzyły się ze sobą 24 razy. Najwięcej, bo 17 potyczek rozegrały ze sobą w Ekstraklasie. Na tym polu wiślacy wypadają lepiej niż ich jutrzejszy rywal, gdyż zdołali zwyciężyć w sześciu meczach, w czterech górą byli kielczanie, a pozostałe siedem spotkań zakończyło się remisem. Pierwsza rywalizacja jedenastek Wisły i Korony w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej miała miejsce 23 października 2005 roku w Krakowie. Biała Gwiazda przed własną publicznością zremisowała z „Koroniarzami” 2:2. Gospodarze prowadzili po pierwszej połowie 2:0 po bramkach Pawła Brożka i Marcina Kuźby. Po przerwie dwie bramki dla gości zdobył jednak Grzegorz Piechna i obie drużyny podzieliły się punktami. Jutro przy Reymonta spotka się czterech piłkarzy, którzy wzięli udział we wspomnianym meczu, a są to: Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka i Paweł Brożek, po stronie Wisły oraz Paweł Golański po stronie Korony.
Najwyższe zwycięstwo Białej Gwiazdy w meczu przeciwko kielczanom to 4:0 uzyskane 10 sierpnia 2007 roku. Wiślacy na stadionie przy ulicy Reymonta rozbili gości, a strzelaninę już w 5. minucie rozpoczął Paweł Brożek, który w ogromnym zamieszaniu zdołał skierować piłkę do bramki strzeżonej przez Macieja Mielcarza. Na 2:0 podwyższył 10 minut później Cleber, pewnie egzekwując „jedenastkę” podyktowaną za faul na Kamilu Kosowskim. Po chwili było już jednak 3:0, a swojego pierwszego gola w barwach Wisły zdobył Andrzej Niedzielan, który wykorzystał nieporozumienie obrońcy i bramkarza gości, kierując piłkę do pustej bramki. Po przerwie wiślacy dobili Koronę - gola głową po doskonałym dośrodkowaniu Dariusza Dudki strzelił Paweł Brożek, ustalając wynik spotkania na 4:0.
W meczach u siebie, przy Reymonta, Wisła wypada korzystniej od swoich jutrzejszych rywali. Na 8 rozegranych potyczek krakowianie wygrali 4. W dwóch spotkaniach lepsza była Korona i również dwukrotnie padł remis. Jeśli przyjrzymy się bilansowi bramkowemu, to także przemawia on za Białą Gwiazdą. We wszystkich jak dotąd rozegranych meczach w Ekstraklasie wiślacy 28 razy kierowali piłkę do bramki Korony. Nasi jutrzejsi goście zdołali zdobyć przeciwko Wiśle jedynie 18 bramek. Najskuteczniejszym strzelcem Wisły przeciwko kielczanom jest Paweł Brożek, który ma na swoim koncie 6 goli. W obecnym teamie krakowian są jeszcze dwaj piłkarze, którzy zdołali pokonać bramkarzy Korony, to Łukasz Garguła i… trener Kazimierz Moskal. Obaj panowie mają w swoim dorobku po 2 gole, zdobyte jednak na różnych szczeblach rozgrywek. Pierwszy strzelał bramki Koronie w Ekstraklasie, drugi natomiast na boiskach II ligi.
Jesienią oba kluby spotkały się na Stadionie Miejskim w Kielcach i - niestety - to gospodarze byli górą. Prowadzenie w 33. minucie dał Koronie Kyryło Petrow i na przerwę Wisła schodziła, przegrywając 0:1. W drugiej połowie dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego Semira Stilicia na gola zamienił Łukasz Burliga i wyrównał stan spotkania. Chwilę później znów na prowadzenie wyszli gospodarze, a samobójczą bramkę strzelił Richard Guzmics. W 72. minucie z boiska został wyrzucony Łukasz Burliga, który obejrzał czerwoną kartkę. Mimo to wiślacy nie składali broni i na 10 minut przed końcem ponownie mieliśmy remis, a piłkę do własnej bramki tym razem skierował Radek Dejmek. Nie był to jednak koniec strzelaniny w Kielcach, gdyż gola na 3:2 dla gospodarzy zdobył Oliver Kapo, ustalając tym samym wynik meczu.
Przed tygodniem Korona przed własną publicznością zremisowała bezbramkowo z Ruchem Chorzów i obecnie w tabeli jest 10. Wisła natomiast w Bielsku-Białej podzieliła się punktami z Podbeskidziem, remisując 2:2, i zajmuje 5. pozycję.
Spotkania pomiędzy Wisłą i Koroną to zawsze mecze pełne walki i emocji. Jutro dodatkowo smaczku temu pojedynkowi doda napięta sytuacja w tabeli. Podopieczni Kazimierza Moskala na finiszu rundy zasadniczej potrzebują Waszego wsparcia! Nie może Was więc zabraknąć jutro po południu przy R22. Przyjdźcie, by swoim dopingiem ponieść naszą drużynę do zwycięstwa! Wszyscy na Koronę!
Mecz pomiędzy Wisłą Kraków i Koroną Kielce - niedziela, godzina 18.00.
Widzimy się na R22!
MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















