Strona główna » Aktualności » Wspólna reprezentacyjna przygoda Sobolewskiego i Lewandowskiego

Wspólna reprezentacyjna przygoda Sobolewskiego i Lewandowskiego

Data publikacji: 17-12-2017 14:00



„Bardzo dobrze się znamy z trenerem Mariuszem Lewandowskim. Stoczyliśmy razem niejeden bój w kadrze. Czy pamiętam jakiś konkretny mecz? Przychodzi mi na myśl ten pamiętny z Portugalią, wygrany przez nas 2:1 w Chorzowie. Myślę, że wymienimy parę zdań przed meczem i powspominamy w miłej atmosferze” - mówił na konferencji przed starciem z Zagłębiem Lubin Radosław Sobolewski. Jak wyglądała wspólna przygoda z ekipą „Biało-Czerwonych” obu panów? 

Już w pierwszym reprezentacyjnym występie „Sobola” 20 sierpnia 2003 roku przeciwko Estonii (2:1) doszło do spotkania pomiędzy nimi, choć nastąpiło ono tylko przy linii bocznej, gdy w 82. minucie piłkarz Wisły został zmieniony właśnie przez ówczesnego zawodnika Szachtara Donieck. Warto odnotować, że wtedy też padł jedyny gol strzelony przez legendę naszego klubu dla reprezentacji Polski.
 
Szwedzi na start
 
Duet środkowych pomocników pierwszy raz wystąpił ze sobą 10 wrześnią 2003 w meczu eliminacyjnym do Euro 2004 ze Szwecją (0:2) pod wodzą Pawła Janasa. Mimo niekorzystnego rezultatu, selekcjoner desygnował obu panów do gry także miesiąc później podczas meczu z Węgrami (2:1), choć obecny opiekun lubinian wszedł na murawę z ławki.
 
Na kolejną wspólną okazję do reprezentowania naszego kraju Lewandowski i „Sobol” musieli czekać aż do 15 sierpnia 2005 roku, gdy rozpoczęli w pierwszym składzie towarzyski mecz z Serbią i Czarnogórą (3:2). To po strzale wiślaka do piłki dopadł grający wówczas też w Białej Gwieździe Tomasz Frankowski i w ten sposób obecny trener Wisły zaliczył asystę przy pierwszym golu w meczu.
 
Wspólnie na Wembley
 
Następne takie spotkanie kibice mogą pamiętać lepiej, bowiem był to eliminacyjny mecz do MŚ z Anglią (1:2) na Wembley. Obaj piłkarze wyszli w wyjściowym składzie i dopiero w 80.minucie, przy drugim trafieniu dla Wyspiarzy autorstwa Franka Lamparda, Sobolewski został zmieniony przez Arkadiusza Radomskiego. Po wywalczonym awansie w ekipie Biało-Czerwonych rozpoczęły się eksperymenty personalne i bohaterowie naszego tekstu wystąpili wspólnie tylko w dwóch spotkaniach towarzyskich z Litwą (0:1) i Chorwacją (1:0) , za każdym razem nawzajem się zmieniając. Choć w protokole meczowym ze sparingu przeciwko naszym północnym sąsiadom można przeczytać, że „Sobol” wchodził na murawę za… Grzegorza Bonina.
 
Na samym mundialu w Niemczech piłkarze ani razu nie grali jednocześnie ze sobą, choć podczas meczu z Niemcami (0:1) Mariusz Lewandowski wszedł na murawę na skutek czerwonej kartki dla obecnego opiekuna Białej Gwiazdy. Bohaterowie tekstu na kolejną okazję boiskowej współpracy musieli czekać aż do spotkania z Kazachstanem (1:0) za kadencji Leo Beenhakkera. Holenderski szkoleniowiec desygnował obu piłkarzy do gry także cztery dni później podczas wspomnianego wcześniej spotkania z Portugalią (2:1).

W duecie po awans
 
Dobra współpraca na tle Cristiano Ronaldo i spółki zaowocowała tym, że duet Sobolewski-Lewandowski zaczął być regularnie wykorzystywany podczas walki o awans na Euro 2008. Podczas starcia z Azerbejdżanem i dwóch spotkań z Armenią reprezentacja Polski zawsze kończyła spotkanie grając właśnie taką dwójką w środku pola. Trend został utrzymany także w kolejnych meczach towarzyskich kadry przeciwko Rosji (2:2) i Węgrom (0:1). 
 
Zarówno Mariusz Lewandowski i Radosław Sobolewski zaliczyli 90 minut w końcowych spotkaniach eliminacyjnych przeciwko Finlandii (0:0) i Belgii (2:0). Po drugim z nich, gdy Biało-Czerwoni zapewnili sobie udział w austriacko-szwajcarskim czempionacie, swoją reprezentacyjną karierę zakończył „Sobol”. Ostatecznie szkoleniowcy obu drużyn, które dziś się zmierzą przy R22, wystąpili równocześnie w 13 spotkaniach polskiej kadry.
 
Krzysztof Pulak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony