Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wspólna konferencja przed derbami
Data publikacji: 04-11-2010 14:32W piątek Wisła Kraków i Cracovia zagrają w 182. derbach miasta, a w czwartek na wspólnej konferencji spotkali się trenerzy obu drużyny: Robert Maaskant i Jurij Szatałow.
„To mój pierwszy mecz Wisły z Cracovią. Mieszkam w Krakowie od kilku miesięcy i wszyscy rozmawiają o tym, jaki to specjalny mecz, jaka jest wtedy atmosfera. Wiem dobrze, jak zakończyły się poprzednie derby, co dodaje temu spotkaniu dodatkowego smaczku. Nie możemy doczekać sie tego meczu. To dla nas ogromnie ważne, żeby wygrać, zwłaszcza po porażce w Poznaniu. Mamy nadzieje, że osiągniemy dobry rezultat. wiemy, że ten stadion nie będzie nam sprzyjał, ale to w futbolu normalne” – powiedział na początek spotkania z krakowskimi dziennikarzami szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Zdaniem holenderskiego szkoleniowca faworytem piątkowego meczu jest jego drużyna. „Wszyscy wiedzą, że Wisła walczy o mistrzostwo, a dla Cracovii liczy się pozostanie w Ekstraklasie. To są zupełnie różnie cele. Powinniśmy wygrać ten mecz, bo mamy lepszych piłkarzy” – stwierdził Maaskant.
.jpg)
Nadzieję na dobry wynik ma również nowy trener „Pasów”, Jurij Szatałow, który w piątek zadebiutuje w roli opiekuna Cracovii. „Kiedy grają dwie takie duże firmy, tym bardziej z jednego miasta, to na pewno podnosi to ciśnienie wszystkim: piłkarzom, trenerom, dziennikarzom i przede wszystkim kibicom. Na takim stadionie oba zespoły muszą zagrać dobre spotkanie. Nie mają wyjścia, tym bardziej, że w ostatnim czasie i jedni, i drudzy tracą trochę bramek, więc na pewno jakieś będą. Mam taką wielką nadzieję, że w ciągu tych trzech dni uda mi się zmienić oblicze zespołu pod względem determinacji i zaangażowania na boisku. Mam nadzieję, że to będą dla nas udane derby. Gramy u siebie, będziemy nastawiać się na zwycięstwo” – podkreślał Szatałow. Obecny trener Cracovii przegrał już w tym sezonie z Białą Gwiazdą, ale wówczas prowadził Polonię Bytom. „Na pewno teraz będzie łatwiej. Wtedy przegrałem, ale teraz wiem, jak ograć Wisłę” – mówił.

Na stadionie przy ul. Kałuży nie będzie fanów Wisły Kraków. Robert Maaskant przyznał, że rozumie decyzję, na podstawie której kibicom z R22 nie pozwolono na obejrzenie derbów na żywo. „Na mecze piłki nożnej przyprowadza się czasami dzieci, więc nie powinno być żadnej agresji. Powinno się oglądać mecz, dopingować, cieszyć się ze zwycięstwa, być rozczarowanym po porażce. Gdyby nasi kibice mogli być z nami, byłoby nam pewnie łatwiej. Ale ostatnio graliśmy na stadionie, gdzie ponad 20 tysięcy osób nas nie lubiło, więc teraz pewnie będzie 15 tysięcy, którzy też nas nie będą lubili. To nie robi nam różnicy” – powiedział opiekun Białej Gwiazdy.



Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















