Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
„Wracam do Wisły po to, aby odnosić sukcesy”
Data publikacji: 25-05-2012 12:34Arkadiusz Głowacki jest pierwszym wzmocnieniem Wisły, która przygotowuje się do nadchodzącego sezonu. Obrońca powrócił na Reymonta po dwóch latach gry w Turcji, podkreślając, że jest to dla niego nie tylko podróż sentymentalna, ale również duże wyzwanie. „Moment, w którym odchodziłem z Wisły, był trudny przede wszystkim dla mnie, gdyż czułem, że po dziesięciu latach trzeba coś zmienić. Obecnie czuję nową chęć powrotu, zwyciężania. Jestem związany z Wisłą, ale jest to dla mnie także nowe wyzwanie i tak do tego podchodzę” – wyznał.
Dyrektor do spraw sportowych, Jacek Bednarz, wyraził zadowolenie z powrotu do Wisły obrońcy, który z białą gwiazdą na piersi występował przez dziesięć lat. „Mam bardzo dobre skojarzenia związane z Arkiem i z czasem, który spędził tutaj za pierwszym razem. Mam nadzieję, że kolejne dwa lata, na które podpisał z nami umowę, to będą również dwa wspaniałe sezony i wspólnie będziemy cieszyć się z sukcesów” – powiedział Jacek Bednarz.

Miłymi słowami powitał Głowackiego również szkoleniowiec Białej Gwiazdy, który pokłada w doświadczonym obrońcy duże nadzieje. „Jest mi bardzo miło widzieć tutaj Arka. Pierwszym naszym planem wraz z prezesem było to, aby sprowadzić właśnie takiego człowieka, który jest doświadczony, jest Polakiem, jest związany z tym klubem oraz będzie potrafił zmotywować zespół” – zaczął. „Arek ma zwycięski charakter i zawsze pokazywał, że jest to zawodnik, który chce wygrywać. Stanowi to potwierdzenie tego, co mówiłem wcześniej, że właśnie tacy ludzie mnie interesują i życzę sobie, aby był to taki sam powrót, jak Tomka Frankowskiego do Białegostoku. Chciałbym, aby Arek tak jak on dobrze wprowadził się do drużyny i przez te dwa lata grał na wysokim poziomie, czego mu życzę” – dodał trener Michał Probierz.
Arkadiusz Głowacki wyznał zgromadzonym na konferencji prasowej, że powrót pod Wawel nie jest dla niego tylko i wyłącznie powrotem sentymentalnym. „Chciałbym podziękować panu prezesowi i panu trenerowi za ciepłe słowa. Od razu chciałbym powiedzieć, że nie jest to dla mnie tylko podróż sentymentalna. Wracam do Wisły po to, aby odnosić sukcesy, móc znowu się sprawdzić i prezentować się jak najlepiej” – mówił. „Cieszy mnie również to, że trenerem jest bardzo wymagająca osoba i dla nas, zawodników, jest to ważna informacja. To świadczy o tym, że pragniemy osiągnąć nasz najbliższy cel, czyli mistrzostwo Polski i to jest dla nas najważniejsze” – kontynuował.
Obrońca Białej Gwiazdy wyjawił, że drużyna z Reymonta odgrywa w jego życiu szczególną rolę. „W momencie, kiedy odchodziłem do Trabzonu, to wiedziałem, że chciałbym wrócić do Wisły, lecz nie byłem pewien w jakiej roli. Gdy pojawiła się taka możliwość i rozmowy wstępne były już prowadzone przez prezesa Basałaja, wiedziałem, że nie mogę grać gdzie indziej” – wyjaśnił. „Tylko oferta Wisły dla mnie się liczyła, to było dla mnie najważniejsze. Cieszę się, że tak się stało. Nie jest to łatwy moment dla drużyny i klubu, z czego wszyscy zdajemy sobie sprawę, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, aby w każdym kolejnym meczu grać o zwycięstwo, co może nam przynieść zamierzony cel” – zapewnił.

„Moment, w którym odchodziłem z Wisły, był trudny przede wszystkim dla mnie, gdyż czułem, że po dziesięciu latach trzeba coś zmienić. Obecnie czuję nową chęć powrotu, zwyciężania. Jestem związany z Wisłą, ale jest to dla mnie także nowe wyzwanie i tak do tego podchodzę” – wyznał. „Chciałbym grać na jak najwyższym poziomie i jak najlepiej do tego nowego sezonu się przygotować. Wiem także, że nie dostanę niczego na tacy. Jest grupa zawodników, która walczy o miejsce w składzie, ale wiem, że będę musiał sobie z tym poradzić. Swoją osobą zamierzam rywalizować przede wszystkim sportowo, ale jeśli będę w stanie, to zamierzam im pomóc moim doświadczeniem. Nie myślę o wieku, chciałbym, aby te dwa lata były owocne dla mnie, ale przede wszystkim dla klubu” – zakończył.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















