Strona główna » Aktualności » Wojtkowski: Takie sparingi są bardzo cenne

Wojtkowski: Takie sparingi są bardzo cenne

Data publikacji: 13-09-2017 15:00



W meczu rozgrywanym na boisku treningowym w Niecieczy, Wisła Kraków uległa Bruk-Betowi Termalice 0:1. Wynik spotkania jest jednak sprawą drugorzędną, a jak podkreśla Kamil Wojtkowski - „takie zawody służą głównie temu, by gracze mniej grający na co dzień, również dostali szansę sprawdzenia się z rywalem z tej samej klasy rozgrywkowej”.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Wojtkowski miał dziś okazję pokazać się trenerowi przez niemal całe spotkanie. Dopiero w końcówce rywalizacji ze Słoniami zmienił go Tomasz Cywka. „Starałem się cały czas dawać jak najwięcej zespołowi. Mimo końcowego rezultatu, nie wyglądało to źle, a szczególnie szkoda nam niewykorzystanych sytuacji oraz nieszczęsnych słupka i poprzeczki” - żałował „Wojo”.

Bez odstawiania nogi


Pomocnik Białej Gwiazdy był dzisiaj prawdopodobnie najczęściej faulowanym graczem na boisku. Rywale mieli trudności z zatrzymaniem 19-latka i często musieli ratować się wślizgami. „Taka jest polska liga. Normalnym u nas jest, że kiedy stoisz tyłem do bramki przeciwnika, to ten podchodzi i od tyłu ładuje cię po nogach. Bywa jednak, że staje się to w końcu irytujące”.

Pod koniec pierwszej części sparingu, tym razem bez udziału osób trzecich, Wojtkowski niefortunnie stanął na nodze i podkręcił lewą stopę. „W przerwie schłodziłem sobie urażone miejsce i postanowiłem, że spróbuje zagrać w drugiej odsłonie. Pomimo, że teraz lekko utykam, mam nadzieję, że jest to niegroźny uraz. Dla pewności jednak, gdy dotrzemy do Krakowa, zrobię dokładniejsze badania” - zakończył Wiślak.

Franciszek Liśkiewicz
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony