Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wojtkowski: Najważniejsze jest zdanie trenera i kibiców
Data publikacji: 03-08-2017 13:25W poprzedniej kolejce szansę na grę w podstawowej jedenastce Wisły Kraków otrzymał Kamil Wojtkowski. Czy 19-latek po meczu w Zabrzu może liczyć na ponowną obecność w wyjściowym składzie?
Chociaż Kamil Wojtkowski zazwyczaj występuje tuż za plecami napastników, to nie boi się walczyć w innych strefach. „Gra na tych pozycjach nie jest mi obca. Na lewej lub prawej flance testowano mnie w kadrach młodzieżowych, więc wiem, jak się powinienem w tych sektorach zachowywać. W RB Lipsk bądź w Wiśle na treningach próbowałem swoich sił jako ósemka lub dziesiątka, zatem nie czuję aż takiej różnicy” - rozpoczął Wojtkowski.
W Zabrzu młody pomocnik pokazał się z dobrej strony i miał spory wpływ na akcje ofensywne Białej Gwiazdy. „Dla mnie zawsze najważniejsze jest dobro drużyny i końcowy wynik. Gdyby ta pierwsza sytuacja, w której brałem udział, zakończyła się golem, to oczywiście bardzo bym się cieszył. Ważne, by zespół zdobywał bramki i notował kolejne zwycięstwa” - kontynuował Wiślak.
„Jestem zadowolony ze swojego występu w Zabrzu, ale zdaję sobie sprawę z tego, że najważniejsze jest zdanie trenera i kibiców, bo to oni oceniają moją grę.”
Duże różnice?
„Pamiętam, że moje pierwsze miesiące w Lipsku były ciężkie, ponieważ adaptacja w nowych warunkach była nie lada wyzwaniem. Później złapałem kontuzję, więc byłem wyłączony z gry. Wiadomo, iż po urazie inaczej czuje się piłkę. Nie traktuję czasu spędzonego w Niemczech jako straconego. Rozwinąłem się przede wszystkim pod względem fizycznym. Gdy patrzę na swoje zdjęcia sprzed wyjazdu, to dostrzegam kolosalną różnicę” - przyznał.
Regularne występy w ekipie z Reymonta mogą zwrócić uwagę selekcjonera kadry młodzieżowej, jednak Wojtkowski podchodzi do tego tematu niezwykle spokojnie. „Jeśli chodzi o moją przyszłość w reprezentacji młodzieżowej, to nikt się ze mną nie kontaktował. Może to i dobrze, ponieważ mogę w stu procentach skupić się na walce o pierwszą jedenastkę” - zakończył.
Przemysław Marczewski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















