Strona główna » Aktualności » Witek: Defensywa była dobrym wyborem

Witek: Defensywa była dobrym wyborem

Data publikacji: 04-02-2015 14:35



Dla Szymona Witka zgrupowanie z pierwszą drużyną Wisły Kraków jest możliwością pokazania swoich umiejętności oraz przekonania do siebie sztabu szkoleniowego. Jak podkreśla sam zawodnik, najbardziej cieszy się z treningów u boku doświadczonych zawodników Białej Gwiazdy.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Miłością do piłki nożnej zaraził Szymona Witka tata, który zaprowadził go na treningi do miejscowego klubu. „Odkąd pamiętam, tata zachęcał mnie do gry w piłkę. Gdy miałem osiem, dziewięć lat, to trafiłem do macierzystego klubu, Grom Grzechynia. Małymi kroczkami wspinałem się w górę i cieszę się, że doszedłem tu, gdzie jestem” – zaczął. Młody obrońca do zespołu Białej Gwiazdy trafił z Hutnika Nowa Huta. „Tak naprawdę trener Musiał sprowadził mnie tutaj. Najpierw udanie zaprezentowałem się podczas sparingu w Dębicy, a później dostałem drugą szansę w Giebułtowie. Władze klubu wykazały zainteresowanie moją osobą i tak rozpocząłem swą przygodę z Wisłą” – kontynuował.

20-letni zawodnik przypomniał, że pierwsze piłkarskie kroki stawiał jako napastnik, lecz najlepiej czuje się na pozycji, na której aktualnie występuje. „Zaczynałem jako napastnik i pomocnik, a w Hutniku przesunięto mnie na obronę i tak pozostało do dzisiaj. Czuję, że defensywa była dobrym wyborem i nie wyobrażam sobie, aby grać na innej pozycji” – zaznaczył.

Popularny „Wiciu” docenia możliwość uczenia się od najlepszych. „Po raz pierwszy jestem na takim zgrupowania za granicą. Trenując z takimi piłkarzami, jak Arek Głowacki, Semir Stilić czy Paweł Brożek nabieram doświadczenia. Nie ukrywam, że podpatruję też Łukasza Burligę, jego zachowanie w konkretnych sytuacjach na boisku, co dostarcza mi sporej wiedzy” – stwierdził.

Jakie cele stawia przed sobą zawodnik? „Chciałbym przede wszystkim zadebiutować w Ekstraklasie, to moje marzenie na tę chwilę. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, lecz sądzę, że na dalsze plany przyjdzie czas. Największym sukcesem do tej pory jest to, że jestem tutaj i mogę trenować z pierwszą drużyną” – powiedział. Jak Witek ocenia swoje szanse na występ z białą gwiazdą na piersi w rundzie zasadniczej obecnego sezonu? „Sądzę, że szansa jest, aby tak było, zwłaszcza że współpraca z trenerem Smudą jest udana. Mam o co walczyć, bo dobra postawa może mi pomóc w przedłużeniu umowy, która wygasa w czerwcu” – dodał.

Treningi z pierwszą drużyną Wisły Kraków pozwalają piłkarzowi na podniesienie swoich kwalifikacji. Zajęcia pod okiem Franciszka Smudy różnią się, zdaniem Witka, od treningów na niższym szczeblu. „Na pewno jest to duży przeskok. Przede wszystkim pod względem taktyki, przygotowania motorycznego i fizycznego” – ocenił. 

Arkadiusz Głowacki, jako kapitan drużyny, ale i doświadczony obrońca nie stroni od wskazówek kierowanych do młodszych piłkarzy. „Z Arkiem gra się bardzo dobrze, zawsze podpowiada, gdzie się ustawić i mówi, jak się zachować. Można liczyć na pochwałę, ale i podpowiedź, gdy popełnię błąd. To jest taki bodziec, aby starać się jeszcze bardziej” – zakończył Szymon Witek.

K. Kawula & A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony