Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Wiślacy o kadrze
Wiślacy o kadrze
Data publikacji: 21-01-2014 20:31Michał Miśkiewicz i Paweł Brożek to dwaj zawodnicy Wisły, którzy wzięli udział w styczniowym zgrupowaniu polskiej reprezentacji narodowej. Dla golkipera Białej Gwiazdy była to również okazja do debiutu w kadrze piłkarskiej.
Fot. Adam Koprowski
„Debiut w reprezentacji był wymarzonym prezentem urodzinowym. Nie spodziewałem się, że tak wszystko się ułoży, że w dwudzieste piąte urodziny będę w kadrze i do tego jeszcze zagram. Lepszego prezentu nie mogłem otrzymać” – powiedział uśmiechnięty Miśkiewicz.
Czy debiut w koszulce z białym orłem na piersi powiązał nogi naszemu bramkarzowi? „Dreszcz emocji był, ale starałem się podejść do meczu skoncentrowany, bo tak nas uczulał trener. Każdego przestrzegał, by nie robić głupich błędów i przez 90 minut skupiać się na grze. Starałem się trzymać koncentrację i udało się nie popełnić błędu, i nie stracić bramki” – mówił. „Miałem kilka sytuacji, w których musiałem coś obronić, ale nie były one groźne. Bezrobotny nie byłem i cieszy mnie to, że nic nie zawaliłem. Nie straciliśmy też bramki i wygraliśmy mecz po golu Pawła” – dodał po chwili golkiper Wisły.
Na zgrupowanie zostali wytypowani zawodnicy grający tylko i wyłącznie w T-Mobile Ekstraklasie. Wielu z nich styczność ze sobą miało po raz pierwszy. Jaka atmosfera panowała w Abu Dhabi? „Byłem mile zaskoczony reakcją chłopaków, którzy z entuzjazmem podchodzili do tego zgrupowania i byli życzliwi. Stworzyliśmy dość fajną grupę, pomimo iż to był taki mix osób, które wcześniej się prawie w ogóle nie znały. Złapaliśmy szybko dobry kontakt i nie było żadnych spięć między nami. Było za to wspólne dążenie do celu, by pokonać przeciwników i zdobyć punkty” – stwierdził piłkarz Białej Gwiazdy.
Na koniec dnia, po meczu z Mołdawią, na Michała czekała jeszcze jedna niespodzianka. „Tort urodzinowy był pyszny, chyba był prezentem od wszystkich. Zostałem tym mile zaskoczony. Życzenia składano mi dopiero po meczu. Podczas kolacji wjechał ten tort, a że nastąpiło to po meczu reprezentacji, to smakował jeszcze lepiej” – powiedział zadowolony Miśkiewicz.
Reprezentacja zwycięstwo z Mołdawią zawdzięcza bramce zdobytej przez Pawła Brożka. „Oczywiście bardzo cieszyłem się z tej bramki, ale jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, że gol strzelony w okresie przygotowawczym do sezonu nie ma dla mnie większego znaczenia” – tłumaczy snajper Wisły.
Wtorkowy sparing był również świetną okazją do porozmawiania z Ilie Cebanu, który kilka lat temu był zawodnikiem Białej Gwiazdy. „Rozmawialiśmy ze sobą zarówno przed, jak i po meczu. Powspominaliśmy stare czasy, wymieniliśmy się koszulkami i każdy sobie życzył powodzenia. Na pewno miło było go znowu spotkać” – zaznaczył.
Jak „Brozio” ocenia swoją szansę na dalsze powołania od selekcjonera reprezentacji? „Było to styczniowe zgrupowanie, w czasie którego trener chciał sprawdzić ligowców i nie wydaje mi się, żeby wyciągał daleko idące wnioski po tych dwóch spotkaniach, tym bardziej, że byłem po tygodniu ciężkich treningów w klubie i daleko mi do optymalnej formy. W dłuższej perspektywie wszystko będzie zależało od tego, jaką formę pokażę w lidze” – przyznaje najlepszy strzelec T-Mobile Ekstraklasy.
Po tygodniu zajęć w gorącym Abu Dhabi nadszedł czas na treningi w Grodzisku Wielkopolskim. „Jest tutaj problem z warunkami pogodowymi, więc plany sztabu szkoleniowego mogą ulec modyfikacji, jednak to nie zmienia faktu, że czeka nas ciężka praca, co zresztą powtarza trener Smuda. Jestem na to przygotowany zarówno psychicznie, jak i fizycznie” – kończy Paweł Brożek.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















