Strona główna » Aktualności » Wiślacy kibicują Barcy. Z małymi wyjątkami

Wiślacy kibicują Barcy. Z małymi wyjątkami

Data publikacji: 27-05-2009 18:23



Już dziś oczy wszystkich fanów piłki nożnej zwrócą się na Rzym, gdzie rozegrany zostanie finał Ligi Mistrzów. Także piłkarze Wisły zasiądą przed telewizorami i obejrzą to spotkanie. A komu kibicują?


W naszej sondzie wśród zawodników Białej Gwiazdy nie znaleźliśmy wielu, którzy dziś sympatyzować będą z Manchesterem United. "To najlepsza drużyna na świecie, dlatego wygrają" – zapewnia jedyny zagorzały fan Czerwonych Diabłów wśród Wiślaków, którego dziś znaleźliśmy, czyli Piotr Ćwielong. "Wygrają 2:1, a gole zdobędą Vidić i Berbatov" – przekonuje "Pepe". Gdyby Piotrek jednak miał szukać wśród kolegów z szatni wsparcia przy dopingowaniu angielskiej drużyny, to mógłby liczyć tylko na Wojtka Łobodzińskiego. "Będę za Manchesterem, bo pewnie wszyscy dopingować będą Barcę" – zdradził nam "Łobo".

I miał rację. Piotrek Ćwielong opowiadając o swoich sympatiach trochę się nasłuchał od przechodzącego obok niego Mariusza Pawełka. "Jaki Manchester? Wygra Barcelona 2:0 po golach Messiego i Eto'o" – usłyszał "Pepe". Tych samych strzelców wytypował Sebastian Leszczak, ale według niego Messi zdobędzie dwa gole i Hiszpanie wygrają 3:1. Ci dwaj zawodnicy to nie jedyni fani drużyny z Katalonii wśród Wiślaków. "Jestem od dawna kibicem Barcelony i bardzo ja lubię. Mam nadzieję, że będzie przynajmniej 1:0" – powiedział nam Konrad Gołoś, a Rafał Boguski dał krótką próbkę tego, jak dziś dopingować będzie Barcelonę przed telewizorem. Tomek Jirsak koniecznie chciał obstawić Arsenal, ale skoro się nie dało, to przyznał, że według niego wygra Barcelona 2:0.

Jest jeszcze trzecia grupa wśród piłkarzy Białej Gwiazdy – fanów dobrego futbolu. Zaliczają się do niej Peter Singlar i Ilie Cebanu. Im obojętne jest, kto wygra, ważne, żeby mogli obejrzeć dobry mecz. "Kibicuję temu, żeby było 3:3, a po dogrywce 4:4 i o wszystkim zadecydowały karne" – narysował swój wymarzony scenariusz rzymskiego finału Cebanu.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony