Strona główna » Aktualności » Wiślacy baseballistami

Wiślacy baseballistami

Data publikacji: 10-02-2011 17:20



W trakcie treningów piłkarze Wisły grali już w piłkę ręczną, rugby, niedawno ćwiczyli z użyciem krzeseł. Tym razem trener Maaskant zaproponował swoim podopiecznym coś nowego – piłkarski baseball.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Zespół został podzielony na dwie drużyny, po czym trener Maaskant zabrał się za tłumaczenie zasad. W związku z tym, że w Polsce baseball nie jest zbyt popularny, szkoleniowiec musiał poświęcić dłuższą chwilę na wyjaśnienie podstaw gry. Podobnie jak w baseballu były cztery bazy, było autowanie rywali, było też zdobywanie punktów po przebyciu pełnego okrążenia. Zabrakło miotacza i kija. Każda rozgrywka zaczynała się od jak najdalszego wybicia piłki przez zespół atakujący z narożnika boiska. Potem jeden z atakujących biegł pełne okrążenie, a cały zesół małe kółko. Broniący się mogli zatrzymać akcję przeciwnika albo doprowadzając piłkę w miejsce, skąd została wykopnięta, albo „zbijając” jednego z rywali, albo wymieniając pięć podań w powietrzu. Górą w tej rozgrywce okazali się „czerwoni”, którzy wygrali spotkanie 5:2.

Zapraszamy do oglądania zdjęć

Po tej grze nastąpiła typowo piłkarska część zajęć. W jej trakcie zawodnicy zostali podzieleni na trzy grupy: napastników, skrzydłowych oraz boczynych obrońców i zawodników środka pola – pomocników i obrońców. Każda z tych grup ćwiczyła z jednym z trenerów. Napastnicy pod okiem Kazimierza Moskala pracowali nad uderzeniami z dystansu, skrzydłowi z trenerem Bahrem ćwiczyli dryblingi i szybką wymiane podań w dwójkach, natomiast zawodnicy środka pola rozegrali gierkę, którą nadzorował trener Maaskant.

Warto dodać, że na boisko razem z zespołem przyjechał Rafał Boguski. Pomocnik razem z całą drużyną wykonywał ćwiczenia stabilizacyjne, a potem indywidualnie pracował z Danielem Michalczykiem. Rafał nie mógł sobie też odmówić, gdy leżało obok niego wiele piłek, kilku strzałów na bramkę. Pierwsze uderzenie Boguskiego w tym roku, a jednocześnie po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, zatrzepotało w siatce.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony