Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wiślackie 11 głównych ról
Data publikacji: 09-05-2009 20:19Marek Zieńczuk, jak sam przypomina, w poprzednim sezonie w meczu Wisły z Legią przy Reymonta zagrał jedną z głównych ról. Przed "piłkarskim spektaklem wiosny" życzy sobie, aby 11 głównych ról przypadło w udziale zawodnikom Białej Gwiazdy.
Mecz Wisły z Legią zadecyduje o mistrzostwie Polski? Jakie jest pana zdanie?
Moim zdaniem ten mecz w 90 procentach zadecyduje o tym, kto będzie mistrzem Polski. Nie ma więc co ukrywać, że to spotkanie musimy wygrać. Nie chcę dokładać sobie presji, ale inny wynik niż zwycięstwo będzie moim zdaniem krokiem do tyłu.
To 90 procent plus mniej niż doba do meczu sprawiają, że już adrenalina rośnie?
Na pewno już czujemy rangę tego spotkania – ten temat jest obecny w mediach i w rozmowach kibiców już od dłuższego czasu. Z upływem godzin to wszystko oczywiście będzie rosło, ale my potrafimy razić sobie z taka presją i zrobimy wszystko, żeby taka atmosfera zadziałała jeszcze dodatkowo na naszą korzyść, przyczyniła się do naszej konfrontacji.
Trener Skorża przytacza statystyki: Wisła najlepiej w lidze gra u siebie, Legia ma więcej porażek na wyjeździe niż wy. Te dane będą miały przełożenie w niedzielę?
Te wyliczenia matematyczne to jedno – one na pewno nie kłamią. Drugą sprawą jest oczywiście boisko – w trakcie meczu statystyki o niczym nie świadczą, liczy się dyspozycja dnia. Myślę, że to ona zadecyduje w dużej mierze o tym, kto będzie się cieszył po tym spotkaniu.
A na ile ważny będzie fakt, że to spotkanie obejrzy komplet kibiców?
Nie trzeba chyba przypominać, że nasi kibice są naszym dwunastym zawodnikiem. Na pewno wiele razy pokazali, że są w stanie pociągać wszystko w dobrym kierunku. Nawet kiedy zespołowi nie idzie, oni dodają nam wiary i są zawsze z nami.
Bierzecie w ogóle pod uwagę scenariusz, w którym jesteście zmuszeni, podobnie jak w meczach z Górnikiem i Cracovią, do odrabiania strat, czy od razu chcecie wbić Legii gola?
Na pewno nie chcielibyśmy stracić w tym spotkaniu żadnego gola. Tracenie bramek nie jest naszym celem. Jesteśmy gotowi na każdy scenariusz – już kilka razy pokazywaliśmy, że jesteśmy w stanie się podnieść i zagrać u siebie bardzo dobrze. Zrobimy wszystko, żeby kibice nie wyszli rozczarowani z tego spotkania. Na pewno tak będzie, jeśli zwyciężmy w tym meczu.
W poprzednim sezonie w czasie naszej rozmowy porównywaliśmy Wisłę do okrętu. Siebie nazwał pan wtedy majtkiem z lewej burty. A jaka będzie rola Marka Zieńczuka w "Piłkarskim spektaklu wiosny"?
Na pewno nie chciałbym, żeby to była rola statysty. W ostatnim spotkaniu z Legią u siebie odegrałem jedną z głównych ról i chciałbym, żeby i tym razem główne role odgrywała jedenastka Wisły. Niech to zawodnicy Wisły zagrają 11 głównych ról, a rezerwowi, którzy pojawią się na murawie, dołożą od siebie także cegiełkę do sukcesu.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















