Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wiślacka matura
Data publikacji: 05-05-2014 17:00Dopiero co zadebiutował w pierwszej drużynie, a już dziś czekał go kolejny test. Tomasz Zając, bo o nim mowa, wraz z czterema innymi zawodnikami Wisły przystąpił dziś do pierwszej części egzaminu maturalnego.
Wśród zawodników Białej Gwiazdy, którzy przystąpili do matury, oprócz młodego napastnika Wisły są również: Przemysław Lech, Konrad Furtak, Remigiusz Szywacz oraz Bartłomiej Kolanko.
Cała piątka jest już po pierwszym dniu egzaminów, w którym maturzyści musieli się zmierzyć z testem z języka polskiego. Który temat wybrał Przemysław Lech? „Potop” Henryka Sienkiewicza czy „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego? „Wydaje mi się, że dzisiejszy egzamin był ciężki, aczkolwiek wszystko napisałem. Trudno samemu ocenić wypracowanie, bo mogę dostać pięćdziesiąt punktów, a równie dobrze dziesięć, wszystko zależy od spełnienia kryteriów, wybrałem „Potop”, i wydaje się, że nie jest źle” – mówi podopieczny Macieja Musiała.
Ten sam temat wybrał Tomasz Zając, który w sobotę po raz pierwszy zagrał w Ekstraklasie. „Wybrałem „Potop”. Wydaje mi się, że wszystko poszło dobrze. Trafiłem na dobrze znane mi lektury, dlatego szybko napisałem cały egzamin. Myślę, że nie powinno być problemu ze zdaniem”.
Młodego napastnika nie sposób było zapytać, kiedy towarzyszył mu większy stres. Czy wtedy, gdy zmieniał na boisku Donalda Guerriera, czy może przed egzaminem dojrzałości. „Obiema sprawami nie stresowałem się w szczególny sposób. Podchodziłem do tego na luzie, żeby dobrze wypaść, i wydaje mi się, że w obu przypadkach to się udało” – odpowiada pewny siebie Zając.
Większe emocje towarzyszyły kapitanowi drużyny rezerw. „Myślę, że są to dwa różne rodzaje stresu. Przed maturą towarzyszą nerwy, bo muszę zdać, natomiast gdy siadam na ławce w pierwszej drużynie, następuje radość, że tu jestem, że mogę dostać szansę gry. Jest to zupełnie inny stres i adrenalina” - tłumaczy Lech, przed którym następne dni przygotowań. „Przede mną jeszcze egzaminy z matematyki, angielskiego, a także rozszerzona geografia. Na końcu zostają egzaminy ustne, ale te emocje będą już mniejsze, bo wczułem się w klimat testów, i będzie tylko lepiej” – zapewnia.
W życiu każdego młodego sportowca, nadchodzi moment, gdy ten musi połączyć sport z nauką. Jak poradził sobie z tym „Zajączek”? „Było bardzo trudno, lecz szkoła stworzyła mi dogodne warunki, nauczyciele zważali na to, że ciężko trenujemy, uważam, że zostałem dobrze przygotowany do matury” – kończy zawodnik Białej Gwiazdy.
Tegorocznym wiślackim maturzystom życzymy powodzenia na tych egzaminach, które jeszcze im zostały.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















