Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Wisła w końcu zwycięska!
Wisła w końcu zwycięska!
Data publikacji: 14-03-2016 19:57Po pełnym emocji meczu w Niecieczy, Wiślacy przełamali serię spotkań bez zwycięstwa. W debiucie trenera Dariusza Wdowczyka Biała Gwiazda pokonała Termalicę Bruk-Bet Nieciecza 4:2. Bramki dla Wisły zdobywali Patryk Małecki, Paweł Brożek, Rafał Wolski oraz Rafał Boguski. Gole dla gospodarzy były dziełem Bartłomieja Babiarza i Dawida Sołdeckiego.
Fot. Adam Koprowski
Pierwszy mecz Wiślaków pod wodzą nowego szkoleniowca, Dariusza Wdowczyka, przypadł już na dzień po jego ogłoszeniu. Biała Gwiazda mierzyła się na wyjeździe z ekipą Termaliki Bruk-Betu Nieciecza. W porównaniu do pojedynku z kielecką Koroną, nowy trener Wisły dokonał tylko jednej zmiany - w miejsce Petara Brleka od pierwszej minuty zagrał Paweł Brożek.
Zobacz zdjęcia z tego spotkania!
Spotkanie w podtarnowskiej Niecieczy było szczególne dla Arkadiusza Głowackiego, obchodzącego wczoraj swoje 37. urodziny. Popularny "Głowa" stał się tym samym pierwszym 37-latkiem, który wystąpił w barwach Wisły.
Od pierwszych minut to krakowianie przejęli inicjatywę, a Termalica skupiła się głównie na obronie. Mogło się to zemscić na gospodarzach już w drugiej minucie, lecz strzał Wolskiego z rzutu wolnego padł łupem Krzysztofa Pilarza. Nowy golkiper popularnych "Słoników" kolejny raz popisał się udaną interwencją w 6. minucie, po uderzeniu z woleja Rafała Boguskiego.
Początek na szóstkę
Co się jednak odwlecze... Kilkanaście sekund później jeden z obrońców gospodarzy podał piłkę wprost pod nogi Ondraska, który natychmiastowo odegrał do Brożka. Napastnik Białej Gwiazdy oddał futbolówkę Popoviciovi, który prostopadłym podaniem obsłużył Patryka Małeckiego. „Małemu" nie pozostało nic innego, tylko skierować piłkę obok interweniującego Pilarza.
Wiślacy próbowali pójść za ciosem i zdobyć drugą bramkę. Pierwszą szansę na to po indywidualnej szarży Małeckiego miał Brożek, jednak jego uderzenie zza szesnastki wybronił bramkarz "Słoników".
Najbardziej zapracowanym piłkarzem w pierwszym kwadransie był bez wątpienia Krzysztof Pilarz, który w 15. minucie miał na swoim koncie już pięć udanych interwencji. Byłego bramkarza m.in. GKS-u Bełchatów bezpośrednio z rzutu rożnego próbował zaskoczyć Wolski, lecz Termalica nadal przegrywała tylko jednym golem.
W 16. minucie przed pierwszą okazją stanęli podopieczni Piotra Mandrysza. Po zespołowej akcji niecieczan, piłka trafiła na skraj pola karnego do Wojciecha Kędziory, który huknął wprost w Miśkiewicza. Jeszcze groźniej pod Wiślacką bramką zrobiło się cztery minuty później, kiedy to w dogodnej sytuacji znalazł się Martin Juhar. 28-letni Słowak przerzucił piłkę nad wybiegającym z bramki "Miśkiem", ale jego próba minimalnie minęła lewy słupek bramki krakowian.
Brożek nie dał szans, premierowy gol Wolskiego
Odpowiedź Wiślaków na śmielsze poczynania gospodarzy była piorunująca. Na własnej połowie futbolówkę przejął Boguski, który podał do Ondraska. Czech doskonale wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Brożka i dograł mu piłkę wprost na nogę. "Brozio" znalazł się w sytuacji sam na sam i posłał piłkę w lewy róg bramki Pilarza. Golkiper niecieczan znowu był bez szans.
Kolejne dziesięć minut stało pod znakiem gry w środku pola. W 40. minucie Termalica otrząsnęła się po straconej bramce w najlepszy możliwy dla siebie sposób. W sytuacji sam na sam z Miśkiewiczem znalazł się nominalny defensywny pomocnik, Bartłomiej Babiarz, który ulokował piłkę w siatce, pomimo interwencji Miśkiewicza, któremu w tym sezonie nie udało się jeszcze zachować czystego konta. W Niecieczy zrobiło się 1:2 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania, choć z rzutu wolnego wyrównać próbował jeszcze Misak.
Na drugą połowę Wiślacy wyszli bardzo zmotywowani, czego efektem była szybko zdobyta bramka na 1:3. Indywidualną akcję przeprowadził Patryk Małecki, po czym zacentrował wprost na głowę stojącego na 4. metrze Rafała Wolskiego. Wypożyczony z Fiorentiny pomocnik bez problemów pokonał Krzysztofa Pilarza.
Chwilę później zrobiło się jednak 2:3. Po starciu Głowackiego z Kędziorą arbiter Daniel Stefański wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Dawid Sołdecki.
Niezłomni
Odpowiedź Wisły po raz kolejny była nokautująca. W 53. minucie lewą stroną popędził Małecki, po czym zacentrował. Piłka minęła i Ondraska, i Pilarza, lecz dopadł do niej Rafał Boguski, który mimo rozpaczliwej interwencji bramkarza "Słoników" głową skierował futbolówkę do bramki. Początek drugiej części meczu to był prawdziwy rollercoaster.
Chwilę później, po przejęciu piłki, na szarżę lewą flanką zdecydował się nawet Richard Guzmics, który założył siatkę jednemu z niecieczan i podał do Ondraska. Aktywny Czech wybrał niesygnalizowane uderzenie z około 25. metra, ale jego próba była minimalnie niecelna.
Podopieczni Piotra Mandrysza mogli ponownie zbliżyć się do Wiślaków na jedną bramkę w 60. minucie. Wprowadzony w drugiej połowie Bartłomiej Smuczyński znalazł się w sytuacji przypominającej bramkową akcję Wolskiego, lecz jego główka z najbliższej odległości trafiła w słupek bramki Miśkiewicza.
Piątego gola dla Wiślaków mógł w 70. minucie spotkania zdobyć Boguski, który pięknie nawinął defensorów Termaliki, po czym huknął na bramkę strzeżoną przez Pilarza. Golkiper gospodarzy pofrunął w powietrzu, ale nie sięgnął piłki, która przeleciała jednak nieznacznie nad poprzeczką.
Wreszcie trzy punkty!
W odpowiedzi niecieczanie po raz kolejny mogli strzelić kontaktowego gola. W niesamowitym zamieszaniu w polu karnym Białej Gwiazdy piłka po strzale Kędziory najpierw odbiła się od słupka, a dobitkę Smuczyńskiego obronił Miśkiewicz, do spółki z jednym z krakowskich defensorów.
W 82. minucie meczu po rzucie rożnym groźnie z woleja uderzał Misak, a piłka odbiła się od Wolskiego i poszybowała nad poprzeczką bramki Miśkiewicza. Po drugim z kolei kornerze do główki doszedł Kędziora, jego próba nie znalazła drogi do bramki.
Ponownie pod bramką Wisły zakotłowało się w 87. minucie, lecz strzał jednego z niecieczan minął prawy słupek bramki "Miśka". Pozostałe ataki Termaliki były nieskuteczne i Wisła po końciowym gwizdku w końcu mogła cieszyć się ze zwycięstwa, a Arkadiusz Głowacki sprawił sobie najlepszy urodzinowy prezent.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Wisła Kraków 2:4 (1:2)
0:1 - Małecki 6'
0:2 - Brożek 29'
1:2 - Babiarz 39'
1:3 - Wolski 47'
2:3 - Sołdecki 50'
2:4 - Boguski 53'
Termalica: Pilarz - Pleva, Putiwcew, Sołdecki, Jarecki (35' Biskup / 46' Smuczyński) - Kupczak, Babiarz - Plizga, Misak (86' Bratanović), Juhar - Kędziora
Wisła: Miśkiewicz - Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Boguski, Popović, Wolski (90' Cywka), Małecki (85' Bałaszow) - Brożek (74' Brlek), Ondrasek
Żółte kartki: Babiarz, Misak - Głowacki, Popović
Sędziował: Daniel Stefański
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















