Strona główna » Aktualności » Wisła w ćwierćfinale Pucharu Polski!

Wisła w ćwierćfinale Pucharu Polski!

Data publikacji: 26-10-2010 22:43



Niedawny pogromca lidera Ekstraklasy, Jagiellonii Białystok, przyjechał do Krakowa po awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Jednak Wiślacy, mimo nieobecności w składzie Radosława Sobolewskiego i Pawła Brożka, poradzili sobie z Widzewem, wygrywając po bramce Macieja Żurawskiego.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Pierwsza część spotkania przy Reymonta 22 była zupełnie bez historii. Biała Gwiazda panowała na boisku, jednak goście grali uważnie w obronie i nie pozwalali krakowianom na wiele pod bramką Bartosza Kanieckiego. Jedną z niewielu groźnych sytuacji Wiślacy stworzyli w 40. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Nourdina Boukhariego i strzale głową Clebera piłka poleciała wzdłuż linii bramkowej.

Zobacz zdjęcia autorstwa Maksa Michalczaka.

Zdecydowanie więcej emocji było w drugiej połowie. W 52. minucie Marcin Robak uderzył łokciem w twarz Clebera. W obronie kapitana Wisły stanął Boukhari i na boisku doszło do przepychanek między zawodnikami obu drużyn. Sędzia ukarał Robaka jedynie żółtą kartką, obejrzał ją również Marokańczyk.

Zobacz zdjęcia Daniela Gołdy.

W 63. minucie Wiślacy mogli pokusić się o gola, jednak Andres Rios główkował obok bramki rywali. Dziesięć minut później Mariusz Pawełek popisał się dobrą interwencją przy akcji łodzian, rzucając się pod nogi Darvydasa Sernasa, który wyszedł z nim sam na sam, i w ostatniej chwili zabierając mu piłkę. W 77. minucie pokazał się za to Bartosz Kaniecki broniąc strzał z dystansu Patryka Małeckiego. Minutę później Kaniecki wybronił strzał z kilku metrów Andraża Kirma, a piłka po dobitce Słoweńca trafiła w słupek. W odpowiedzi na bramkę Wisły strzelał Robak, ale znowu górą był Mariusz Pawełek. 

Golkiper Widzewa w kilku akcjach pokazał, że jest pewnym punktem swojej drużyny, broniąc między innymi bardzo ładny strzał Cezarego Wilka z 30 metrów. Jednak na cztery minuty przed końcem spotkania popełnił fatalny w skutkach dla jego drużyny błąd. Erik Cikos zagrał piłkę na 16. metr do Macieja Żurawskiego, ten odwrócił się z piłką i strzelił płasko. Futbolówka odbiła się jeszcze od Jarosława Bieniuka i pod rękami Kanieckiego wpadła do siatki.

Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę. W 78. minucie czerwoną kartkę za uderzenie w twarz Boukhariego obejrzał Dudu. Sędzia uznał jednak, że pomocnik Wisły prowokował, więc ukarał go drugą żółtą kartką w tym spotkaniu.

Wisła Kraków – Widzew Łódź 1:0 (0:0)

1:0 Żurawski 86’

Wisła Kraków:
Pawełek – Cikos, Cleber, Bunoza, Paljić – Małecki, Garguła (76’ Jirsak), Wilk, Boukhari, Kirm (90’ Piotr Brożek) – Rios (66’ Żurawski)

Widzew Łódź:
Kaniecki – Ben Radhia, Bieniuk, Pinheiro, Dudu – Grzelak (75’ Grzelczyk), Broź, Durić (67’ Radowicz), Grzeszczyk (81’ Lisowski), Robak – Sernas

Żółte kartki: Boukhari (Wisła) – Robak (Widzew)
Czerwone kartki: Boukhari (za dwie żółte), Dudu
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 7 300

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony